X Puchar Polski BJJ – Relacja

 

Kolejna edycja Pucharu Polski BJJ potwierdziła tylko utrzymujący się stan rzeczy od wielu lat. Konińskie zawody są wraz z Mistrzostwami Polski najważniejszą i najbardziej prestiżową imprezą BJJ w naszym kraju.

Ukłony w kierunku Jacka, który dopiero od godziny 22:00 w piątek mógł rozpocząć przygotowania sali do zawodów. Było to spowodowane tym, że przez cały dzień na obiekcie odbywała się festyn, który kończył się późnym wieczorem. Teraz już wiecie dlaczego harmonogram został opublikowany z małym poślizgiem czasowym.

Tym bardziej Jackowi Wróblowi należy się wielki szacunek, że mimo kilku przeszkód na swojej drodze zdołał sprostać oczekiwaniom zawodników i przygotować imprezę na najwyższym organizacyjnym poziomie. Z tego miejsca chcielibyśmy podziękować od siebie  za zorganizowanie nam noclegu w dniu poprzedzającym zawody co bardzo usprawniło nam organizacje dnia. Jeśli chodzi o sprawy związane z organizacją najważniejszym chyba zaskoczeniem było to, że kategorie elit szły z dwugodzinnym przyśpieszeniem.  Dudu rozplanował tak drabinki w elicie, że koniec walk w tych dywizjach zaplanowany na około godzinę 17:00 nastąpił aż dwie godziny przed spodziewanym zakończeniem.

Niedługo będziemy wrzucać walki tylko czekamy na plansze od Jacka Wróbla a na razie w środku streszczenie kilku najciekawszych walk sobotnich zawodów jakie udało nam się zaobserwować.

Elita

70 kg

Robert Trzcionka vs Krzysztof Rosa

Robert zaczął od pięknej uchimaty za co otrzymał 2 pkt za obalenie.  Walka przenosi się na ziemie, gdzie Krzysiek kontroluje jej przebieg z pół gardy. Rosa bardzo ładnie kręci się  próbując zdobyć plecy, ale doświadczony zawodnik Bastionu Tychy świetnie kontruje i balachą wygrywa walkę!

Jędrzej Loska vs Robert Trzcionka ( finał )

Walka zaczyna się od razu w szybkim tempie. Loska atakuje balachą, ale Robert swoimi fikołkami bez problemu z niej ucieka. Bardzo dynamiczne starcie, non stop praca. Losce udaje się przetoczyć rywala i lądują w motylej gardzie.  Chwila zrywu i czarny pas rewanżuje się Losce sweepem  wyrównując stan rywalizacji. Chwila nieuwagi dla Roberta mogłaby skończyć  się klepaniem trójkąta, ale w porę udało mu się uciec.  Robert w natarciu z góry, ale „DżejLo” spokojnie skupia się na swojej grze. Chwila czarowania i nagle świetne przejście Trzcionki, któremu prawie udało się zająć boczną! Loska jednak odpiera atak i wciąga go do otwartej gardy.

Loska podkręca tempo i udaje mu się wpiąć jedną nogą za plecy. Co za walka Robet będąc zza pleców atakuje kluczem na stopę, jednak Loska za stoickim spokojem wychodzi z tej sytuacji i ponownie pracuje nad wpięciem drugiej nogi by uzyskać punkty.  Półtorej minuty do końca walki a Robert przegrywa dwoma pkt przewag. Jędrzej pracuje nad duszeniem, ale bezskutecznie. Ostatecznie po efektownej walce toczonej w mega tempie zwycięstwo przypada Jędrzejowi Losce, który wygrywa różnicą dwóch pkt przewag.

76 kg

Filip Markiewicz vs Marcin Tobera

Filip wciąga swojego rywala do pół gardy. Po dłuższej chwili walki  w tej pozycji zawodnik Berserker’s Team pięknym sweepem z x gardy toczy zawodnika Copy przechodząc od razu za plecy. Gonzowi jednak udaje się uciec dzięki czemu uniknął straty czterech punków. Po mocnej pracy Filipowi udaje się jednak wpiąć za plecy z których spokojnie kontroluje pojedynek i dowozi zwycięstwo punktowe do końca.

Maciej Kozak vs Filip Markiewicz ( finał )

Walka zaczyna się w dosyć spokojnym tempie.  Widać, że obydwaj mają do siebie wielki respekt i boją się gwałtownie zaatakować.  SmS toczy i otwiera wynik. Filipek przechodzi do głębokiej pół gardy i pracuje nad toczką, Maciek skutecznie blokuje jego akcję. SmS próbuje przejść do swojego ulubionego duszenia kołnierzem będąc z góry w pół gardzie, ale takiego zawodnika jak Markiewicz nie nabierze na proste zagrywki. Walka prowadzona w wolnym tempie, ale widać, że zawodnicy wkładają w nią wiele siły. A jednak! Kozak powolutku i uparcie dążył do skończenia zawodnika BT duszeniem kołnierzem z góry w pół gardzie i ku naszemu zaskoczeniu  udaje mu się to zrobić!

82,3 kg

Krzysztof Łukaszewicz vs Leszek Jaremkowski ( finał )

Bardzo wyrównana walka w której obaj zawodnicy szli pkt za pkt. Nieznacznie lepszy okazał się czarny pas z Dragon’s Den/Copacabana, który jednak musiał zostawić wiele zdrowia na macie by cieszyć się z wygranej na X Pucharze Polski BJJ. Leszek Jaremkowski pokazał się z bardzo dobrej strony  w walce z bardziej utytułowanym zawodnikiem. Nie przestraszył się go i sam bardzo groźnie atakował j np. próbą duszenie czy dźwigni łokciowej. Jesteśmy ciekawi jego walk z innymi czołowymi zawodnikami tej kategorii i mamy nadzieję, że zawodnik Gold Teamu częściej będzie gościem najważniejszych imprez w Polsce.

94,3 kg

Tomasz Kamiński vs Jakub Sawicki

Jakub Sawicki, pokazał się z bardzo dobrej strony. W pierwszej walce pokonał po decyzji sędziowskiej Piotra Bagińskiego, gdzie mądrze zastosował przewagę warunków fizycznych na swoją korzyść. W swojej drugiej walce z Tomaszem Kamińskim zaspał na początku walki, co Tomasz wykorzystał ze swoim „kolanem nienawiści” 🙂

Zawodnik Gracie Barra bardzo długi czas bardzo skutecznie kontrolował swojego rywala z pozycji w bocznej wywierając na nim ciągłą presję barkiem. Jakub, gdy  znalazł receptę by wydostać się spod Kamińskiego wciągnął go do zamkniętej gardy. Na ostatnią minutę zawodnik Copy wyraźnie dostał werwy do mocnego ataku.  Jednak musiał uznać wyższość swojego przeciwnika stosunkiem pkt 4:2

– 100 kg

Kamil Umiński vs Kornel Zapadka

Kamil Umiński mocno od samego początku zaatakował Kornika zdobywając dużą przewagę pkt 10:0. Zawodnik Alliance Team poszedł do balachy z dosiadu, ale czarny pas od De La Rivy skutecznie wywinął się z zagrożonej sytuacji lądując w zamkniętej gardzie Kamila. Akcja w drugiej części walki dramatycznie stanęła. Kamilowi na ręke był pasywny styl Kornela, który będąc w jego zamkniętej gardzie nie kwapił się do mocniejszych ataków. Ostatecznie zawodnik Alliance Team pod koniec walki poddał Kornela duszeniem krzyżowym.

CO JEST KULANE?

Przeczytaj także