Marcus Bochecha także narzeka na organizację finałów World Pro

 

Ulubieniec Rodrigo Cavaci, Marcus Bochecha po nominacji na czarny pas BJJ spełnia podkładanie w nim nadzieję i wygrywa najważniejsze turnieje. Ostatnio jego łupem padły Pan Amsy oraz finały World Pro. Teraz młody zawodnik CheckMat, który na swoim koncie ma tytuł mistrza świata brązowych pasów celuje w złoty medal na Worldsach, ale już w dywizji czarnych pasów:

Miałem wiele problemów z moją wizą, ale ostatecznie udało mi się na mój koszt polecieć do Abu Dhabi. Zwycięstwo na World Pro jednak było warte całego tego zachodu. W swojej kategorii miałem cztery walki. Pierwsze dwie wygrałem na pkt. W półfinale udało mi się poddać Jose Juniora, który walczył na ADCC. W finale poddałem kluczem na stopę mojego klubowego kolegę Brage Neto. Niestety, ale tegoroczna organizacja imprezy była na słabym poziomie. Zawalili przede wszystkim harmonogram startów. Swoją pierwszą walkę stoczyłem po kilku godzinnej obsuwie.. Cały dzień na sali bez jedzenia był naprawdę męczący. Arabowie mają wszystko co najlepsze by robić takie imprezy. Mają duże pieniądze, które są ważnym czynnikiem. Powinni na przyszłość wyciągnąć z tegorocznej imprezy wnioski by za rok dużo lepiej je zorganizować.

CO JEST KULANE?

Przeczytaj także