Menager Ed Soraes oraz Anderson Silva w czarnym pasie BJJ 🙂
Po tym jak „American Gangster” Chael Sonnen zupełnie zdominował Briana Stanna notabene w parterze kończąc walkę duszeniem trójkątnym rękoma publicznie wyzwał Andersona Silve na walkę rewanżową. Jak wiadomo pierwsze starcie obu panów zakończyło się wygraną Andersona, ale fakt jest taki, że przez wszystkie poprzednie rundy Brazylijczyk dostawał piekielne lanie, pomijając późniejszy fakt zamieszania z aferą dopingową Chaela 🙂 Ciekawostką jest to, że do tej walki Silva specjalnie wychodził w kimonie, aby oddać hołd braciom Nogueira szykanowanym przez Sonnena w publicznych wypowiedziach, rumieńcom całej sprawie dodał fakt, że Anderson poddał Chaela techniką jiu-jitsu 🙂 Wracając do wyzwania Chaela, Anderson oficjalnie nie odpowiedział na propozycje gangstera z Oregonu. Głos zabrał menager „Spidera” Ed Soraes jakoby Silva nie był zainteresowany ofertą walki, a w przeciągu 4 walk w UFC miał zakończyć kariere. Anderson Silva zaprzeczył mówiąc, że tylko on może decydować o swoich walkach, planach i karierze, więc myślę, że możemy spodziewać się w niedalekiej przyszłości walki Silva vs Sonnen 2 🙂



