
Uczniowie Ramona Lemosa i aktualni mistrzowie świata BJJ Rafael i Guilherme Mendes byli na UFC 148 i bacznie obserwowali rewanżowe starcie pomiędzy Andersonem Silva i Chaelem Sonennem. Po sukcesie Pająka bracia przyszli do niego i pogratulowali mu zwycięstwa. W środku zawodnicy Atos podzielili się swoimi spostrzeżeniami na temat tego starcia.
Sonnen ma naprawdę dobre zapasy i wszyscy spodziewaliśmy się, że będzie chciał zrobić to samo co w ich pierwszej walce, czyli obalać. Po walce powiedzieliśmy Ramonowi, że z naszej strony jesteśmy zadowoleni z postawy Andersona, który będąc na dole w parterze bardzo dobrze się bronił a po gongu oznajmującym koniec rundy był świadomy i szybko wstał na nogi.
Anderson pokazał, że odrobił zadanie domowe i czuł się pewnie na dole, gdy wielu zawodników w UFC będąc w dosiadzie są zdesperowani. On zrobił wszystko tak jak należy. Nie panikował i nie uciekał w bezradny sposób tym samym nie dał szans Chaelowi do ataków. Naszym zdaniem Amerykanin mógł użyć w tej walce więcej jiu jitsu. To była wspaniała walka i obu z nich oglądało się z przyjemnością.



