Kłopoty WKS Śląska Wrocław…

Czarne chmury nastały nad sekcją zapaśniczą WKS Śląsk Wrocław. Agencja Mienia Wojskowego wystawiła w przetargu budynek w którym trenują wrocławscy zapaśnicy, a od środy jest odcięta bieżąca woda. Damian Janikowski z kolegami nosi baniaki z wodą, aby umyć się po treningu. Na sali panują spartańskie warunki: grzyb na ścianach, odpadający tynk, brak ogrzewania…

Wszyscy chcą oglądać medalistów olimpijskich, ale w takiej biedzie, na fatalnej sali, a teraz jeszcze bez wody, naprawdę trudno wytrenować mistrzów. To już tragedia, gorzej być nie może. Każdy z nas przynosi na treningi pięciolitrowe baniaki, żeby się umyć i móc spuścić wodę w toalecie.  Ja mogę trenować nawet na dworze. Ale jak wytłumaczyć rodzicom dzieci, które u nas ćwiczą, że teraz będą musiały się umyć w domu, a i z toaletą będzie kłopot?Liczę na to, że ta sprawa zostanie jakoś rozwiązana. W naszym klubie jest wielu zdolnych zawodników i warto zadbać o to, aby mieli warunki do rozwijania swojego talentu. W przeszłości znosiliśmy naprawdę wiele. W zimie trzeba było ćwiczyć w podwójnym dresie, bo nie było ogrzewania. Jednak odcięcie wody jest zagraniem poniżej pasa – Damian Janikowski.

To nie jest ani wina klubu, ani MPWiK, ani AMW. Uprzedzono nas, że do tego dojdzie, ponieważ są ogromne ubytki na wodzie i mimo że dzierżawcy płacą za wszystkie media, to i tak Agencja dopłaca kilkadziesiąt tysięcy złotych rocznie  Mamy kilka pomysłów na rozwiązanie tej sytuacji, ale nie wiadomo, czy którykolwiek z nich jest realny. Na razie zawodnicy sami przynoszą wodę w baniakach na salę, a potreningach myją się w domu. Wrocław to Europejska Stolica Kultury, ale z pewnością nie sportu. Przecież poza przyszkolnymi salkami gimnastycznymi i salami AWF-u nie ma żadnego obiektu dla naszej i innych dyscyplin. Piłkarskie Euro to już historia. Liczymy, że decydenci sobie o nas przypomną – Mariusz Kruczyc, szef sekcji zapaśniczej Śląska Wrocław.

Przez moment jakoś sobie poradzimy, ale na dłuższą metę nie wyobrażam sobie, żeby funkcjonować bez wody, która jest przecież potrzebna do odkażania mat czy mycia zaplecza – mówi Józef Tracz,  trener.

źródło: www.gazetawroclawska.pl 

CO JEST KULANE?

Przeczytaj także