Corona Virus zablokował rozwój wielu polskich klubów szczególnie tych działających komercyjnie. Prawdopodobnie nie ma w naszym kraju właścicieli kubów, którzy nie ponieśli straty lub co gorsza dalej je ponoszą. O jeszcze większym pechu mogą mówić nasi koledzy z USA, oprócz restrykcyjnych przepisów utrudniających prowadzenie zajęć przez kraj przeszła fala protestów, a raczej grabieży. Rozjuczony tłum, który chciał protestować przeciwko agresywnym interwencjom policji zaczął plądrować okoliczne witryny sklepowe, samochody, kradnąc wszystko co ma sensowną wartość. Kilka dni temu pisaliśmy o jednej z akademii 10th Planet, która spłonęła. Tym czasem kolejny właściciel klubu rozpoczął zbiórkę po włamaniu się do jego klubu. Ten miał więcej szczęścia, oprócz kilku kradzieży i rozbitych szybach na szczęście nic nie spłonęło. Takich sytuacji o których nie wiemy i które nie zostały nagłośnione jest z pewnością więcej.
Trzymamy kciuki, aby wszyscy wyszli obronną ręką, oczywiście także Wy!



