Kornel Zapadka przez ostatni miesiąc przebywał w słonecznym Rio de Janeiro, gdzie po raz kolejny miał okazję trenować w akademii legendarnego Ricardo de la Rivy. W środku czeka na was obszerna relacja z pobytu Kornika w Brazylii.
W dniach 24-25 Listopada w NITEROI odbyły się Mistrzostwa Panamerykańskie CBJJ Olimpico. Startowało na nich około 1500 zawodników. Rywalizowałem w kategorii Super Pesado (100,5kg czarne pasy) i wywalczyłem srebrny medal. Miałem tylko 2 walki. Pierwsza z nich wygrałem na punkty 7-0 z reprezentantem Francji, natomiast w finale spotkałem się z Brazylijczykiem Leonardo de Lima M z GAME FIGHT, który jest posiadaczem 3 belek na czarnym pasie. Żadnemu z nas nie udało się zdobyć punktu technicznego i walka skończyła się remisem 0-0. Wydawało mi się, że byłem aktywniejszy jednak sędzia wskazał na mojego przeciwnika, być może dlatego, że nie jestem Brazolem.
Chciałem odbić sobie to w Absoluto, jednak kategoria ta nie została rozegrana w wyniku tego, że na zawody zgłosiło się 2 razy więcej ludzi niż się spodziewał organizator,(Info od Organizatora) Od siebie dodam tylko, że były to najgorzej zorganizowane zawody, w których brałem udział. Na pierwszą walkę czekałem około 3 godzin (od godz jaka była podana w harmonogramie) i później kolejne 2 godz na finał.
Tydzień później w Rio De Janeiro zostały zorganizowane kolejne zawody: XIII Copa Brasileiro Rolls Gracie. Tu trafiłem idealnie z formą i zdobyłem złoto w kat. Super Pesado oraz złoto w Absoluto czarnych pasów.Miałem łącznie 4 walki z czego dwa finały z tym samym zawodnikiem z Brazylii: HENRY BRÜGGER z BTT. W pierwszym finale wygrałem z Nim 4-0 i kilka przewag, natomiast w finale Open 8-0. Jedną walkę wygrałem przed czasem gdyż przeciwnik po moim rzucie uszkodził sobie bark i niestety nie mógł kontynuować walki, a półfinał Absoluto wygrałem z LEANDRO LORA z BRAZIL 021 na punkty 5-0. Tak się złożyło, że w żadnej walce nie straciłem ani jednego punktu technicznego, a za złoto w kategorii Open otrzymałem nagrodę pieniężną 500 brazylijskich reali :))
Ostatnie zawody, w których walczyłem to: VI COPA AMERICA the JIU JITSU 8-9 Grudnia w Rio.Jak się później okazało były to najtrudniejsze zawody z tych trzech. Wywalczyłem brązowy medal w Super Pesado oraz brązowy w Absoluto – czarne pasy. W kategorii miałem trzy walki z czego dwie pierwsze wygrałem na punkty. W półfinale niestety zatrzymał mnie solidny Brazol ANTONIO BORGES z ABI-RIHAN, który wygrał ze mną przez omoplatę. W finale pokonał Leonardo de Lima M,( to ten z którym przegrałem finał Mistrzostw Panamerykańskich 0-0.) i dzięki temu awansowałem na 3 miejsce. ( Były tylko jedne brązowe medale w każdej kategorii. Jednak nie było walk o 3 miejsce tylko zdobywali je Ci, Którzy w półfinale ulegali późniejszym zwycięzcom kategorii).
Drugim Polakiem, który walczył na tym turnieju był Sebastian Jacak, kategoria 76 kg niebieskie pasy. Dodam tylko, że „Książę” swój niebieski pas otrzymał w 2003 roku z rak Mariusza Linke i Piotra Bagińskiego. Jednak z różnych powodów nie trenował regularnie przez ten cały okres. Do tych zawodów przygotowywał się w Rio i wypadł całkiem nieźle. Dwie pierwsze walki wygrał na punkty, jednak brakowało trochę kondycji. Do półfinału wyszedł już bardzo zmęczony i niestety poległ przez kimure. Pechem tego wszystkiego było to, że przeciwnikowi Sebastiana nie udało się wygrać walki finałowej, przez co Seba zajął czwarte miejsce.
Następnego dnia rozegrane zostały kategorie Absoluto czarnych pasów. Było o co walczyć, ponieważ dla zwycięzcy czekała nagroda pieniężna w wysokości 1000 dolarów. Przystąpiłem do rywalizacji zgodnie z planem. W pierwszej walce udało mi się zrewanżować Leonardo de Lima M za ten nieszczęsny finał Panamericano. Na samym początku walki obaliłem przeciwnika zejściem w nogi. Dostałem 2 pkt i wynik ten otrzymałem do końca starcia. W półfinale miałem spotkać się z kolegą z którym razem trenowaliśmy w klubie HUGO CABRALEM. Hugo nie walczył w swojej kategorii, przyjechał tylko specjalnie na Absoluto. Po dłuższych rozmowach uzgodniliśmy, że nie będziemy walczyć ze sobą, a z racji tego, że posiada wyższy stopień BJJ ode mnie to On awansuje do finału. Na szczęście udało Mu się wygrać w finale, dzięki temu zdobyłem kolejny brązowy medal, a od Huga otrzymałem cześć jego wygranych pieniędzy.
Przez miesiąc czasu trenowaliśmy głównie w kimonach w akadmii Ricarda De La Rivy na Copacabanie, raz w tygodniu jeździliśmy na Treningi Judo na Flamengo. Ja do tego co drugi dzień robiłem godzinny bieg na plaży i uzupełniałem go ćwiczeniami siłowymi.
Chciałbym podziękować wszystkim, którzy pomagali mi w przygotowaniach. W szczególności wszystkim moim trenerom z PL oraz De La Rivie i wszystkim, którzy nie oszczędzali mnie na treningach: Maurinho Paolino, Bruninho, Manoel Fernandes Neto, Marcelo Almeida Toscano i wszystkim innym.Teraz w planach mam Mistrzostwa Europy w Lizbonie, następnie Mundial CBJJE w Sao Paulo.
Pozdrawiam serdecznie!!!
KORNIKO







