Dzisiaj prezentujemy wam wywiad jednym z dwóch nowych czarnych pasów w Polsce Grzegorzem Firlitem, który trenuje na co dzień w klubie Linke Gold Team.
Co czujesz po nominacji na czarny pas bjj?
Bezpośrednio po czułem nieco bólu, a na drugi dzień dużo więcej, na szczęście po 3 dniach było dużo lepiej 🙂
W jakich okolicznościach zaczęła się Twoja przygoda z tym sportem?
10 lat temu (może trochę więcej? ) postanowiliśmy ze swoim nauczycielem aikido zobaczyć jako to jest z tym parterem. Był to czas gdzie bjj było dość agresywnie reklamowane w Polsce jako najskuteczniejszy styl walki. Zaczęliśmy indywidualne treningi, które przekształciły się w treningi w regularnej grupie i tak wciągnąłem się w bjj. Na początku nie ćwiczyłem tej sztuki zbyt często, z czasem jednak proporcje się odwróciły.
Ile czasu zajęło Ci dojście do czarnucha?
10 lat z małym okładem.
Według Twojej opinii z jakiego pasa na pas przejść najciężej bądź też najdłużej? Może opowiedz to nam na swoim przykładzie?
Chyba najwięcej czasu zajmuje przejście z niebieskiego na purpurę. Czy tak było w moim przypadku, musiałbym głęboko sięgnąć pamięcią. Stopnie i pasy jakiś czas temu przestały mieć dla mnie duże znaczenie.
Gdy Bracia Linke podczas obozu w Kołobrzegu ogłosili, że do końca roku Ty wraz z Sylwestrem Dziekanowskim otrzymacie czarne pasy jaka była Twoja reakcja na te słowa? Czy spodziewałeś się gdzieś w głębi serca, że czarny pas jest już tuż tuż..?
Ucieszyłem się, ale ponieważ dla mnie najważniejsza jest możliwość uczestnictwa w treningu, nie przywiązywałem uwagi do tego, kiedy i czy w ogóle to nastąpi.
Z tego co wiemy, posiadasz 4 dan w aikido i 1 dan w karate. Możesz nam opowiedzieć jak zaczęła się Twoja przygoda z tymi sportami i czy trwa do tej pory?
Aikido ćwiczę od 27 lat. Po 10 latach praktykowania szukałem możliwości poszerzenia swojej wiedzy (chyba chodziło o skuteczność) i zapisałem się na karate. Moja przygoda z tą sztuką walki trwała 13 lat. Aikido praktykuję nadal, choć w mniejszym stopniu, niż bjj. Karate już nie ćwiczę. Ćwiczyłem też po drodze trochę filipińskiej estokady.
Kiedyś w naszym kraju przejście z pasa na pas, trwało bardzo długi okres np. Teraz odbywa się to troszeczkę szybciej. Czy uważasz, że doczekamy się w Polsce takiego momentu jak w Brazylii, że zawodnicy będą dochodzić do poziomu czarnego pasa w przeciągu 4-5 lat?
Bjj i wszelkie formy sportów chwytanych rozwijają się w Polsce bardzo szybko, Polacy lubią rywalizować w sportach walki. Z pewnością dla bardzo utalentowanych zawodników tego rodzaju droga jest możliwa, o ile okażą się dodatkowo wystarczająco dojrzali w oczach swoich trenerów.
Czy jiu jitsu zmieniło Cię jako człowieka? Czy nauczyłeś się czegoś dzięki niemu?
Jiu-jitsu dołożyło swoje cegiełki do mojego doświadczenia, życie każdego z nas składa się z wielu takich doświadczeń. Z pewnością również dzięki niemu potrafię sobie radzić w trudniejszych sytuacjach.
Jakie jest Twoje zdanie na temat sposobu nominacji na pas. Jak wiadomo np. w karate są egzaminy na pas ( pokazywanie technik ) Czy uważasz, że w bjj powinno być tak samo? Czy jednak promocja na wyższy pas powinna być odzwierciedleniem sukcesów danego zawodnika?
Uważam, że to trener powinien dbać o to, aby promując zawodnika na wyższy pas dbał, aby miał on odpowiednią wiedzę techniczną do wymaganego poziomu. Niektórych zawodników promuje się głównie za sukcesy, innych za coś innego. To indywidualna decyzja trenera. Nie wszyscy wygrywają na zawodach, nie wszyscy w nich startują, a jednak również się rozwijają. Niektórzy trenerzy, nie widząc na co dzień zawodników, mogą więc wymagać dodatkowych egzaminów technicznych. W naszej akademii na szczęście nie jest to mój problem. Osobiście nigdy nie zdawałem żadnych egzaminów w brazylijskim jiu jitsu 🙂
Na koniec jeśli chciałbyś komuś podziękować lub pozdrowić masz na to miejsce
Pozdrawiam swoich trenerów i przyjaciół Mariusza, i Maćka Linke oraz wszystkich, zazwyczaj młodszych, kolegów i koleżanki z LGT, dostarczających mi ciężkich chwil podczas sparingów.




