
Na UFC 163 Vinny Magalhaes skrzyżuje rękawice z Anthony Peroshem. Walka zapowiada się bardzo ciekawie, ponieważ obaj zawodnicy są czarnymi pasami BJJ. Brazylijczyk twierdzi jednak, że jego rywal nie prezentuje wysokiego poziomu w parterze.
Nie chcę wyjść na zarozumiałego, ale Perosh jest do bani. Ma dobre BJJ? Być może w Australii razem z swoim bratem, ale to nic nie znaczy. Kiedy podpisałem kontrakt z UFC Joe Silva zapytał się mnie z kim chciałbym walczyć. Dałem mu listę sześciu nazwisk wśród, których był właśnie Perosh, jednak początkowo nie chciał on ze mną walczyć. Teraz kiedy przegrałem z Philem on się odezwał i wyraził ochotę na walkę ze mną. Wziąłem to do siebie, ponieważ wydaje mu się, że może mnie pokonać tak jak zrobił to Davis.



