W idealnym świecie trenujący poświęcaliby czas na treningi w formule Gi i No-Gi po równo. Świat idealny to jednak tylko sfera wyobraźni, a rzeczywistość skłania się ku temu że wybieramy zazwyczaj jeden kierunek. Duży procent wkręca się w formułę Gi, a na trening bez kimon poświęca 20% swojego czasu. Wielu z nich wtedy nabiera ogólnej niechęci do tej formuły opierając swoje argumenty na kilku sławnych wymówkach. W pierwszej części naszego artykułu omówimy najważniejszą kwestię przy zdjęciu kimona czyli uchwyty.
„Nie ma za co złapać” jest najczęstszym argumentem kimoniarzy, kiedy przychodzi im zdjąć Gi. Oczywistym jest, że przez lata łapania za materiał wyrabiana jest pamięć mięśniowa, która koreluje dany uchwyt z ruchem reszty ciała. W sytuacji gdy brakuje kołnierza czy rękawa można zacząć się gubić. Zasada jest jednak taka sama w obydwu przypadkach. Uchwyt na szyi i nadgarstku ma kontrolować górną połowę ciała, a zatem łamać posturę i eliminować potencjalne zagrożenie. Najlepszą, a zarazem najbardziej podstawową opcją jest tak zwany „collar tie” czyli zwykły uchwyt za szyję i nadgarstek lub łokieć. Można używać go zarówno w stójce, jak i motylej lub zamkniętej gardzie. Dzięki niemu cały czas będziecie niszczyli plany przeciwnika, który będzie próbował odzyskać kontrolę, aby przejść do ofensywy. Oprócz tego w grę wchodzą podchwyty (underhooks), nachwyty (overhooks/wizzer), 2 na 1 czy uchwyt ręka-głowa (front headlock). Różne kombinacje z tych uchwytów pomagają umiejętnie skontrolować przeciwnika i kombinować dalej. Jak sami widzicie nie ma tego zbyt dużo, a odkrycie co Wam najbardziej pasuje wymaga jak zwykle drillowania i sparingów. Simple 🙂
Krótko i zwięźle. Omówiliśmy górną połowe ciała, a w następnej części skupimy się na pracy gardą w formule No-Gi. Pamiętajcie, że wszystko wymaga czasu i umiejętnego zaangażowania. Silny uchwyt w Gi, a bez niego to zupełnie inna para kaloszy. Warto pouczyć się od zapaśników, których uchwyt jest niemiłosierny, a ich patenty idealnie sprawdzają się w formule No-Gi. Go train!
tekst: Łukasz Truskolawski



