
Po siedmiu wygranych z rzędu przez poddanie w pierwszej rundzie Alexandre Cacareco dostał szansę walki w największej organizacji na świecie UFC. Jednak debiut Brazylijczyka nie był wymarzony, ponieważ został znokautowany przez Vladimira Matyushenko:
20 dni przed walką zaoferowali mi ten pojedynek. W tym czasie prowadziłem treningi i nie przygotowywałem się pod żadną walkę. Spędziłem również 20 dni na Curitiba. Pięć dni zastanawiałem się czy podpisać kontrakt na ten pojedynek. 15 dni trenowałem do niego.. Walka w UFC jest wielkim wydarzeniem, presja debiutanta wszystkie czynniki złożyły się w tym samym czasie.
Były uczestnik ADCC miał zmierzyć się ze swoim kolegą z byłej akademii Rousimarem Palharesem, ale ze względu na tragedię jaka spotkała jego rodzinę w Rio de Janeiro zrezygnował z tej walki. Po opuszczeniu Chute Boxe trenuje w Barra da Tijuca, Rio de Janeiro. UFC zasugerowało mu, żeby zszedł wagę niżej i walczył w kategorii middleweight:
Mam pewne problemy ze zbijaniem wagi, ale zobaczymy co się stanie w ciągu miesiąca. Oczekuję wszystkiego co najlepsze w mojej walce. Mam jeszcze jedną walkę do zrobienia, więc chcę dać z siebie wszystko. Jednak najpierw muszę zrobić wagę podczas treningów kondycyjnych.



