Trójkąt z gilotyny Nate’a Diaza

Nie chwal dnia przed zachodem słońca. W przypadku Nate’a Diaza znane przysłowie nie potwierdziło się. W momencie zapięcia duszenia trójkątnego do którego doszedł z gilotyny wiedział, że ma rywala na widelcu i przed odklepaniem uniósł już ręce w geście trimfu. Wszystko w dobrzej nam znanej gestykulacji braci ze Stockton.

CO JEST KULANE?

Przeczytaj także