
W piątek, 24 lutego br. odbyło się w gnieźnieńskim Fight Klubie seminarium zapaśnicze, które poprowadził Tomasz Szczerek. Organizatorem był Łukasz Bosacki i SlugFest Management.
Gnieźnieńskie MMA rośnie w siłę, co potwierdzają kolejne sukcesy zawodników z Gniezna. Dopiero co gościliśmy w Gnieźnie zawodników z kilku europejskich krajów, chwilę później cieszyliśmy się z wygranej Macieja Kowalskiego w Kołobrzegu, a już przyszedł czas na kolejne seminarium.
Organizatorem był niezastąpiony w propagowaniu MMA w Gnieźnie – Łukasz Bosacki i SlugFest Management, a seminarium z zapasów poprowadził Tomasz Szczerek, utytułowany zapaśnik, uczestnik prestiżowego turnieju ADCC.
Głównym celem seminarium była nauka sprowadzania przeciwnika ze stójki w parter, oraz kontrola w parterze. Uczestnicy bardzo chwalili wysoki poziom seminarium; zadowolny wyjechał z Gniezna także Tomasz Szczerek.
Generalnie w MMA, jak i brazylijskim jiu-jitsu to przede wszystkim pewność, że obali się swojego przeciwnika i odpowiednio skontroluje w parterze, bo o to tutaj chodzi, czyli tak czy tak trzeba zacząć od stójki, od zapasów, żeby przewrócić przeciwnika, a następnie wchodzi brazylijskie jiu-jitsu, a jak wiadomo walka w zapasach polega na tym, żeby położyć na plecy i już jest koniec, a w brazylijskim jiu-jitsu trzeba położyć na plecy, ale dodatkowo skończyć za pomocą dźwigni i duszenia. Jest to bardzo istotny element, zarówno jiu-jitsu, jak i mieszanych sztuk walki.
Czy to, że mieszane sztuki walki stają się coraz bardziej popularne, medialne nie spowoduje tego, że sporty takie jak zapasy, to piękno tego sportu, gdzieś tam zejdzie na plan dalszy?
Zapasy jako sport już dawno zeszły z głównego planu, chociażby obserwując Mistrzostwa Polski seniorów – wystartuje 100, 80 osób, a na przykład w brazylijskim jiu-jitsu na zawodach zgromadza się około 700 – 800 osób. To jest przykład na to, że jednak zapasy nie są już tak popularne, nie są aż tak widowiskowe. Jako dyscyplina sportowa pod MMA są bardzo skuteczne, ale po prostu dla zwykłego, szarego człowieka, który nie zna się na zasadach jest nieczytelne zupełnie i dlatego traci na popularności.
powiedział Tomek
źródło: gniezno.com.pl



