Cain Velasquez: „Wiedziałem, że sędzia nie przerwie szybko walki”

fotJosh Hedges

Stało się, nowym mistrzem UFC wagi ciężkiej jest Cain Velasquez (9-0-0). Obalił tym samym mit o Brocku Lesnarze (5-2), który powstał zaraz po walce z Shanem Carwinem (12-1-0) . Shane  który przez całą rundę niszczył Brocka seriami g&p i wydawało się, że tytuł ma już w kieszeni na początku drugiej rundy odklepał  na trójkąt rękoma. Carwin o podobnych gabarytach do Lesnara był zestawiany jako jedyny ciężki mogący dorównać siłą i warunkami fizycznymi Brockowi mimo to przegrał. To wszystko rzutowało na  to iż bukmacherzy w roli faworyta w walce z Velasquezem upatrywali właśnie Lesnara. Do wspomnianych czynników na korzyść Brocka dochodziły warunki fizyczne i większe osiągnięcia w zapasach jeszcze na szczeblu akademickim, gdzie Cain nie święcił takich sukcesów jak Brock. Tym samym „Brown Pride” zdobywając tytuł mistrzowski zaskoczył wielu fanów.  O to co powiedział świeżo upieczony  mistrz kategorii ciężkiej o swojej walce i o nowym pretendencie do pasa:

„Wiedzieliśmy jaką taktykę będzie miał Lesnar czyli, że rzuci się z atakiem, ale mimo to zaskoczył mnie bo nie spodziewałem się tego tak szybko. Na początku walki nie byłem do końca rozluźniony, zacząłem się rozluźniać dopiero po  ty jak mnie obalił, powiedziałem wtedy sobie: OK, spokojnie, rozluźnij się. Uważam, że Junior dos Santos jest najlepszym stójkowiczem w kategorii ciężkiej,  posiada świetną obronę przed obaleniami, po obaleniu szybko wstaje podczas boksowania jest rozluźniony więc na pewno będę musiał zacząć ciężko trenować aby go pokonać”

CO JEST KULANE?

Przeczytaj także