
Obserwując toczącą się rywalizację na Pucharze Polski BJJ w Koninie, zauważyliśmy kilku grapplerów wygrywających walki stosując swoje ulubione techniki, czy też charakterystyczne dla siebie pozycje. Wybraliśmy pięciu zawodników, których akcje są dopracowane niemal do doskonałości.
Piotr Kapral
Czarny pas oraz trener Copacabana Łódź od lat słynie z zamkniętej gardy, którą szlifował w Anglii pod okiem Braulio Estimy. Żmudna praca przez wiele lat przynosi pożądane efekty. Jego toczka z zamkniętej gardy, gdy wyłapuje rękaw rywala trzymając spodnie przy kolanie jest opracowana niemal do perfekcji.
Maciej Kozak
Sms początkowo był zawodnikiem walczącym z pleców u którego walka z góry była słabszą częścią jego gry. Jeśli chce się rywalizować na najwyższym poziomie trzeba być wszechstronnym zawodnikiem, który odnajdzie się w walce w każdej płaszczyźnie. Dobrze wie również o tym Maciek u którego od kilku miesięcy zauważyliśmy jedno przejście gardy, którym znakomicie kontroluje rywala w pół gardzie przez co ma bardzo dobrą pozycję do dalszych ataków. Sprawę ułatwiają mu warunki fizyczne jakimi dysponuje, które idealnie pasują do tej pozycji.
Piotr Podstawczuk
Jeżyk znany ze swojego agresywnego i efektownego stylu jest trudnym do rozszyfrowania zawodnikiem. Wachlarz wielu technik jakimi dysponuje Szczeciński Berserker sprawia, że jego rywale wchodząc na matę nie wiedzą czego mają się spodziewać. Wspólne treningi z całą pewnością pomogłyby oswoić się ze stylem Jeżyka, ale jest to dla wielu z jego rywali niemożliwe i w dalszym ciągu zapowiada to scenariusz taki, że od czasu do czasu zostanie przez kogoś pokonany po czym na kolejnych zawodach, nie daje szans swoim przeciwnikom tak jak miało to miejsce w Koninie.
Cezary Stefańczuk
Dźwigania prosta na stopę to nieczęsto spotykana technika w kimonach i można nią zaskoczyć rywala zważywszy na fakt, że wielu zawodników zapomina o tego typu dźwigniach przez co ich obrona przed nimi pozostawia wiele do życzenia. Na Pucharze Polski BJJ było widać, że zawodnik Copacabany ma ją dopracowaną do perfekcji o czym przekonali się jego przeciwnicy, którzy stanęli na jego drodze do finału. Poszperaliśmy trochę w internecie i okazało się, że nie jest to pierwszy turniej i zapewne nie ostatni, gdy srebrny medalista z Konina w ten sposób wygrywa walki.
Karol Dzieniszewski
Motyla garda nie należy do najłatwiejszych pozycji i trzeba być odpowiednio wyszkolonym oraz pamiętać o kilku szczegółach by przynosiła ona pożądane efekty. Od dłuższego czasu obserwujemy walki Karola Dzieniszewskiego, który właśnie w ten sposób lubi walczyć będąc na plecach a co najważniejsze skutecznie.



