
Fabricio Werdum udanie powrócił do największej organizacji MMA na świecie. Medalista ADCC w bardzo dobrym stylu wypunktował Roya Nelsona. Brazylijczyk w tym starciu pokazał dobre muay thai co dowodzi, że jego treningi z Rafaelem Cordeiro nie idą na marne:
Po walce rozchorowałem się. Nie mogłem chodzić, ponieważ odczułem silny ból w nodze. Kilka razy zderzyliścmy się łokciami, daje mi się to teraz we znaki. Jednak najważniejsze, że udało mi się wygrać. Jestem bardzo zadowolony z przebiegu walki. Udało mi się w pełni zrealizować taktykę, którą opracowaliśmy z Rafaelem Cordeiro. Walczyłem inteligentnie, a Roy Nelson jest bardzo trudnym rywalem. Nie był jednak tak silny jak myślałem. Teraz mam nadzieję, że uda mi się wystąpić w czerwcu na UFC w Sao Paulo. Wezmę udział także w Brazylijskim TUF’ie jako trener BJJ w teamie Wanderleia Silvy. Chcę pokazać wszystkim, że należę do czołowej dziesiątki zawodników wagi ciężkiej na świecie. Oczywiste jest to, że chciałbym stoczyć rewanż z Cigano. Myślę, że po trzech lub czterech zwycięskich walkach UFC zaproponuje mi starcie z Dos Santosem. Chcę z nim walczyć! Nie odbieram mu jego zwycięstwa nade mną, ale gdy stoczyliśmy nasz pojedynek nie byłem odpowiednio przygotowany mentalnie i psychicznie, z powodu kłopotów rodzinnych.



