
W walce Andre Galvao vs Ryron Gracie po dwudziestu minutach nie zobaczyliśmy poddania i ostatecznie padł remis. Po pojedynku brat Ryrona, Rener Gracie zaczął przeprowadzać wywiad z Andre, który dał do zrozumienia, że nie jest zadowolony z postawy jego rywala oraz formatu tego starcia.
Zawodnik Atos’u mimo wielu pozycji dominujących nie potrafił poddać swojego oponenta. Andre nie krył oburzenia, że Ryron nie otworzył się podczas walki i jego aktywność ograniczyła się tylko do obrony. Dlatego więc wyzwał reprezentanta rodziny Gracie’ch do walki na zasadach IBJJF.
Od wielu lat rodzina Gracie’ch nie była przychylna systemowi punktowemu na zawodach twierdząc, że w ten sposób BJJ odbiega od swoich korzeni samoobrony. Krytykowali oni zawodników, którzy wygrywali swoje walki na pkt bez podejmowania prób poddania swoich rywali. Wielu ludzi nazywa sposób rozgrywania takiej walki jako ” Gra ” , która nie jest prawdziwym odzwierciedleniem Brazylijskiego Jiu Jitsu.
Metamoris Pro miało być turniejem, który jest bliższy filozofii Gracie. Ograniczone zasady, wielcy sportowcy, długi czas walki i przede wszystkim zwycięzcą jest ten, któremu uda się poddać rywala. Taki format pozwala określić kto tak naprawdę jest lepszym zawodnikiem, ale zarzuty Andre Galvao wykazują, że istnieje problem z rozgrywaniem walk na tego typu zasadach.
W latach 60-tych Gracie wyśmiewali zawodników Luta Livre, którzy chętnie oddawali pozycje dominujące w poszukiwaniu technik kończących. Jednak na Metamoris Pro niektórzy zawodnicy oddawali chętnie pozycje, bo wiedzieli, że nie tracą punktów i do tego chcieli aby ich rywale opadli z sił w wyniku pracy nad kończeniem. Taka postać rzeczy wskazuje, że pozycje nie mają znaczenia.
Jednak to mylne złudzenie, ponieważ pozycje są bardzo ważne czy to w BJJ z nastawieniem na samoobronę czy na turniejach IBJJF, gdzie zajmowanie pozycji nagradzane jest punktami. Galvao ma rację, że to on jest moralnym zwycięzcą tej walki, ponieważ udało mu się zająć więcej dominujących pozycji, a w kontekście MMA czy Vale Tudo dla Ryrona mogłoby się to źle skończyć.
Z drugiej strony medalu studenci BJJ, którzy nastawieni są na samoobronę uczeni są by umiejętnie korzystali ze swojej energii, ponieważ nie wiadomo jak długo przyjdzie im walczyć. W przypadku kiedy znajdą się w niedogodnej dla siebie pozycji mają czekać na ruch atakującego. Kiedy ten go wykona mają szybko go skontrować i uciec. I właśnie filozofię taką pokazał nam w niedzielę Ryron Gracie, który w chwili ataku Galvao wracał do gardy lub wstawał do góry. Taka taktyka jest całkowicie bezużyteczna na zawodach, ale w przypadku walk bez ograniczeń czasowych może uratować „życie”.
Wygląda więc na to, że obie strony mają poniekąd rację. Wszystkie sporty walki cierpią na tym, że mają ograniczone zasady na sparingach lub zawodach, ale w ten sposób stają się bezpieczniejsze dla osób, które je praktykują.
Podsumowując Galvao wyszedł do walki, aby wygrać, a Ryron Gracie chciał tylko przetrwać. Obaj wiedzieli jakie są reguły, ale tylko jeden ma to co chciał. Być może Ryron chciał udowodnić wszystkim, że jego podejście do BJJ i sposób w jaki je praktykuje może okazać się lepsze ( nawet jeśli nie uda mu się poddać rywala ) od BJJ z nastawieniem na rywalizację sportową.
źródło: bloodyelbow.com



