Mateusz „Bolo” Juskowiak po ME ADCC

fot. po lewej Tygrys po prawej Bolao

Zawodnik Berserker’s Team Poznań Mateusz „Bolo” Juskowiak podsumowuje Mistrzostwa Europy ADCC na których wywalczył srebrny medal w kategorii wagowej +99kg:

Podróż do Chorwacji przebiegła dobrze, wyruszyliśmy w piątek rano i jechaliśmy 15 godzin. Co do spraw organizatorskich, to duży plus za hotel, który zarezerwował organizator. Walki przebiegały sprawnie, ale sama organizacja imprezy pozostawiała wiele do życzenia, zwłaszcza nagrody i podium, a właściwie ich brak, co przy randze zawodów i niemałym startowym (50 euro) było nie na miejscu.

Co do przebiegu walk, to stoczyłem 3, pierwszą wygrałem na punkty 5:0 – po początkowych problemach udało mi się przetoczyć punktując następnie przejściem gardy i dosiadem. W drugiej zmierzyłem się z wielkim Chorwatem, który ważył chyba ze 150 kg i miał ok. 2 m – popełniłem błąd w stójce i musiałem walczyć z dołu – nie polecam ;), jednak w dogrywce nie dałem się już zaskoczyć i wygrałem 10:0 na zmianę wpinając się za plecy i dosiadając mocno spuchniętego kabana ;). W finale uległem Janne Pietilainenowi, który był tego dnia lepszy ode mnie i pokazał wy soki poziom techniczny. Jestem trochę zły, bo wiedziałem, że od początku walki będzie próbował mnie wciągnąć do półgardy, więc miałem od razu zaatakować jego nogi, niestety trochę się zgapiłem, w wyniku czego to On przeszedł do balachy na kolano, z której udało mi się wyjść, niestety już w punktowanej części walki udało mu się wpiąć za plecy, a następnie udusić mnie zakładając mata leo.

Podsumowując całość, zawody uważam za dość udane, zarówno ja, jak i kilku kolegów z polskiej ekipy byliśmy blisko zdobycia jakże upragnionego przez każdego grapplera biletu na Mistrzostwa Świata ADCC, który, jeśli finanse pozwolą, spróbuję wywalczyć na trialsach. Na koniec chciałbym podziękować kilku osobom. Przede wszystkim Prezesowi  „Puszkowi” , bez którego ten wyjazd byłby niemożliwy, oraz trenerom „Alfowi” i Karolinie, a także wszystkim, którzy pomagali w przygotowaniach z „Wollym” na czele.

Pozdrawiam czytelników GrapplerInfo.

CO JEST KULANE?

Przeczytaj także