10 faktów MP NO GI

lubon

10 najważniejszych rzeczy, które powinniście wiedzieć o III Mistrzostwach Polski NO GI, które odbyły się w ten weekend w Luboniu.

1.       Punktualność

Na zawodach w Luboniu jesteśmy już nie pierwszy raz i trzeba przyznać, że za każdym razem rozpoczynają się one planowo. W przyszłości uczestnikom radzimy nie liczyć na obsuwy i przybyć zgodnie z planem, gdyż potem będziecie musieli walczyć bez rozgrzewki w pierwszej walce tak jak jeden z naszych redaktorów 🙂

2.       Nagrody pieniężne

Bardzo dobrym pomysłem są nagrody pieniężne dla najbardziej obsadzonych dywizji na zawodach. Jest to dodatkowy motywator oraz bodziec dla zawodników, których start na takich zawodach to przeważnie wydatek rzędu 200 zł. Naszej redakcji udało się nawet ugryźć co nie co z tego tortu, wykorzystując zwycięstwo naszego koleżki Norberta Pobikrowskiego w kategorii 79,49 kg niebieskie pasy, który po ciężkim dniu zmagań zafundował nam smaczną kolację w Mcdonaldzie!

3.       Nieznajomość przepisów

Jesteśmy skłonni wybaczyć niektóre gafy początkującym białym pasom, które dopiero co zaczęły trenować i nie miały czasu, chęci albo co gorsza ich trenerzy się tym nie zainteresowali by wyjaśnić obowiązujące przepisy. Jesteśmy w stanie to zrozumieć, ale żeby purpurowe pasy świadomie atakowały dźwigniami na kolano a potem robiły wielkie oczy zdziwienia, że zostają zdyskwalifikowani woła o pomstę do nieba, zważywszy na fakt, że takie incydenty zdarzają się coraz częściej.

4.       Zainteresowanie elitą.

Z każdą edycją jest co raz większe zainteresowanie zaawansowanych chwytaczy. Obsada jeszcze nie jest taka mocna jak na MP BJJ czy MP ADCC, ale przecież te dwa turnieje organizowane są od wielu lat, więc naszym zdaniem zawody robione przez Alliance Poznań mają przed sobą jasną przyszłość i jeśli z edycji na edycję będzie zauważalny progres tak jak do tej pory, to będziemy mieli w kraju kolejną dużą i prestiżową imprezę, będącą jednym z docelowych startów w sezonie.

5.       Błędy sędziowskie

Pomyłki są nieuniknione na zawodach i trzeba zrobić wszystko by zminimalizować je do jak najmniejszej możliwej liczby. Porównując III MP NO GI do wcześniejszych edycji zauważyliśmy ich mniejszą ilość. Jednak zdarzały się błędy, które nie powinny mieć miejsca.

6.       Nagrody

Odzież ufundowana przez głównego sponsora firmę Pitbull West Coast, dodatkowe upominki w postaci suplementów od Olimpu oraz ładny medal zaprojektowany specjalnie na te zawody, powinny zrekompensować zawodnikom startowe w wysokości 60 zł. Jednakże w przeszłości odbywały się zawody, które oferowały znacznie więcej. Jedynie do czego się możemy przyczepić to brak dyplomów…

7.       Pochłaniacz Czasu

Sobotnia i niedzielna rywalizacja zmagań na matach w Luboniu rozpoczęła się od godziny 8:00 i i trwała do wieczornych godzin. Wśród zawodników znaleźli się tacy, którzy spędzili dwa dni na zawodach walcząc i obserwując swoich kolegów. Nie ma co ukrywać, że tak długo trwające zawody są męczące. Z naszej strony możemy doradzić organizatorom by na kolejne edycje przygotowali więcej niż trzy maty. Hala jest duża, więc dodanie dodatkowej planszy nie powinno stanowić problemu.

8.       Perspektywiczni zawodnicy

Naszą uwagę przykuł młody podopieczny Grzegorza Sztatkowskiego, Kacper Rot na co dzień trenujący w Valiant Gold Team Stargard. Ten 17 latek zdobył brązowy medal w purpurowych pasach -67,49 kg. Mimo, że w półfinale przegrał przez poddanie z późniejszym zwycięzcą dywizji Jakubem Witkowskim to pokazał on się z bardzo dobrej strony. Pochwalił go również Watson, który stwierdził, że jak na swoje młode lata jest on bardzo silnym zawodnikiem. Będziemy śledzić rozwój kariery tego nastolatka..

9.   Wykorzystywanie światowych trendów

Pomysł wprowadzenia kategorii juniorów, juniorów młodszych oraz młodzików został zaczerpnięty zza oceanu. Sebastian Słowek stara się być na bieżąco ze wszystkimi nowinkami wprowadzanymi przez  największe organizacje na świecie. Trener Alliance Team Poznań chętnie także wykorzystuje wiedzę nabytą podczas zagranicznych wyjazdów między innymi do Nowego Jorku, gdzie był w ubiegłym roku i wybiera się ponownie w niedalekiej przyszłości.

10. Organizacja

Organizacja zawodów stała na wysokim poziomie. Załoga Sebastiana Słowka wykonała kawał dobrej roboty. Mimo niewielkiego gronia, bardzo dobrze poradziła sobie z wykonaniem powierzonego zadania. Na koniec naszego podsumowania możemy przytoczyć tu powiedzenie, które idealnie odzwierciedla organizację zawodów „ Nie liczy się ilość… tylko jakość”

 

CO JEST KULANE?

Przeczytaj także