Relacja z Ukraina Golden Cup

na zdjęciu Wojtek Moskalewicz

Ukraina Golden Cup. Zawody te były podzielone na Grappling No- Gi, Pankration i Grappling Combat. Do Charkowa na wschodzie Ukrainy pojechaliśmy  5- osobową ekipą. Droga z Krakowa zajęła nam całą dobę(!) ,a było to spowodowane tym, że droga przez Ukrainę  była fatalna ( nie wiem jakim cudem Ukraina zdąży zmienić to do Euro 2012).  Przejechać także przez granicę nie było łatwo. Kolejki samochodów stały od kilku do kilkunastu godzin nim przedostały się na drugą stronę.Przechodząc już do samych zawodów muszę podkreślić dobrą organizację jak i bardzo ładną ceremonię otwarcia. Wszystko było dopięte na ostatni guzik. Dekoracje bardzo przypominały mi te z Olimpiad dzięki czemu faktycznie człowiek odbierając medal mógł czuć wielka satysfakcje.Walki. Jeżeli chodzi o mnie, to miałem trzy pojedynki (biłem się tylko w w No- Gi). Pierwszą z zawodnikiem z Kazachstanu.  Szybkie zejście do parteru i trójkąt z gardy. Drugą walkę miałem z Rosjaninem i tu muszę powiedzieć, że miałem pewne obawy patrząc na to co robił on ze swoimi przeciwnikami. Świetnie wyszkolony technicznie  zawodnik. Był to bardzo ciężki pojedynek w którym decydujący punkt udało mi się zdobyć kilka sekund przed końcem walki. Finał także miałem z Rosjaninem lecz tu między nami była zbyt duża różnica siły i nie udało mi się tego zniwelować. Przegrałem przez duszenie zza pleców. Co do reszty chłopaków, to najlepiej pokazał się Dudu (Marcin Dudek), który przez swoją kategorię przeszedł jak burza. Finał absoluto przegrał 1-0 z przeciwnikiem o 35 kg cięższym. Mimo porażki można spokojnie powiedzieć, że pokazał kawał dobrego submission. Reszta chłopaków też pokazała się z bardzo dobrej strony. Czasem brakło szczęścia, a czasem zdrowia, ale zawody można zaliczyć do udanych. Co do poziomu turnieju to powiem tak: poziom wysoki, ale w Polsce jest wyższy. Pozdrawiam wszystkich czytelników Grappler Info!

Podziękowanie dla Wojtka Moskalewicza za znalezienie troszkę czasu i napisanie relacji z pobytu chłopaków na Ukranie !



CO JEST KULANE?

Przeczytaj także