XV Mistrzostwa Polski BJJ – analiza dywizji czarnych pasów adult

No więc zostało zaledwie kilka dni do największej imprezy w kalendarzu startowym na naszym podwórku. Mistrzostwa Polski BJJ po raz piętnasty otwierają możliwość zdobycia tego mega prestiżowego tytułu, gromadząc coraz to więcej chętnych do rywalizacji sportowej. Nie ma co narzekać proszę państwa – Brazylijskie Jiu Jitsu w naszym kraju ma się naprawdę dobrze i świadczy o tym corocznie rosnąca frekwencja na jesiennych MP.

Oczy wszystkich skierowane są jak zawsze na dywizję czarnych pasów adult. Stare, doświadczone wilki podejmujące walkę zarówno w adultach jak i w mastersach staną naprzeciw młodym, głodnym kocurom pośród których znajdą się także debiutanci tej dywizji. No dobra, ale koniec tej bajery – co tak właściwie czeka nas w najbliższą sobotę ?

Temat frekwencji w czarnych pasach nadaje się oczywiście na oddzielną recenzję, ale po co ? W liczącej 8 osób kategorii -70 kg do rywalizacji staną bardzo mocne nazwiska, a niewątpliwym faworytem kategorii wciąż pozostaje Maciej Polok. Jesteśmy również pewni, że sport przynosi różne dyspozycje, a zatem doświadczenie które dominuje wśród nazwisk takich jak Andrejczuk, Górny, Flak czy Jabłoński może przynieść nam niespodziewane wyniki, a na pewno zajawkowe i ciekawe walki. W kategorii zadebiutuje również Igor Wojtas, który stał na pudle w brązowych pasach -70kg i w tym roku zaliczył dobrą dyspozycję sportową.

W kategorii lekkiej -76 kg rywalizacja również odbędzie się już od ćwierćfinałów i bez wątpienia czekają nas ciekawe waleczki w asyście takich kotów jak Daniel Wrześniewski, Rafał Farjaszewski czy debiutujący w czarnych pasach ultra mocny Adrian Kozicz. Będzie się działo, a walki półfinałowe już szykują się na istne petardy. Tytuł jest w rękach Daniela Wrześniewskiego, który w tym roku wciąż jest najmocniejszym faworytem, a więc obrona jest więcej niż prawdopodobna. Czekamy, czekamy, czekamy – na emocje, niespodzianki i akcje do analizy 🙂

Kategoria średnia w tym roku wyjątkowo nie sprzyja frekwencyjnie przy liczbie zaledwie 7 zawodników. No, z tym „zaledwie” to możemy przesadzać, gdyż zestawienia ćwierćfinałowe już wyglądają jak kozackie superfighty. Niezmiernie cieszy nas powrót do rywalizacji doświadczonego weterana Pawła Mistewicza. Cieszy nas również obecność Mateusza Szczecińskiego, który wykazał się świetną dyspozycją na Mistrzostwach Świata w Grapplingu zdobywając złoty medal właśnie w formule Gi. Nie zabraknie oczywiście Berserkerów w postaci Mateusza Rębeckiego oraz Grześka Kloca, który jest weteranem podium tej kategorii wagowej na MP. Robert Henek, Krzysiek Michalak czy Kacper Rot to nazwiska z takiej półki, że zawsze jest ciężko wytypować konkretne nazwisko. Od tego są typowanki u buka, a my po prostu liczymy na sztosy, które będziemy oglądali przez kolejny rok.

W mocno obsadzonej kategorii półciężkiej rywalizacja również zacznie się od ćwierćfinałów w której zobaczymy kolejne bardzo mocne bitki krajowej czołówki. Drużynowo dominują Berserkerzy, którzy wystawili reprezentację w postaci Pawła Nędzi oraz Maćka Kałuszewskiego. Nie mamy wątpliwości, że obydwaj mają wysokie szansę na podium, ale droga do złota szykuje ciężkie przeprawy dla wszystkich. W tym roku do kategorii dołączy Maciej Kozak, który zdecydował się pójść wyżej co również wzmacnia prestiż i trud kategorii. Tak jak w niższych kategoriach i tutaj może być różnie. Zdajemy sobie sprawę, że do Mistrzostw Polski wszyscy szlifują najlepszą formę, a więc niespodzianki mogą być na porządku dziennym.

Kategoria ciężka czyli -94,3 kg w tym roku liczy sobie 8 zawodników. Nie zobaczymy w akcji Adama Wardzińskiego, który rok temu wywalczył tytuł, ale zawsze możemy liczyć na Piotra „Bagiego” Bagińskiego, który nie odpuszcza corocznej walki o tytuł MP w kategorii adult oraz okazji na cenne punkty w drużynowej dominacji Berserkers Team. Jesteśmy bardzo ciekawi potencjalnego starcia Bagiego z Jakubem Sawickim head coachem Copacabana Team. Emocje, które przyświecają takim starciom przyćmiewają typowania, gdyż to się po prostu chce zobaczyć. Wierzymy, że co by się nie działo będzie głośno !

Najcięższy kaliber czyli ultra- oraz super-ciężka liczą również po 6 i 8 osób. Rywalizacje rozpoczynające się w ćwierćfinałach, a w kategoriach sama śmietanka ciężkiego i mocnego Jiu-Jitsu. W -100,5 kg zobaczymy godną reprezentację Berserkers w postaci Kamila Umińskiego oraz zeszłorocznego srebrnego medalistę tej kategorii Tomasza Pacześnego z łódzkiej Ośmiornicy. Nie zabraknie również mocno aktywnego Kornela Zapadki, który zmierzy się w 1/4 z wspomnianym wcześniej Tomkiem Pacześnym. Powyżej 100,5 kg do rywalizacji stają również gracze z najwyższej półki jak i również kolejni główni trenerzy dużych krajowych akademii. Mariusz Koziej czyli head coach Rio Grappling Club w 1/4 finału zmierzy się z trenerem poznańskiego Checkmatu Patrykiem Wysockim. W czarnych pasach zadebiutuje również Andrzej Iwat (Złomiarz Team), a czeka nas miła niespodzianka w postaci startu Marcina Tybury czyli aktywnego zawodnika UFC.

Na kategorię Mastersów można poświęcić oddzielną orbitę. Fajnie, że to już w weekend i naprawdę wielki ukłon i szacunek w stronę wszystkich czarnych pasów, którzy zdecydowali się mimo codziennych trudów i wątpliwości wejść na matę i podjąć walkę. Mistrzostwa Polski BJJ to coś więcej niż tylko turniej. To przygotowania rozpoczęte najczęściej jeszcze w okresie letnim. To poranne treningi w coraz chłodniejsze i szare dni. To kolejne rozkminy taktyczne i strategiczne. To trasa powrotna z ekipą, po wszystkim. Można tak rozprawiać trochę. Sami wiecie. Widzimy się w niedzielę !

tekst: Łukasz Truskolawski

CO JEST KULANE?

Przeczytaj także