Jeżeli chodzi o moje walki to jestem zadowolony.Zdobyłem dwa medale brązowe w kategorii i absoluto, więc nie jest źle. Szkoda tylko, że nie moglem się przygotować ani walczyć tak jak mogę i chcę, a to ze względu na ciągnącą się kontuzję barku której nabawiłem się podczas mojej ostatniej walki MMA. .Mam jednak nadzieję, że do kwietnia kiedy to chcę wystartować w World NAGA Championship będę mógł już pokazać wszystkie swoje umiejętności. Zawody były super przynajmniej jak dla mnie. Perfekcyjnie przygotowanie i z mega obsada. Fajnie popatrzeć na jiu jitsu na najwyższym poziomie. Jeżeli chodzi o występ mojej drużyny to po raz kolejny z najważniejszej imprezy na Starym Kontynencie przywieźliśmy najwięcej medali, więc jest się z czego cieszyć…Przynajmniej mi trenerowi tych dziewczyn i chłopaków. Dodatkowo mój brat zdobył brąz w kategorii mimo, że był na antybiotykach…a jego walki są dla mnie ważniejsze niż moje… Dlatego po zawodach w dobrych humorach mogliśmy odbić sobie wielodniowa głodówkę jedząc churasco w miejscowej grill restauracji w towarzystwie ekipy Megatona. Szkoda tylko, że drugi przeciwnik Pumby zachował się jak parówka i nie przyznał się do tego, że odklepał kimure pozbawiając naszego zawodnika szans na medal. Został jednak zapamiętany i następnym razem Pumba nie będzie miłosierny i złamie mu rękę. Pozdrawiam i dziękuje za doping wszystkim moim zwolennikom oraz kibicom, a także mojej rodzinie, która znosi moje przedstartowe humory. Iwona kocham cie 🙂 Heeeeeeyyyyyyyyyy!!!!!




