Wywiad z Robertem Drysdale po jego zwycięskiej drugiej walce MMA nad Clay’em Davidsonem, którego pokonał w pierwszej rundzie przez balachę.
Co sądzisz o Twojej walce z Clay’em Davidsonem?
To było świetne. W ringu czułem się dobrze. Byłem bardzo dobrze przygotowany do tej walki. Zbijanie wagi tym razem było trochę trudniejsze, ale w dniu walki byłem pewny siebie i w świetnej formie. W stójce chciałem pobić się trochę dłużej, ale pojedynek szybko przeniósł się do parteru i użyłem swojego jiu jitsu.To było fajne doświadczenie, kto wie? Może niedługo wystąpię na większej gali?
Czy uważasz, że jesteś już gotowy by walczyć w takich organizacjach jak UFC czy Strikeforce?
Jestem przekonany, gdy oglądam walki w UFC, że mogę walczyć z tymi chłopakami. Czuję jednak, że nie ma powodu się śpieszyć. Pieniądze nie są dla mnie motywacją. Dużo fajterów idzie do dużych organizacji, bo jest możliwość zarobienia większych pieniędzy, ale uważam, że nie jest to dobre. W MMA sam dla siebie jestem motywacją i staram się być lepszym każdego dnia.
Więc co musisz uczynić by dojść do takiego poziomu? Nad czym musisz jeszcze pracować?
Jiu Jitsu jest moją największą bronią i nie czuję się zbyt dobrze, gdy muszę odłożyć treningi parteru nad boksem czy obaleniami. Jeśli nie będziesz stale ćwiczyć tego co jest Twoją największą bronią, będziesz gorszym fajterem. Oczywiście moimi priorytetami są zapasy i boks. Prawdą jest, że trenuję wszystko każdego dnia. Nie jestem jednym z tych facetów, który uważa, że w parterze już wszystko umie i zapomnę o jiu jitsu. Nawet gdy nie biorę udziału w zawodach, lubię stale ewoluować w tym sporcie, bo to jest to co kocham..
Wygrałeś dwie walki przez poddanie. Czy masz w planie wygrywać pojedynki przez nokaut?
Trenuję boks z grupą zawodowców, więc jestem przekonany. Ja jednak stawiam na jiu jitsu, oczywiście może się zdarzyć, że mój rywal udaremni mój plan gry na ziemi, więc boks musi być moim planem B.




