Patricia Kazimierczak o starcie w Lizbonie

paatrycja

Szwedka o polskich korzeniach zdobyła srebrny medal w kategorii lekkiej purpurowych pasów Adult na tegorocznych Mistrzostwach Europy BJJ. Trenująca na co dzień w akademii Alliance opowiada o swojej kampanii w Portugalii i przedstawia nam trochę historii związanej ze swoją osobą.

O swoich walkach

Pierwsza walka była z dziewczyna z Portugalii. Nie wiedziałam jak ona walczy i dlatego nie mogłam się przygotować na to, co mnie czeka. Portugalka spóźniła się na walkę a jej trenerem był jednym z sędziów. Wiedziałam, że nie będzie łatwo. Dziewczyna była niższa ode mnie i wyglądała na silną. Na początku meczu wciągnęłam do gardy. Próbowałam kilka sweepów, ale nie otrzymałam żadnej przewagi.. Wiedziałam, że jestem bardziej aktywna ale było ważne by zdobyć albo punkt,albo przewagę. Po kilku minutach dostałam przewagę sweepu z de la riva i w ten sposób udało mi się wygrać.

Druga walka wyglądała inaczej. Dziewczyna z Holandii, Gracie Barra. Wciągnęłam do gardy zamkniętej i  Wygrałam przez balachę.

Trzecia walka to finał. Charlotte z Alliance z Niemiec. Była bardzo wysoka z długimi nogami. Oglądałam wcześniej jej walki więc wiedziałam, że jest bardzo zdolna i  lubi być w gardzie. Dlatego postanowiłam jeszcze raz usiąść. Niemka dosyć szybko zablokowała mi biodro i nie mogłam się ruszać. Przeszła i zabrała mi stronę. Trzy punkty dla niej. Pamiętam jak myślałam,  że muszę się ruszać. Z powrotem dostałam się do gardy i próbowałam ją przetoczyć i udało mi się to. 3-2 dla niej. Wiedziałam, że muszę dać z siebie wszystko, żeby przejść przez te długie nogi, ale trudno było. Jak minuta została wiedziałam że muszę coś spróbować. Złapałam jej rękę i zaczęłam ciągnąć, niestety nie wyszło i moja rywalka dostała dwa pkty za toczkę.

patrycja1

Co poszło nie tak?

W piątek wieczorem, kiedy siedziałam w pokoju hotelowym myślałam o tym, co źle poszło. Wiem, że muszę się lepiej ruszać od strony do strony jak jestem u góry. Ciesze się medalem, ale naprawdę to pojechałam tam po złoto.

Moja Historia

Jestem urodzona w Szwecji, w Sztokholmie ale rodzice i rodzeństwo są polakami (prawdziwymi). Mam dużą rodzinę czterech braci i trzy siostry.Chodziłam do polskiego przedszkola i polski jest moim pierwszym językiem. Rodzice jeździli razem z nami do Polski i bywałam tam całe lato każdego roku jak również święta. Mam dużo przyjaciół w Polsce i przez grappling poznaje coraz więcej rodaków.

Historia treningowa

Zaczęłam trenować BJJ 4,5 roku temu. Jestem z Prana Jiu Jitsu (Team Alliance). Mój trener to Kenta Hammarström i ma czarny pas od 2007 roku. Kenta jest niesamowity. Dla niego BJJ to nie tylko sport, to styl życia.Widać po nim jak bardzo to wszystko ceni. Kiedy zaczęłam trenować w Prana JJ, nic nie umiałam i nie wierzyłam w siebie. Byłam nie wytrenowana. Ale Kenta mnie dopingował do treningu. On wierzy w ludzi i widzi potencjał u swoich uczniów.

Nominacje na pas niebieski dostałam po 10 miesiącach trenowania z Prana od Kenty. Pamiętam że się bardzo cieszyłam i przez to pierwszy raz go uściskałam (bałam się go trochę ;)) Mój purpurowy dostałam rok temu. Myślałam że będę na zawodach Abu Dhabi w niebieskich pasach, ale Kenta miał inną wizję. Pojechałam walczyć w kwietniu i miałam pierwszą walkę z Kyra Gracie. Poszło nieźle przez trzy minuty!!! Hahaha :)Nominacja na pas purpurowy znaczyła dla mnie więcej niż niebieski. Wiem ile czasu na macie spędzałam razem z kolegami z akademii.

patrycja2

O Akademii Prana Jiu Jitsu/ Alliance

Kenta jest Głównym trenerem. On sam prawie wszystkie treningi trzyma. Raz w tygodniu Jan Dluszewski, który kiedyś był okropnie zdolny w Judo, nas trenuje (pas brązowy w BJJ). Treningi wyglądają różnie. Kiedy nie ma zawodów, mamy więcej technik a kiedy się zbliża to mamy dużo sparingów. Rundy są od 3- 15 minut. Z rożnych pozycji albo wolny sparing. Często się wydaje, że jest ciężko, ale kocham trenować i uwielbiam ten sport tak mocno, że warto.Trenuje od 15-20 godzin tygodniowo, poza tym pracuje z młodymi uchodźcami, którzy przybyli do Szwecji bez osób dorosłych. Mam jednak wyrozumiałych kolegów i szefów, którzy mnie wspierają.

 Podziękowania

Chciałabym podziękować mojemu trenerowi, Kenta  Hammarström,  za tę ogromną pracę, którą w nas wkłada. Dziękuję również wszystkim moich kumplom treningowym, jesteście dla mnie wszystkim.Pomocna jest też moja najbliższa przyjaciółka Mia, która ma cierpliwość, by mnie codziennie słuchać, nawet kiedy tylko rozmawiam o JiuJitsu…

 

 

CO JEST KULANE?

Przeczytaj także