Dzisiaj przedstawiamy wam ekskluzywny wywiad z Brazylijczykiem, który od kilkunastu lat mieszka i prowadzi swoją akademię w Szwecji. Marcelo Yogui jest czarnym pasem BJJ, który swoje pierwsze kroki z tym sportem stawiał około 25 lat temu pod okiem legendarnego Riliona Gracie. Brazylijczyk w rozmowie opowiada o swoich początkach z BJJ, jak to się stało, że wylądował w Szwecji, o życiu i prowadzeniu treningów w Kraju Wikingów oraz nie mogło też zabraknąć kilku pytań na temat naszego kraju. Zapraszamy do lektury!
Podziękowania za pomoc w przeprowadzeniu wywiadu dla Kacpra!
Opowiedz nam jak zaczęła się Twoja przygoda z BJJ? Dlaczego zdecydowałeś się trenować ten sport?
Po pierwsze chciałbym podziękować Wam za możliwość podzielenia się częścią mojego życia. Pierwszy kontakt z jiu-jitsu miał miejsce w moim domu, w roku 1981, mój tata trenował z Carlsonem w Gracie Academy na Copacabana przez co stał się dobrym kolegą mistrza Carlosa Gracie. Zaczął również stosować dietę Gracie, która jest kombinacją zdrowych rodzajów jedzenia i różnych herbat z ziół. Pewnego dnia wróciłem do domu ze szkoły i zastałem Carlosa Gracie, który jadł kolacje z moim ojcem. Zapytał mnie czy kiedykolwiek trenowałem jiu-jitsu?Odpowiedziałem, że nie, na to on powiedział mi, żebym porozmawiał z jego synem Rillionem i zaczął trenować JJ z nim. Po spotkaniu z Carlosem Gracie postanowiłem zacząć trenować JJ, dwa dni po moich urodzinach miał miejsce mój pierwszy trening w Gracie Family House. Było to na trzecim piętrze, mieli tam ogromną mate, na której odbywały prywatne zajęcia. Następnie zaczęliśmy trenować w Gracie Academy w Copacabana. W tym samym czasie Rillion otworzył Academie na Ipanema, która stała się naszą drugą bazą treningową.
W przeszłości, gdy zaczynałeś trenować miałeś okazję stawiać pierwsze kroki w jiu jitsu pod okiem takich legend jak Rillion Gracie czy Carlos Gracie Jr. Jak wspominasz tamten okres? Jakimi trenerami byli Rilion i Carlos? Co było dla nich ważne w BJJ?
Nie tylko ja miałem taką możliwość. Byliśmy dużą grupą, która czerpała przyjemność z trenowania BJJ.Mieliśmy wielu dobrym fighterów, takich jak: bracia Gracie, bracia Machado,mieliśmy wielu członków ale wtedy BJJ nie było tak popularne jak jest dzisiaj,było o wiele mniejsze porównując do rozmiarów jiu-jitsu, które mamy dzisiaj na całym świecie. W czasie kiedy zacząłem trenować miałem możliwość poznać przyjaciół na całe życie. Trenowanie z Carlosem, Rillionem i pozostałymi członkami rodziny było dla mnie niesamowitym doświadczeniem, które zmieniło moje życie na zawsze. Możliwość trenowania z tak wspaniałymi zawodnikami pozwala mi dzisiaj rozpowszechniać JJ na świecie, zawsze reprezentując Gracie.
Jak to się stało, że przyjechałeś do Szwecji i otworzyłeś swoją akademię? Opowiedz nam całą tą historię Tworzenia klubu w Szwecji.
W roku 1997 spotkałem człowieka, który przyjechał do Brazylii. Wynajął on mieszkanie, z którego było widać moją akademię ( Gracie Ipanema). Przyszedł do mnie ze swoją dziewczyną, która była Szwedką, ale mówiła po portugalsku i spytał się czy może trenować z nami BJJ przez najbliższe dwa tygodnie, na co ja odpowiedział, że nie widzę żadnego problemu, po czym zaprosiłem go na trening. Następnego dnia przyniosłem mu kimono, po czym on przez dwa tygodnie przychodził codziennie i trenował z nami. Dwa dni przed swoim powrotem do Szwecji zapytał mnie czy mógłbym przyjechać do Szwecji nauczać ich BJJ. Odpowiedziałem, że nie ma problemu. On przyniósł mi bilet na następny tydzień do Sztokholmu. Moja dziewczyną nie była zachwycona tym pomysłem, mimo to zdecydowałem się na wyjazd. Po przyjeździe do Szwecji pierwsza akademia,w której uczyłem nazywała się Kampsportskolan. To był klub muay-thai, który dziś nazywa się Stockholm Muay-thai. Po mojej pierwszej wizycie w Szwecji, wracałem tu wielokrotnie. Przeprowadzałem seminaria w całej Skandynawii, USA i w południowej Ameryce. Podczas jednej z moich wizyt w Szwecji spotkałem Augusta Wallena po czym rozpoczęliśmy współprace. Prowadziłem semiaria w Fighter Center (Gladius MMA). Jednym z uczestników tych semiariów był Martin Janson, mój pierwszy czarny pas w Szwecji. Kiedy przeprowadziłem się tutaj trzy lata temu, najpierw zamieszkałem w Jonkoping, gdzie uczyłem jednego z moich czarnych pasów w Szwecji (Paul Person) w Samurai JJK. Wspierał mnie w początkach mojego życia w Szwecji. Następnie przeprowadziłem się do Goteborga, żeby zacząć uczyć w Gladius MMA i jestem odpowiedzialny tutaj za sekcje BJJ. Prowadzę zajęcia dla dzieci, dorosłych. Jest nas bardzo wielu członków, myślę że niebawem będziemy jednym z największych klubów BJJ w Europie. Jestem ogromnie szczęśliwy, że BJJ tak dobrze się rozwija w Skandynawii, a zarazem dumny, że jestem jednym z pionierów tego sportu w tym kraju. Z tego miejsca chciałbym podziękować Peterowi Zethraeusowi, który dał mi możliwość pokazania BJJ tak wielu osobom.
Szwecja to zimny kraj. Jak sobie poradziłeś z temperaturą jaka panuje w tym Skandynawskim kraju?
Marcelo Yogui: To dobre pytanie, nigdy nie zaadoptuje się do temperatur 20 stopni poniżej zera. Rzeczywistym poblemem nie jest zimno, tylko światło dzienne, którego jest tu bardzo mało w trakcie zimy. Kiedy robi się ciemno, wszyscy wtedy czują sie znużeni, ale można się do tego przyzwyczaić.
Wiemy, że nie prowadzisz tylko jednej akademii. Powiedz nam iloma akademiami zarządzasz i w jakich krajach?
Jak już wspominałem pracuje w Gladius MMA, jest tu od poniedziałku do piątku i odpowiadam za sekcje BJJ. Pomagam również w przygotowaniach profesjonalnych zawodników MMA takich jak: Victor Cheng, Tommy Blom i innych. Jestem ponadto głównym instruktorem w Dynamix Fighting Sports, którego poprzednia nazwa brzmiała Scandinavia Sport Jiu-Jutsu Association. Uczę tutaj walki w parterze. Od kiedy zaczęliśmy współpracę 10 lat temu zrobiliśmy bardzo duży progres i dzisiaj skupiamy 16 akademii. Właśnie zacząłem współpracę z Akademią Randori w Danii, która teraz reprezentuję Yogui BJJ. Instruktorem tam jest Bo Pedersen, który wykonuje świetną prace. Mam także swojego ucznia w Argentynie ( Cesar Cerceglia), który odwala tam kawał dobrej roboty. Argentyna to nie jedyny kraj, w którym się rozwijamy. Jesteśmy też w Peru i Chile, gdzie raz do roku ma miejsce spotkanie, które ma na celu łączenie tych wszystkich akademii w jedna rodzinę.
W którym miejscu Twoim zdaniu znajduje się Szwedzkie BJJ? Dużo ludzi wymienia Szwecje jako jeden z czołowych Europejskich krajów BJJ. Zgodzisz się z tą opinią?
Myślę, że tak ponieważ pracujemy tutaj bardzo ciężko nad popularyzowaniem BJJ.Ludzie jeżdżą stąd coraz częściej na obozy do Brazyli a także wiele dobrych Brazylijczyków przyjeżdża tutaj. Myślę, że bez wątpienia jesteśmy jedną z największych sił BJJ w Europie, wkrótce będziemy jeszcze silniejsi.
Jak ocenisz rozwój Szwedzkiego BJJ? Jak wyglądało BJJ, gdy pierwszy raz tutaj przyjechałeś a jak wygląda teraz?
Kiedy przyjechałem do Szwecji BJJ tutaj tak naprawdę nie istniało. Wielu ludzi nie miało nawet pojęcia co to jest. Dzisiaj nie jestem w stanie sobie wyobrazić jak wiele akademii tutaj funkcjonuje i myślę, że dzisiejszy poziom na zawodach tutaj jest bardzo wysoki.
Jakbyś w kilku zdaniach ocenił Szwedów jako naród?
Szwedzi są naprawdę mili, trochę zamknięci w sobie ale kiedy poznasz ich lepiej to się otwierają. Myślę, że Szwecja jest bardzo pięknym krajem, ma swoje wady i zalety jak każdy kraj. Pomoc jaką okazują ludziom z innych krajów, którzy przyjeżdżają tutaj zbudować swoje nowe życie jest naprawdę ogromna.
W Polsce jest na dzień dzisiejszy ponad 40 tu czarnych pasów. Ile czarnych pasów jest w Szwecji ? Na pewno dużo mniej niż w Polsce. Jak myślisz czym to jest spowodowane, że Szwedzi są wymieniani do grona czołowych europejskich krajów BJJ wraz z Polakami, ale zdecydowanie mają mniej kolorowych pasów niż Polska.
Nie wiem jakie są różnice między tymi krajami ponieważ nigdy nie miałem możliwości pobytu w Polsce, co byłoby dla mnie ogromną przyjemnością. Zauważyłem jednak, że macie świetnych instruktorów w Polsce takich jak : Roberto Atalla( mój dawny przyjaciel i klubowy kolega), Felipe Costa, również mój dobry przyjaciel, a także Alexandre Paiva, który też współpracuje z kilkoma klubami w Polsce. Rezultat ich pracy w Polsce może być tylko jeden: dobry!. Wiem, że BJJ w Polsce jest bardzo popularne, macie wszystko co jest potrzebne do tego, by być potężna siłą BJJ w Europie. Tutaj w Szwecji mogę mówić tylko za siebie: promuje na wyższe stopnie tylko ludzi, którzy na to zasługują, nie ma znaczenia kim jesteś, czy startujesz w zawodach czy nie. Większe znaczenie ma dla mnie to czy rozumiesz ten sport, pozycje, dźwignie i całą grę w tym sporcie. Uczę w Szwecji od 1997 roku i rozdałem trzy czarne pasy : MArtin Janson, Ricard Carneborn, Paul Persson.
Czy gdybyś dostał propozycję seminarium w Polsce skorzystałbyś z oferty?
Jak powiedziałem wcześniej przyjemnością byłoby dla mnie odwiedzić Wasz kraj i przekazać Wam wiedzę, którą posiadam. Zawsze przed wyjazdem kontaktuje się z head coachem i pytam czy nie ma żadnych przeciwwskazań do przeprowadzenia seminarium. Myślę, że Wy możecie nas również odwiedzać w Goteborgu , możemy zorganizować wspólny obóz, abyśmy mogli się poznać i potrenować.
Jak myślisz czy zawodnicy Europejscy mają kiedykolwiek szansę rywalizować na równi z równym z najlepszymi zawodnikami BJJ na świecie? Z takimi gwiazdami jak bracia Mendes, Braulio Estima, Lovato, Faria, Vieira i wielu innych..
Żeby zostać mistrzem w BJJ potrzebna jest przede wszystkich determinacja, ciężka praca i słuchanie swojego instruktora. On wie co jest najlepsze dla ciebie, żebyś stał się lepszym zawodnikiem. Musisz otworzyć swój umysł i dawać z siebie najwięcej ile tylko potrafisz. Odwiedzaj różne akademie, trenuj, sparuj, bądź uczestnikiem różnych seminariów, aby uzyskać wskazówki,staraj się zapamiętywać jak najwięcej. Nieważne z jakiego kraju pochodzisz, liczy się tylko ciężka praca i konsekwencja w dążeniu do celu.
Na koniec jeśli chciałbyś podziękować masz na to miejsce..
Chciałbym przede wszystkim podziękować wam, redakcji Grappler Info za możliwość wypowiedzenia się i mam nadzieję, że będziemy mieli możliwość spotkania się i potrenowania razem.







