Paweł Jóźwiak trener MMA Poznań: część 1

Z cyklu ” filie macierzystów klubów ” tym razem przedstawiamy wam pierwszą część wywiadu z trenerem MMA Poznań Pawłem Jóźwiakiem, którego klub wchodzi w skład Gold Team’u. Paweł ma wieloletnie doświadczenie ze sportami walki, nie tylko bjj gdzie jest posiadaczem purpurowego pasa. Posiada również czarne pasy w: Triarii Tactical Combat system 5 dan, krav maga izraelskie i międzynarodowe:LAW ENFORCEMENT, Modern jiu jitsu 3 dan, Combat Kalaki, Street Boxingu. Dzierży również brązowy pas aikido. Jest także Instruktorem Wydziału Prewencji Wielkopolskiego Oddziału Żandarmerii Wojskowej w Poznaniu, wydziału konwojowego komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu, samoobrony Wyższej Szkoły Bezpieczeństwa w Poznaniu oraz samoobrony Policealnej Szkoły Detektywów i Pracowników ochrony Ochikara.

Jak zrodziła się w tobie miłość do sztuk walki, Co Cię zainspirowało?

Zaczynałem trenować jeszcze w erze Bruce`a Lee,Arnolda Szwarzcenegera i Sylwestra Stallona, czyli wyrosłem na kultowych filmach akcji: Wejście Smoka, Rambo,Comando,Cobra..Chciałem się też nauczyć walczyć tak jak oni. Zafascynowało mnie piękno dalekiego Wschodu i atmosfera tajemniczości otaczająca mistrzów. Stali sie oni moimi autorytetami i rozpocząłem pierwszy i najważniejszy krok by stać się wojownikiem, zapisałem się na treningi i zakochałem w walce wręcz i rywalizacji.

Czy jako młody chłopak często wdawałeś się w bójki?

Jako młody chłopak starałem się omijać takie sytuacje. Jedynie popadałem w bijatyki w obronie własnej lub kolegi, koleżanki. Mam pewien kodeks rycerski, który przestrzegam.  Później w dorosłym życiu praca w ochronie wymagała ode mnie zdecydowanych działań. Skłamałbym jednak gdybym powiedział , że nie lubię się bić. Jak mówi mój przyjaciel Robert Wierzbiński :”Nie szukam zadymy ale też nie unikam jak ktoś bardzo o to prosił to potrafiłem nabić komuś guza.


Twoja małżonka zdradziła nam sekret, że pracujesz nad publikacją ksiązki ” Sekret Triarii”., możesz powiedzieć coś więcej naszym czytelnikom o tej lekturze?

Książka jest napisana z humorem i przybliża czytelnikowi świat twardych mężczyzn i silnych kobiet ze świata sportów walki i ochrony.Jest tam trochę fajnych historii o życiu. Bardzo chciałem żeby nie by a to zwykła nudna książka o sztukach walki więc trochę się odkryłem i pokazałem ,ze nie tylko by em i jestem grzecznym nauczycielem i zawodnikiem. Książka ukarze się w listopadzie i pisząc ją świetnie się bawiłem. Uprzedzam że nie jestem Mickiewiczem i Słowackim książka jest napisana prosto i na temat a że temat walk ulicznych jest zajebisty..to mam nadzieje,ze i książka się spodoba.

Zanim MMA Poznań stało się oficjalną filią Gold Teamu wasz klub by pod kilkoma innymi banderami. Co skłoniło Cie, aby ostatecznie związać się z Macaco i braćmi Linke?

Mężczyzna szuka całe życie swojego miejsca w życiu,swojej miłości,uczy się w szkole podstawowej,średniej potem studiuje zdobywając wykształcenie i doświadczenie. Podobnie było w moim przypadku szukałem sensu i skuteczności w tym co robię. Nagiej prawdy a także prawdziwych przyjaciół i rodzinę na całe życie. Spędziłem ponad dwadzieścia lat na treningach z wspaniałymi ludźmi studiując różne systemy i sztuki walki. Zdobyłem dużą wiedzę na temat walki wręcz. Dziś związałem się z Macaco i braćmi Linke bo to moi bracia, moja rodzina tak to czuję.


Jesteś dwukrotnym mistrzem Polski w MMA ,ale Twoje osiągnięcia się na tym nie kończą. Niedawno wróciłeś z dwoma medalami z mistrzostw europy w Brazylijskim Jiu Jitsu.

To tak naprawdę zasługa naszych trenerów braci Mariusza i Macieja Linke, wzięli nas ostro do galopu. Bardzo dobrze byliśmy przygotowani do występu na Mistrzostwach Europy w Szwajcarii w efekcie nasza drużyna Gold Team zajęła pierwsze miejsce drużynowo. To wielkie sukces dla nas Polaków i pokazuje nasz talent do wojaczki ,który mamy od wieków. Jako ciekawostkę powiem, ze spełniłem swoje największe marzenie zdobywając tytuł mistrza Europy i zamierzam upamiętnić to pięknym tatuażem. Będzie to pierwszy tatuaż w moim życiu więc, wkrótce przestanę straszyć golizną a trzeba pamiętać, że nasz Team wygląda jak drużyna Japońskich Yakuza, wytatuowani są od stóp do szyi.  Zwłaszcza DeZoo chce mnie bardzo pokolorować 😉

Masz 36 lat walczysz w mma, bjj .Masz uznaną pozycję jako bardzo dobry zawodnik i doświadczony trener. Czy możesz zdradzić jakie są tajemnice twojej techniki, twojego stylu walki.

Cały czas staram się uczyć i rozwijać tak, ze mój styl walki ulega zmianom. Natomiast klucz doboru technik, których używam w walce i nauczam pozostaje niezmieniony jak i filozofia , którą wyznaję. Po pierwsze techniki, muszą być skuteczne i łatwe do zapamiętania ,działać tu i teraz. Techniki dobieram wg takiego klucza, ze mogę nimi posługiwać się w walkach zarówno na ulicy jak i w walce sportowej w kimonie lub mma.

Decydując się na tego typu sport byłeś świadom urazów jakie mogą wystąpić podczas ćwiczeń?

Nigdy się nie zastanawiałem nad tym. Myślę, że każdy sport niesie za sobą ryzyko kontuzji. Trzeba mieć odwagę ,żeby żyć tak by być z tego dumnym. Reszta to przeznaczenie..

Powiedz nam jak  udało się Tobie stworzyć swój klub i skąd bierzesz energie by odnosić sukcesy.

Początki nie były łatwe pierwsze 5 lat były bardzo ciężkie i pracowite. Prowadzenie zajęć w klubie musiałem łączyć z moją pracą zawodową w ochronie gdzie odbyłem małą karierę od konwojenta po szefa ochrony. Wieczorami by jakoś łączyć finansowo koniec z końcem obstawiałem knajpki w Poznaniu dbając o bezpieczeństwo bawiących się gości. W tym czasie urodził się mój syn Szymon, który już dziś jest mistrzem Polski w brazylijskim jiu jitsu 6 latków. Młodsza Zosia trzy letnia jeszcze nie wygrała żadnych zawodów ale nieraz Szymon przez nią płacze, więc ma niezły wojowniczy charakterek. Najstarsza córka Sara 11 lat jest vice mistrzynią Polski ot co to znaczą dobre geny i troskliwe oko rodziców. Jestem przykładem człowieka, który ciężką pracą i własnymi pięściami doszedł do sukcesu. Te pozytywne doświadczenia przekazuje młodym adeptom, mówię im jeżeli mi się udało to i wam może się udać. Kiedy trener potrafi wzbudzić entuzjazm w swoich podopiecznych a zarazem jest autentyczny i prawdziwy w tym co robi to musi się udać. Tak właśnie jest w naszym klubie ,przyjacielska rodzinna atmosfera, dbamy o siebie i ciężko pracujemy. Tu nikt za Ciebie walki nie wygra. Radość z trenowania jest ogromna, to ona pomaga nam trenować odpowiednio dużo i zwyciężać w zawodach. Energie czerpie z mojej rodziny z moich dzieci z których jestem naprawdę dumny, wspiera mnie moja żona Agnieszka razem spędzamy masę czasu. Tajemnica jest w tym by kochać i być kochany. Przyznaję się, że kocham swoją rodzinę i pracę. MMA Poznań ma wśród trenujących wielu wspaniałych i ciekawych ludzi. Dziś jest dużo łatwiej niż jak zaczyna em,pomaga nam wiele osób za co jestem im serdecznie wdzięczny. Pięknie o tym mówi przysłowie:” Się człowieka mierzy się jego przyjaciół mi

Byłeś jednym z pierwszych zawodników MMA w Polsce, realizujesz się w bjj gdzie wywalczyłeś tytuł mistrza Europy oraz dwukrotnie vice mistrzostwo Europy. Jak dalej potoczą się twoje losy?

To prawda tworzyłem historie Polskiego MMA, krwią i potem to było coś wyjątkowego, porównam to do dzikiego zachodu. Pojedynki były naprawdę legendarne, nikt tak naprawdę do końca nie rozumiał o co chodzi, nie mieliśmy takiej wiedzy i takich doświadczeń jak dziś. To by a po prostu przeniesiona na ring uliczna konfrontacja. Każdy walczy tak jak umiał i każdy marzył o tym ,żeby walczyć. Mnie się udało i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy. Sukcesy w MMA i bjj pozwoliły mi zrealizować się jako wojownika i zdobyć wiedzę i doświadczenie by nauczać młodych ludzi pragnących również przeżyć przygodę i zmierzyć się ze sobą i ze światem. Mam wiele marzeń i wyznaczyłem sobie kilka celów, najważniejsze by zdrowie nie zawiodło reszta musi się udać trzeba być cierpliwym.

CZĘŚĆ DRUGA NIEBAWEM…

PJ:To prawda tworzy em historie Polskiego MMA, krwią i potem to by o coś wyjątkowego,

porównam to do dzikiego zachodu. Pojedynki by y naprawdę legendarne, nikt tak naprawdę

do końca nie rozumia o co chodzi, nie mieliśmy takiej wiedzy i takich doświadczeń jak dziś.

To by a po prostu przeniesiona na ring uliczna konfrontacja. Każdy walczy tak jak umia

i każdy marzy o tym ,żeby walczyć. Mnie się uda o i jestem z tego powodu bardzo

szczęśliwy. Sukcesy w MMA i bjj pozwoli y mi zrealizować się jako wojownika i zdobyć

wiedzę i doświadczenie by nauczać m odych ludzi pragnących również przeżyć przygodę i

zmierzyć się ze sobą i ze światem.

Mam wiele marzeń i wyznaczy em sobie kilka celów, najważniejsze by zdrowie nie zawiod o

reszta musi się udać trzeba być cierpliwym.

CO JEST KULANE?

Przeczytaj także