Pablo Popovitch: Kocham rywalizować..

 

Zapraszamy do zapoznania się ciekawego wywiadu z Pablo Popovitchem przeprowadzonego przez portal insidebjj.com Mistrz ADCC 2009 opowiada jak jego zdaniem rywalizacja na zawodach rozwija jego BJJ, wypowiada się na temat zawodników, którzy nie chcą startować na zawodach lub szukają jakichkolwiek wymówek, opowiada o swoich treningach i zdrada co było jego największym wyzwaniem w dotychczasowej karierze zawodniczej. EnjoY!

Ps. Zybi miłego czytania 🙂

Czy myślisz, że rywalizacja na zawodach rozwija Twoje BJJ?

Moim zdaniem konkurowanie jest bardzo ważne. Ludzie różnie reagują na udział w zawodach. Walczą z taktyką, mają więcej energii i ciężko im się pogodzić z porażką. Na treningach to jest zabawa. Nie dbasz o to czy ktoś cię przetoczy lub przejdzie gardę. Na zawodach ludzie za wszelką cenę nie chcą stracić pkt. Tak więc moim zdaniem udział na zawodach sprawia, że trenujemy ciężej i polepszamy swoje BJJ

Czy jest coś ważnego co nauczyłeś się poprzez udział na zawodach?

Nigdy nie możemy rezygnować z marzeń. Porażki są najgorszym uczuciem na świecie. Trenuje ciężej po każdej przegranej, poprawiałem swoje błędy i zacząłem wygrywać. Moim marzeniem było zostać mistrzem. Gdybym zrezygnował po mojej pierwszych porażkach to dzisiaj bym nie udzielał tego wywiadu.

Jak odniesiesz się do stanu rzeczy, że wielu utalentowanych zawodników nie chce brać udział na zawodach?

Życie daje nam wiele wyborów. Co dla mnie jest zabawą, dla Ciebie nie. Nie przeszkadza mi to ani trochę.

Uważasz, że każdy powinien startować?

Każdy powinien robić to, co daje mu radość.

Gdy przygotowujesz się do zawodów jak intensywnie zaczynasz trenować?

Bardzo intensywnie.. Jestem maniakiem, jeśli chodzi o treningi. Nienawidzę przegrywać najbardziej na świecie, więc robię wszystko by wygrywać.

Pomiędzy turniejami odpoczywasz, czy ciągle trenujesz by być gotowym w razie startu?

W ubiegłym roku startowałem dużo, ponieważ chciałem udowodnić, że mogę wygrać absoluto. Wynikiem tego jest pięć zwycięstw w mojej kategorii wagowej oraz pięć w absoluto. Byłem niepokonany i zostałem uznany za zawodnika roku przez Gracie Magazine. Osiągnąłem wiele, ale w tym roku czułem się zmęczony i wypalony. Jest czas startowania na zawodach i wzmacniania swojej siły, kondycji i wytrzymałości. Nigdy nie rywalizuję na zawodach cały rok.

Jak często trenujesz w Gi? Jaka jest Twoja filozofia trenigów w Gi i No Gi?

Walka w Gi jest statyczna, bez kimon szybsza i dynamiczna. Trenuję codziennie w kimonach. Kocham jednak rywalizację na zawodach bez kimon. To jest moja pasja.

Bardziej ekscytująca jest rywalizacja na zawodach, czy też patrzenie i dopingowanie swoich studentów?

Oba w równym stopniu.

Co było Twoim największym wyzwaniem w dotychczasowej twojej karierze?

Udział na ADCC 2005, po sześciu tygodniach bez treningów. Tydzień przed startem zatrułem się i ostatecznie na zawodach zdobyłem drugie miejsce.

Jak mentalnie podchodzisz do zawodów?

Zawsze mam zamiar wygrać i nigdy nie mam co do tego wątpliwości.

W 2010 roku na Worldasch No Gi zająłeś pierwsze miejsce w swojej kategorii oraz trzecie w absoluto po dżentelmeńskiej umowie. Co sądzisz o rywalizacji na zawodach dwóch zawodników z tego samego zespołu?

Mamy płacić 100 $ za rejestrację do zawodów i organizatorzy oczekują, że będziemy walczyć przeciwko sobie? ADCC to zupełnie inna bajka, trzeba walczyć z każdym. Obiecałem Cyborgowi złoto, należało mu się on jest moim bratem. Jeśli on wygrywa ze mną na treningach myślę, że to uczciwe, że oddałem mu zwycięstwo.

Jak przebiega trening do ADCC 2011?

Wszystko jest świetnie. Przewiduję, że w finale spotkam się z moim przyjacielem Andre Galvao, którego podziwiam jako sportowca i człowieka.

Zamierzasz walczyć w MMA?

Być może.

CO JEST KULANE?

Przeczytaj także