To zwycięstwo przyniesie mi wiele dobrych rzeczy… powiedział Galvao po pokonaniu Macaco
Jak smakuje zwycięstwo na Strikeforce?
Czuje się świetnie, wszystkie walki w Strikeforce mam wygrane. Macaco to świetny facet, oglądałem jego walki, gdy dorastałem. On jest legendą brazylijskiego MMA. Zawsze lubiłem walki Macaco, może też dlatego, że jest kontrowersyjną postacią. Ta wygrana przyniesie mi wiele dobrych rzeczy.
Pięć dni przed galą, zmienili Ci przeciwnika. Czy zmieniłeś coś do walki z Macaco?
Aktualnie, byłem już po cyklu treningowym, więc nic nie mogłem zmienić. Dzięki Bogu byłem dobrze przygotowany do walki, a ciężko jest przejść proces przygotowujący do pojedynku.
Po gali organizatorzy nic nie mówili o tym byś miał walczyć o pas. Czy sądzisz, że jesteś blisko by dostać szansę walki o tytuł?
Tak. Na razie były tylko wstępne rozmowy. Wiem, że walka o pas przyjdzie prędzej czy później. Nie ma pośpiechu, Bóg da mi szansę kiedy uzna, że jestem gotowy.
Jak się czułeś wygrywając i patrząc jak Jacare i Feijao wygrywali walki o pas?
Człowieku, to było świetne uczucie! Jacare i Feijao zrobili dobrą robotę wygrywając swoje pojedynki. Całemu naszemu zespołowi należą się gratulację, wszystko działa się po naszej myśli i Bóg był cały czas z nami.
Kiedy teraz będziesz walczyć i kto będzie Twoim kolejnym rywalem?
Nie wiem kiedy będę walczyć, ale mam nadzieję, że jak najszybciej. Kocham to i chcę ciągle się rozwijać. Bóg wszystko kontroluje w moim życiu. Wierzę, że będę gotowy, gdy nastąpi właściwy czas.




