
Jak by nie patrzeć, to Nick Diaz zdecydował się opuścić Long Beach Convention Center bez walki z Braulio Estimą, ale to otaczający go ludzie namówili go do tej decyzji. Ten temat wywołał niesamowitą burzę komentarzy na temat przeszłości, teraźniejszości i przyszłości Nicka Diaza w sportach walki a cała sytuacja jest najlepszym przykładem tego jak media związane z MMA mogą być toksyczne dla zawodnika.
Kilka osób z kręgu Cesara Gracie i Nicka Diaza rozpoczęło szum, który wymknął się spod kontroli, minął się z prawą i doprowadził do tego, że superfight pomiędzy Estima a Diazem nie odbył się. Przywódcami krzyczących najgłośniej przeciwko Braulio Estimie i podgrzewających atmosferę były dwie osoby z kręgu mediów MMA: Layzie the Savage i Zeus.
Layzie jest blisko związany z kilkoma członkami Gracie Fighter Team Cesara Gracie, w którym najbardziej znani są bracia Diaz. Layzie pracował więc bezpośrednio dla braci a czasem również jako „video dziennikarz” dla kontrowersyjnej strony o sportach walki, która prowadzi Zeus. Bliskie związki Layziego z braćmi Diaz wynikają między innymi z tego, że mieszka on w tej samej części północnej Kalifornii, ma to samo spojrzenie na wiele aspektów życia, mają również ten sam krąg znajomych. Layzie ma zawsze pod ręką dobrą kamerę, posiada niezłe umiejętności edycji video i często opowiada się po stornie Diazów. W jego przypadku granica między przedstawicielem mediów i kolegą/fanem jest bardzo rozmyta.
I dlatego sprawy skomplikowały się w piątek i sobotę.
Wpis na Twiterze:
@CesarGracieBJJ
Cesar Gracie
@graciemag_br@RenzoGracieBJJ
Słyszałem, że Braulio Estima nie zrobi wagi.
Powyższy tweet Cesara Gracie został wysłany do jego kuzyna Renzo Gracie i Luca Atalli, założyciela Gracie Magazine o godzinie 2:57 po południu czasu wschodniego. Renzo i Luca to czołowe postacie pośród organizatorów World JiuJitsu Expo, jak również serii superfightów mających odbyć się w Long Beach Spring Open. Odpowiedź Renzo miała wyraźnie żartobliwy ton: „Cesar, nie rób mi problemów zanim nie wyląduję. Tęsknie kuzynie” a Luca dopisał: @RenzoGracieBJJ @cesargraciebjj „i nie spychaj tego problemu na nas, haha @lucaatalla
.
Cesar zakończył publiczną wymianę pisząc: „@RenzoGracieBJJ @graciemag_br Renzo and Luca namawiają się na mnie. Lipa. LOL”.
Ton rozmowy wydaje się być żartobliwy i Renzo żartuje jeszcze dalej o tym, jak zmusi się Braulio do biegania aż osiągnie zakontraktowaną wagę. Rozmowa na Tweeterze kończy się i bez wątpienia wysłanych zostaje wiele sms i przeprowadzonych wiele rozmów z różnymi organizatorami, promotorami, zawodnikami, znajomymi i dziennikarzami.
W piątek o g. 23:37 portal Middle Easy podchwycił historię i napisał na Tweeterze, że Braulio Estima ma 9 funtów za dużo, dodając nieco uszczypliwych komentarzy. Layzie wysłał tweeta dwadzieścia minut później:
„gdybym to ja był @NickDiaz209 kazałbym @BraulioEstima kopać głazy i wyrabiać sobie markę kosztem kogoś innego. 9 funtów nadwagi to żart.”
W tym momencie Dr Ann Maria De Mars (mistrzyni Świata w judo i matka Rondy Rousey) napisała:
„i co się dzieje, jeżeli masz 9 funtów za dużo? Czy mogą cię lać, zanim wybiją je z ciebie?”
Wieloletnia tradycja IBJJF (Międzynarodowej Federacji Brazylijskiego Jiu-Jitsu) przewiduje wagę w dniu zawodów a nawet przed samym wejściem na matę. Kilka innych organizacji grapplingowych dopuszcza ważenie dzień przed lub w dniu walki, ale tradycyjnie superfighty nie wymagają szczególnie rygorystycznego ważenia, jeśli w ogóle takowe ma miejsce miejsce.
Zawodnicy są na tak wysokim poziomie że przymyka się oko na nadwagę nawet o 15-20 funtów. Żaden z uczestników pozostałych superfightów (Kyra Gracie/Alexis Davis, Caio Terra/Jeff Glover, Rafael Lovato Jr./Lucas Leite, Victor Estima/Kron Gracie) nie musiał robić wagi przed swoją walką. Co rzadko spotykane Nick i Braulio podpisali kontrakty przed walką a Nick publicznie obiecał przekazać całą swoją gażę na rzecz Szpitala Dziecięcego St. Jude. W kontrakcie zawarta była klauzula, że obaj zawodnicy mają zmieścić się w limicie wagowym w okresie przed walką, którego autor niniejszego artykułu nie zna.
Przedmiotem sporu jest właśnie rzeczony limit wagowy oraz moment, w którym miał być on osiągnięty. Dużo się mówi o tym, że Braulio podpisał kontrakt na 85kg (187 funtów) i że waga miała być osiągnięta w dniu walki. Więcej jeszcze mówi się o tym, że Braulio ma zejść do 185 lub nawet 180 funtów. To jaka waga zapisana była w kontrakcie dopiero się okaże, ale jest to w tym momencie bez znaczenia. Ważne jest to, że w piątek wieczorem Braulio ważył 189 funtów i po rozmowach między członkami obu teamów Braulio zrobił ostatecznie 180 funtów w sobotę rano. Świadkami ważenie Estimy było kilka osób, w tym Lana Stefanac, utytułowana zawodniczka BJJ, posiadaczka czarnego pasa, mająca na swym koncie jedną walkę MMA w wadze ciężkiej i będąca członkiem teamu Gracie Fighter. Film z ważenia został nagrany przez Stuarta Coopera, Brytyjskiego filmowca, który od kilku tygodni pracuje z Braulio i który przyjedzie później w tym tygodniu. Stefanac miała jakoby poinformować Cesara Gracie o wyniku ważenia i wyglądało na to, że walka odbędzie się zgodnie z planem.
Zgodnie ze standardami IBJJF kategorie wagowe powyżej 126 funtów przewidują w ramach jednej kategorii rozpiętość wagi zawodników do ok 13-14 funtów. Dodajmy również, że pozostałych superfightach grapplerzy nie byli dokładnie tych samych rozmiarów co ich przeciwnicy (np. Caio Terra puścił Jeffa Glovera z nadwagą między 10 a 20 funtów). Ale mimo różnic, żadna z walk nie przypominała pojedynku Dawida z Goliatem a kategorie wagowe w jiu-jitsu dopuszczają często dość spore różnice wagi w ramach jednej kategorii. Kwestia wagi nie powinna być powodem do nieodbycia się widowiska, jak chcieli to przedstawić niektóry, ale Layzie the Savage z portalu Middle Easy podłapał temat i pobiegł z nim prosto do forum UnderGround. Długi tweet opublikowany przez Layziego o 12:40 12 maja rozpoczął długi watek, z którego wyziera jego niejednoznaczna rola fana Nicka Diaza pomieszanego z quasi-dziennikarzem MMA.
„To tylko opinia.
„Nie wiem, ile Braulio zarabia, ale pieniądze nie są tu ważne. To z pewnością niewiele w porównaniu do tego co Nick zarabia na walkach, więc chodzi tu głównie o fakt, że Nick trenował i trzymał dietę a Braulio jadł i nie był na diecie i miał zamiar pojawić się na walce 20-30 funtów cięższy i nie musząc martwić się o brak energii związany ze zbijaniem wagi. To mega lipa.
„(…) Sam Nick nigdy w życiu by tego nie powiedział. On by po prostu walczył, bo taki jest Nick. On walczy, nie ważne gdzie, nie ważne kiedy, nie ważne z kim. Ludzie to wiedzą.
„Jako przyjaciel i jako fan uważam, że jest w tej sytuacji wykorzystywany. Mam nadzieję, że się mylę i że jest jakieś racjonalne wytłumaczenie.”
Po tym jak ktoś umieścił dowód, że Braulio zrobił wagę, Layzie zniknął z forum UnderGround.
Bracia Diaz oprócz prawdziwych kont na FB, Tweeterze i Youtube mają również fejki, z których niektóre mają ponad 50000 fanów. Na tych fałszywych kontakt można było przeczytać m.in.:
„Promotor odmówił przekazania pieniędzy na cel charytatywny (podejrzane). Promotor zmienia zasady ważenia idąc na rękę ziomkowi z Brazylii.
„Walka się nie odbędzie.”
Informacja o tym, że wpisy pochodzą z fałszywego konta nie dotarła do wszystkich, nie wszyscy weryfikowali też źródło informacji. Autor niniejszego artykułu nie wie, kto był promotorem, ale tweet Cesara Gracie wiele wyjaśnia:
„BTW, promotorem nie był Renzo! Był nim jakiś koleś Junior. @nickdiaz209 kocha @RenzoGracieBJJ”
„Wierzę w Nicka, to będzie konkret walka. PS: Braulio będzie musiał zrobić wagę przed walką, 175 albo 180 funtów, ty decydujesz… reguły…- Junior (promotor)”
Ktoś zagadnął Renzo w tej kwestii:
„wygląda na to, że byli z tobą jacyś podejrzani promotorzy na BJJ Expo, jeśli wierzyć pogłoskom”
Renzo:
„LOL, pracowało nad tym tylko dwóch ludzi: ja i wariat zwany Junior, jest świrnięty. Ale ja byłem tam pomagać.”
Renzo Gracie jest trenerem i zawodnikiem, który lubi zarabiać pieniądze. Dał się jednak poznać jako bardzo uczciwy człowiek i można przypuszczać, że sam wyłożyłby pieniądze na cel charytatywny zamiast doprowadzać do nieodbycia się walki.
W dniu zawodów Layzie był przez większość czasu z Rondą Rousey i jak sam przyznaje miał bardzo niewielki lub żaden kontakt z Nickiem. Layzie był wśród tłumu dziennikarzy otaczających Braulio i zadał mu kilka celnych, choć stronniczych pytań odnośnie sytuacji. Na pytanie kto z teamu Gracie Fighters był świadkiem ważenia Braulio odpowiedział swoim brazylijskim akcentem „Lana, Lana”. Layzie z powodu hałasu usłyszał „Ronda” i krzyknął „Ronda Rousey?” Na swoje nieszczęście Braulio odpowiedział „TAK” co nie dziwi, biorąc pod uwagę hałas panujący dookoła.
Zeus i Layzie rozdmuchali sprawę na Middle Easy, czego efektem jest słynny już materiał video, w którym Ronda nazywa Braulio kłamcą.
Później Layzie umieścił na tweeterze sprostowanie, ale nie odbiło się ono tak szerokim echem jak wpisy na Middle Easy: „Jesteśmy prawie pewni, że Braulio nie zrobił wagi…”
Tego rodzaju dezinformacyjny chaos panuje od jakiegoś czasu w mediach związanych ze sztukami walki a większość osób w niego uwikłanych budzi się z przysłowiową ręką w nocniku: Renzo musi odpowiadać na tysiące zapytań o podejrzanego promotora Juniora; Junior prawdopodobnie zasypywany jest żądaniami o zwrot pieniędzy, mimo że pozostałe walki obyły się i były świetne; Ronda Rousey odpowiadając na jedno pytanie otworzyła przysłowiową puszkę Pandory; Eddie Bravo opublikował na forum Underground mocny komentarz za Nickiem i przeciwko Braulio i musiał go potem prostować…
Nick Diaz zawiódł się na zaufaniu do swoich przyjaciół w sposób mniej spektakularny niż przy okazji krętactw związanych z UFC 137 czy wyniku badań krwi po walce z Carlosem Conditem na UFC 143. Zdecydował się odejść bez walki a absurdalne zachowanie Cesara, Layzie czy Zeusa, informacje na fałszywych kontach i tysiące fanów na forum Underground, Facebooku i Tweeterze utwierdziły go w słuszności tej decyzji. Większość winy leży po stronie Nicka ale część to zasługa mediów związanych ze środowiskiem sztuk walki, w których zaciera się granica między znajomymi, fanami, osobowościami i zawodowcami. W jakim zdrowym świecie MMA kolega i fan pokroju Layziego publikuje tego typu wypowiedzi będąc jednocześnie oficjalnym kamerzystą/montarzystą i osobą odpowiedzialną za przecieki z teamu Gracie Fighter do mediów. Ponadto, Layzie objawia się nagle jako rzecznik Nicka twierdząc, że „Nick zapłaci szpitalowi St. Jude z własnej kieszeni”.
Na koniec zacytujmy radę Dr DeMars, mamy Rondy:
„Matczyna porada dnia. Niedługo masz walkę, po prostu trenuj i ignoruj dramaty innych.”
Update:
Layzie (Michael Mardones) napisał na Tweeterze długie sprostowanie dotyczące całej sprawy. Przeprasza Braulio Estimę za zamieszenie i Rondę za uwikłanie jej w całą sprawę, zrzucając część winy na organizację i chaos z niej wynikający.
W dalszym ciągu deklaruje poparcie dla teamu Cesara Gracie ale oświadcza iż wycofuje się z relacjonowania wydarzeń związanych z Nickiem Diazem i jego karierą, w tym jego przesłuchaniem przed komisją NSAC.
Prosi również czytelników, aby nie obarczali winą portalu Middle Easy, który publikował jego posty.
źródło: bloodyelbow.com
autor tłumaczenia: Krzysztof Łukaszewicz



