Claudio Calasans był jedną z rewelacji 2010 roku. Zawodnik Atos jiu jitsu wygrał swoją kategorię oraz absoluto na finałach World Pro w Abu Dhabi. Jednak czarny pas chce jeszcze więcej, jego celem są Worldsy, których w zeszłym roku nie udało mu się wygrać. W finale musiał uznać wyższość wielkiego Marcelo Garcia. W środku wywiad, którego udzielił dla graciemag
Jakie są Twoje główne cele na rok 2011?
Mam zamiar brać udział we wszystkich zawodach IBJJF. ME, Pan Amsy, Mistrzostwa Brazylii i Worldsy, również wystartuję na World Pro i ADCC. Moim głównym celem są jednak World Pro i Worldsy, ale trenuję dużo by być przygotowanym na wszystkie zawody. Teraz są Mistrzostwa Europy i jestem gotowy by dać z siebie wszystko.
Czy myślisz, że możesz znowu wygrać swoją kategorię i absoluto w Abu Dhabi? Jak idą przygotowania?
Oczywiście, że mogę. Wierzyłem w to zeszłego roku i z takim samym nastawieniem mam zamiar udać się do Abu Dhabi w tym roku. Trenuję każdego dnia, by być o krok do przodu przed moimi rywalami.
Czy zespół Atos jiu jitsu wejdzie z pełną mocą na World Pro jak to miało miejsce w ubiegłym roku?
Na pewno! W tym roku nasz zespół będzie dużo większy niż poprzednio na tych zawodach. Są faceci, którzy wygrali już trialsy, niektórzy będą jeszcze walczyć o bilet na World Pro. Jedno jest pewne: każdy z nas jest zdeterminowany by wygrać!
Widzisz jakieś korzyści z bycia lżejszym chłopakiem, który rywalizuje z dużo cięższymi w absoluto?
Myślę, że moim atutem jest mój styl jiu jitsu, który zaskakuje swoich rywali na wiele sposobów. Moją główną bronią jest taktyka: oni nie wiedzą czy będę obalać, wciągać do gardy czy dać się wciągnąć do gardy. Dobieram taktykę pod każdego przeciwnika indywidualnie. Dlatego zawsze staram się zaskakiwać moich kolegów z drużyny, podczas wspólnych kulanek.
W zeszłym roku w finale Worldsów przegrałeś z Marcelo Garcia. Czy przygotowujesz coś specjalnego by go pokonać?
Staram się nie przygotowywać pod jednego rywala, ponieważ w kategorii średniej jest wielu znakomitych sportowców. Moim sekretem jest trening, trening i jeszcze raz trening, więc następnym razem moi rywale będą mieli mniejsze szanse by mnie czymś zaskoczyć.
Kto jest twoim ulubionym fajterem dziś?
Wszyscy moi koledzy z drużyny są na mojej liście, ich walki oglądam najbardziej na zawodach. Oczywiście jak każdy oglądam Rogera Gracie i staram się z jego walk wyciągać jak najwięcej korzyści. Roger świetnie atakuje i się broni. Jego walki wyglądają na łatwe, nawet gdy staje w obliczu świetnych rywali.




