Fabio Gurgel ” Nie sprzedałbym swojej drużyny nawet za sportowca takiego jak Roger Gracie „

Powyższa fraza dobrze podsumowuje tok myślenia Fabio Gurgela, w odniesieniu do jego pracy w Jiu-Jitsu. Dowódca Alliance ceni pracę drużynową bardziej niż wielkie nazwiska, pomimo tego Gurgel nie waha się powiedzieć, że Roger jest obecnie największym talentem Jiu-Jitsu.

Pomimo jego porażek, swoim poziomem jest nawet ponad Xande, który również jest świetnym zawodnikiem – powiedział Fabio

Podczas przygotowań do Worldsów 2010, na których Alliance będzie starało się zdobyć trzeci tytuł z rzędu, i piąty w ogóle, Gurgela można zastać w siedzibie głównej Alliance w Sao Paulo. Południowy trening zarezerwowany dla wyższych stopniami jest pełny. Na macie kulają się najlepsi, np. Alexandre „Gigi” Paiva, Rubens Charles „Cobrinha” , Michael Langhi, Bruno Malfacine, Lucas Lepri, Bernardo Faria, Tarsis Humphreys, Antonio Peinado, Luana Alzuguir i Gabrielle Garcia. Podczas krótkiej przerwy Gurgel przemawia, i nawiązując do zdania rozpoczynającego ten post wyjaśnia co wg niego czyni drużynę wygraną.

„Po pierwsze trzeba podchodzić poważnie do pracy jaką się wykonuje. Sportowcy muszą czuć się pewnie w stosunku do lidera klubu. Każdy składnik drużyny musi mieć poczucie, że robi wielki wkład dla sukcesu całości”.  – mówi Gurgel

na zdjęciu : Bernardo Faria

Czwartym warunkiem do sukcesu jest dyscyplina, a tego w Alliance nie brakuje. Przygotowania do największej imprezy w roku trwają niezakłócenie, nawet mimo zajęcia drugiego miejsca na Mistrzostwach Brazylii. Fabio Gurgel rozumie tą wpadkę i nie szuka wymówek.

„W sobotę przegraliśmy siedem półfinałów pod rząd, koniec końców to robi różnicę. Pomimo tego zdobyliśmy 90 punktów a CheckMat 96”.

Gurgel uśmiecha się tylko na pytanie o odrodzenie teamu, który w 2002 roku przeżył największy podział w historii Jiu-Jitsu.

„Prawda jest taka, że osiągane wyniki nie są owocami pięciu lat pracy, ale 25. Podczas tego rozłamu straciliśmy wiele czarnych i brązowych pasów, ale szkoła pozostała ta sama. Ciągle trenujemy w ten sam sposób i uczymy się na swoich błędach. Obecnie zawodnicy z Alliance wiedzą, że nasze decyzje były słuszne. Nie bez przyczyny nie było przypadków aby ktoś opuszczał klub, no może oprócz Gabriella Velli, który – dla szczerości – najpierw wstąpił a później odszedł”.

na zdjęciu : Lanhgi i Malfacine

Co z rokiem 2010 ? Co będzie dobrym rezultatem dla Alliance ?

„Jeżeli chodzi o czarne pasy to chcieli byśmy mieć 5 albo 6 finałów. Te mistrzostwa będą jednymi z najtrudniejszych. Może mamy swoich faworytów takich jak Langhi, Malfacine, Cobrinha, Tarsis, Lepri, Marcelinho i Faria, ale inne drużyny też ich mają. Myślę, że będziemy silniejsi niż w zeszłym roku”.

Jeżeli Alliance ma tyle talentów w wielu kategoriach pasowych i wagowych, to dlaczego od czasów Rodrigo Comprido w 2000, nie było żadnego mistrza świata w absoluto ? Czy to nie martwi Gurgela ?

„Nie. Czuję że nasi zawodnicy mają szanse wygrać absoluto. Jeżeli rejestracja była by dzisiaj, to wystawili byśmy Bernardo i Tarsisa. Faria jest w świetnej formie, wygrał Pan Ams’y i Mistrzostwa Brazylii, a Tarsis jest kimś, kto może walczyć z każdym nawet się przy tym nie pocąc. W Alliance jesteśmy skoncentrowani na trenowaniu mistrzów, wygrana absoluto przyjdzie jako coś naturalnego”

na zdjęciu : Gurgel i Luana Alzuguir

Na zakończenie Gurgel mówi o Cobrinhi. Czterokrotny mistrz wagi piórkowej trenuje ciężko ze swoim teamem w Sao Paulo, aby zdobyć ten tytuł po raz piąty. Zostanie mistrzem pięć razy pod rząd w tej samej kategorii wagowej było by bezprecedensowym wydarzeniem. Jednakże, zagrożenie dla marzenia Rubensa ma na imię Rafael Mendes, wychowanek Atos JJ. Gurgel komentuje

„Rafael jest bez wątpienia wielkim talentem, ale nie sądzę żeby dał sobie radę z Corinhą. Cobra jest kimś kto czuje się świetnie w każdej sytuacji, jest bardzo wszechstronny. Właśnie z tego powodu Rafael będzie grał żeby z nim wygrać, zapewne wciągnie go w gardę i zaatakuje pod sam koniec pojedynku. Do tych Worldsów przygotowujemy Cobrę aby nie dał się złapać właśnie w tą gardę. Postawił bym swoje pieniądze na Cobrinhę”

Pozostało mniej niż tydzień do Mistrzostw Świata BJJ …

CO JEST KULANE?

Przeczytaj także