Włodzimierz Zawadzki: Diabeł na macie

zawadzki

„Położyli świat na łopatki” – takimi oto tytułami opatrzone zostały pierwsze strony największych zagranicznych gazet po sukcesie polskich zapaśników podczas igrzysk olimpijskich w Atlancie. źródło: tylkoigrzyska.pl Choć w występach klasyków pokładano ogromne nadzieje, to w trzy złote medale podopiecznych trenera Ryszarda Świerada wierzyli tylko nieliczni. Jednym z bohaterów tamtych dni okazał się niespełna 29-letni wówczas Włodzimierz Zawadzki, któremu poświęciliśmy kolejną odsłonę naszego cyklu „Legendy polskiego sportu”.
Włodzimierz Zawadzki urodził się 28 września 1967 roku w Wierzbicy koło Radomia. Pochodził z rodziny wielodzietnej, był siódmym w kolejności dzieckiem Jana i Stanisławy, którzy na co dzień zajmowali się uprawą roli. Karierę zapaśniczą rozpoczął w wieku 13 lat w klubie MZKS Orzeł Wierzbica. Zawadzki trenował systematycznie, ale nie należał do najlepszych zawodników. Początkowo miał ogromne problemy z techniką, zastanawiał się nawet nad porzuceniem tej dyscypliny, lecz akurat w pobliskim Radomiu miały się odbyć mistrzostwa Polski juniorów, więc postanowił spróbować swych sił raz jeszcze. Pojechał i… wygrał.
Zawadzki ukończył technikum mechaniczne w Wierzbicy, dostał powołanie do wojska i równocześnie rozpoczął treningi w warszawskiej Legii. Bolesław Dubicki, świetny przed laty klasyk, mistrza juniorów przyjął pod swoje skrzydła z otwartymi ramionami mimo, że dostrzegł u niego wiele braków. Los sprawił, iż w 1990 roku z powodu kontuzji Mieczysława Tracza ówczesny trener kadry w zapasach klasycznych, Stanisław Krzesiński, zdecydował się wystawić Zawadzkiego w Memoriale im. Władysława Pytlasińskiego. W silnie obsadzonym turnieju Polak zajął wówczas drugie miejsce. Rok później wystąpił w mistrzostwach Europy rozgrywanych w niemieckim Aschaffenburgu, skąd popularny „Diabeł” przywiózł tytuł mistrza Europy. Dało mu to przepustkę na zbliżające się igrzyska olimpijskie w Barcelonie.
Włodzimierz Zawadzki ciągle starał się doskonalić swoje umiejętności, jednak częste choroby utrudniały mu starty. Bolesław Dubicki powiedział mu wówczas: „Kiedy poprawisz obronę w parterze i będziesz zdrowy, to będą i medale”. Na igrzyskach w Barcelonie Polak otarł się o medal. Początkowo rozprawił się z Japończykiem Mishiguchim oraz Chińczykiem Guohongiem. W kolejnym pojedynku zmierzył się z jednym z głównych kandydatów do olimpijskiego złota, reprezentującym WNP Siergiejem Martynowem. Porywający pojedynek, który niektórzy fachowcy uznali za najlepszy w całym turnieju olimpijskim, „Diabeł” przegrał 8:9 mimo, że wcześniej było 5:0 na jego korzyść. Nawet Rosjanie uważali, że w tym starciu Zawadzki został skrzywdzony przez sędziów. W pojedynku o brązowy medal uległ Kubańczykowi Juanowi Luisowi Marenowi Delisowi 0:3 i zajął najgorsze dla sportowca czwarte miejsce.
W 1994 roku Zawadzki wywalczył brązowe medale mistrzostw świata i Europy. Z kolei w sezonie przedolimpijskim po raz drugi został mistrzem Starego Kontynentu oraz wywalczył srebro mistrzostw globu. Igrzyska w Atlancie zakończyły się wielkim sukcesem podopiecznych Ryszarda Świerada. Polacy wywalczyli wówczas pięć krążków, a po te z najcenniejszego kruszcu sięgnęli Ryszard Wolny (68 kg), Andrzej Wroński (100 kg) i Włodzimierz Zawadzki (62 kg). W finale „Diabeł” pokonał trzeciego zawodnika poprzednich igrzysk Kubańczyka J. L. Marena Delisa. Polak rozpoczął tę walkę od prowadzenia 1:0. Role jednak szybko się odwróciły, Delis wykonał wózek, czym doprowadził do remisu 1:1. Ostatnie słowo należało jednak do Zawadzkiego, który zwyciężył 3:1 i tym samym wyrównał rachunki sprzed czterech lat. – Walczyło mi się z nim źle. Byłem od niego niższy. Kiedy jednak okazałem się lepszy w pierwszym parterze, nabrałem wiary. Było 1:1 i wyszedł mi wózek, który solidnie przepracowałem z trenerem Stanisławem Krzesińskim. Pod koniec walki miałem dosyć siły, by zapanować nad atakami Kubańczyka – opowiadał po latach.
Rok po igrzyskach Zawadzki sięgnął ponownie po brązowe krążki mistrzostw świata i Europy. W 1999 roku został po raz trzeci w karierze złotym medalistą mistrzostw Starego Kontynentu. Przed wyjazdem do Sydney liczył na podium, lecz podczas jednego z treningów połamał żebra i już w pierwszej olimpijskiej walce musiał uznać wyższość późniejszego triumfatora Rosjanina Wartersa Samurgaczewa, z którym przegrał 0:8. Do kolejnego pojedynku Polak już nie wyszedł i ostatecznie został sklasyfikowany na 19. pozycji. „Diabeł” rok po australijskich igrzyskach wywalczył swój szósty medal mistrzostw Europy, tym razem brązowy, a w 2002 roku zdobył drugi w karierze tytuł wicemistrza świata. Pomimo 37 lat udało mu się zakwalifikować na igrzyska w Atenach. Dwie porażki szybko wyeliminowały go z turnieju, w którym zajął 16. miejsce.
Włodzimierz Zawadzki został odznaczony złotym i dwukrotnie srebrnym Medalem za Wybitne Osiągnięcia Sportowe i Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Żonaty, ma dwie córki (Kamilę i Martynę). Obecnie razem z Piotrem Stępniem, srebrnym medalistą olimpijskim z Barcelony, prowadzi kadrę juniorów.

 

Największe osiągnięcia

Igrzyska olimpijskie
1992: 4. miejsce
1996: 1. miejsce
2000: 19. miejsce
2004: 16. miejsce

Mistrzostwa świata
1994: 3. miejsce
1995: 2. miejsce
1997: 3. miejsce
2002: 2. miejsce

Mistrzostwa Europy
1991: 1. miejsce
1994: 3. miejsce
1995: 1. miejsce
1997: 3. miejsce
1999: 1. miejsce
2001: 3. miejsce

CO JEST KULANE?

Przeczytaj także