Wciąż mam żądzę rywalizować o największe tytuły przez kilka lat. Chcę walczyć o mój piąty tytuł na mistrzostwach świata, które odbędą się w sierpniu. Chciałbym wystąpić na ME w styczniu, ale nadal mam kontuzje pleców. Chciałbym podziękować wszystkim moim fanom, którzy wysyłają mi wiadomości ze wsparciem ! Dziękuje wam bardzo !
Zapytany jakie ma marzenia na nadchodzący 2010 rok odpowiedział :
Dobrych uroczystości dla mnie, żyć w zgodzie z moją ukochaną jedyną miłością – żoną
Danielą, z Rafaelem Rosendo i jego żoną Marcelą a także z rodziną Romero Jacare. Wszystko byłoby prawie idealne, gdyby nie to,że nie będę przy osobie którą najbardziej kocham – moją mamą Nilzą.
Chciałbym życzyc wszystkim zawodnikom jiu jitsu, szczęśliwego nowego roku dużo zdrowia i pokoju. Żeby mogli przedstawić sobie nowe cele, wierzyć w nie i móc je zrealizować, ponieważ wszystko jest możliwe, jeśli wierzysz w swoje marzenia. W nadchodzącym 2010 roku chciałbym życzyć Mistrzowi Romero Jacare dużo zdrowia i chcę poinformować wszystkich, że już wrócił do treningów ! Nie mam wystarczająco dużo sił by z nim trenować, ponieważ idzie pełną parą! – zaśmiał się Cobrihna.
źródło : graciemag.com




