W środku wywiad z Fabricio Werdumem po walce z Fedorem:
Opisz jakie masz wrażenia po walce
Oczekwinia były bardzo wysokie, byłem dobrze przygotowany, a oni zmienili dzień mojej walki i cały czas nie mogłem przestać trenować. Walkę planowano na kwiecień, później na maj … Fizycznie byłem świetnie przygotowany, mentalnie na 100 %, zgromadziłem u swojego boku mój team, moją rodzinę, mamę, brata, siostrę, przybyła spora paczka z Brazylii więc atmosfera była dla mnie bardzo budująca. Po walce Komisja chciała nawet nałożyć na nas karę ponieważ robiliśmy wielki hałas i zamieszanie, poprzez okazywanie naszej radości 😉
Czy uderzenie Fedora spowodowało twój upadek czy może wyprowadziło Cię tylko z równowagi?
Uderzenie nie posłało mnie na deski, bardziej straciłem balans, ale mimo wszytsko chciałem znaleść się w parterze, więc pośrednio upadłem chcąc tego. Czułem cios, ale nie był na tyle mocny, po prostu straciłem balans
Od momentu w którym upadłeś od razu chciałeś go wciągnąć w gardę?
Założenie było aby nie zostać trafionym I wylądować w parterze, ale kiedy zostajesz trafiony przez Fedora nawet jesli jesteś uderzaczem i masz świetną stójkę jest lepiej zejść do parteru i tam pracować. Nasza strategia była taka, aby uspokoić jego G&P i wtedy poszukać miejsca na założenie jakiejś techniki.
Jakie masz teraz plany?
Jade do LA do mojej córeczki i żony, chcę spędzić cały tydzień na grillu (śmiech)
Twoja żona nie oglądała walki, zgadza się?
Moja żona gdzieś wyszła z domu, aby nie oglądać walki i czekała na mój telefon, była bardzo spięta. To był chyba najlepszy telefon w jej życiu.
Po walce chwaliłeś Fedora i powiedziałeś, że chciałbyś stoczyć z nim kolejny pojedynek. Czy organizatorzy mówili coś na ten temat po walce ?
Nie, powiedzieli mi, że zobaczymy, kazali się tym nie martwić tylko cieszyć się zwycięstwem, oraz, że może wystawią mnie do pojedynku z Overeemem. Jednym słowem – zobaczymy. Właśnie pokonałem najlepszego fightera na świecie, nie chcę się cofać i walczyć z Overeemem. Chciałbym walczyć z Fedorem za jakieś 6-8 miesięcy, tym razem w Rosji, w stylu Rockiego.
Jak wyobrażasz sobie walkę w jego ojczyźnie ?
Na pewno publiczność będzie za nim, ale myślę, że będą mnie szanować. No i oczywiście przywiozę ze sobą trochę swoich ludzi. Jestem pewien, że mała grupa Brazylijczyków potrafi zrobić większy hałas niż milion Rosjan (śmiech)
Czy postrzegasz to zwycięstwo jako odpowiedź dla tych wszystkich którzy się z Ciebie naśmiewali i nie wierzyli w to że możesz wygrać ?
Zdaję sobie sprawę z tego, że ciężko jest ludziom uwierzyć w gościa który staje do pojedynku z kimś kto jest uważany za najlepszego zawodnika na świecie. Chciałbym z tego miejsca przesłać wielkie pozdrowienia dla wszystkich którzy mnie wspierali, i tych którzy we mnie nie wierzyli. Może dzięki temu zrozumieją, że nie wolno nie doceniać swojego przeciwnika.




