Przebywający w Rio de Janeiro koszaliński zawodnik brazylijskiego jiu-jitsu Kornel „Korniko” Zapadka spełnia swój „brazylijski sen” 🙂 Po nominacji na upragniony brązowy pas przez uważanego za jeden z największych autorytetów światowego jiu-jitsu Ricardo de la Rive zdobył swój pierwszy złoty medal w brązach. Kornel pokonał aż 3 zawodników słynnego Brazilian Top Team, którym wskazówek pod czas walk udzielał sam Murilo Bustamante. Kornik po raz kolejny udowodnił, że jest typem zawodnika turniejowego i na zawodach jest w stanie pokonać zawodników teoretycznie lepszych od siebie. W środku krótka relacja Kornela:
W zeszły weekend w Rio De Janeiro odbyły się zawody – XI edycja Turnieju Rollsa Gracie. Zawody bardzo fajnie zorganizowane, można powiedzieć, że odbywały się na swieżym powietrzu dlatego, że było tylko podloże sali, a reszta to już tylko lekka konstrukcja, do tego temperatura ponad 30 stopni więc przeżycie niezapomniane. Startowałem w kategorii Pesadissimo – brazowe pasy i udało mi się wywalczyć mój pierwszy złoty medal w brązach. Miałem 3 walki i tak sie złożyło, że wszystkie z zawodnikami Brazilian Top Team, a przy każdej walce przy macie stał sam Murillo Bustamante by podpowiadać swoim uczniom. Pierwszą walke miałem dosyć łatwa gdyż w drugiej minucie rzuciłem swój ulubiony rzut – morote seoi nage po którym uzyskałem pozycje boczną, później przeszedłem do 6/9 z której wyciagnąłem kimure. Druga walka (pólfinałowa) byla dużo cięższa. Walczyłem z ALEXANDRE RICARDO, który był ode mnie o głowe wyższy i przynajmniej z 2 razy silniejszy. Po pierwszej minucie tej walki obiecałem sobie, że już nigdy nie wystartuje w tej kategorii, że już zawsze bede zbijał wage. Jednak udało mi się obalić go, później skontrolować, a gdy ponownie znaleźliśmy się w stójce znowu go obaliłem i jakimś cudem dowiozłem 4 pkt i przewage do końca walki. W finale spotkałem się z popularnym tu w Rio LUIZ LEONARDO LEOBECK,którego dość szybko zaskoczyłem moją morote, później w parterze dostałem kilka przewag za przejście do półgardy i takim wynikiem zakończyla się walka. Jestem bardzo szcześliwy, że moje połączenie Jiu-Jitsu, Judo i Zapasów znowu nie zawiodło w walkach z wiekszymi, silniejszymi i teoretycznie lepszymi ode mnie zawodnikami, z którymi udało mi się powygrywać i dołączyć do mojej kolekcji kolejne zloto. Jescze dodam taka małą ciekawostkę, że na poprzednich zawodach – Mistrzostwach Brazylii NO GI spotkaliśmy na trybunach dwie polskie dziewczyny, które przyjechały na Puchar Świata w pływaniu, dowiedziały się, że są MB w Jiu-Jitsu i postanowiły pooglądać.Bardzo fajny widok i uczucie kiedy można było zobaczyć na trybunach polski akcent i polskie flagi wsród licznej grupy Brazoli i tutaj należą się podziękowania w szczególności dla pani Ani, która wyśmienicie spisała się w roli trenera, menagera oraz sekundanta ;D
Pozdrowienia dla wszystkich fanow portalu grapplerINFO!
W środku dwa zdjęcia w tym jedno z tajemniczą polską fanką bjj 🙂





