Piotr Koprowski dla grapplerINFO

IMG_1955

Po Tomaszu Jabłonce przedstawiamy wam dzisiaj wywiad z Piotrem Koprowskim, kolejnym z pięciu nowych czarnych pasów Gold Teamu nominowanych przez Mariusza i Macieja Linke. Bliżej znany jako Timon opowie wam o historii swojej ksywy i nie tylko 🙂

Za co kochasz BJJ?

Za to jak wpłynęło na moje życie. Nie mam najmniejszego pojęcia gdzie byłbym teraz gdybym nie trafił na maty Gold Teamu. Jeśli zaś chodzi o samo BJJ to daje możliwości rozwoju własnego stylu, możesz być silny lub nie, zwinny, szybki lub elastyczny – możesz zawsze stworzyć swój styl.

Początki z BJJ?

Przełom listopada i grudnia roku 2004, na trening zaprosił mnie Pająk (aktualnie trener Chaos Gold Team), żebym zobaczył jego „sparing” z trenerem Maćkiem. Przekonał mnie machając przede mną srebrnym medalem z Ligi BJJ. Wtedy na matę nie trafiłem, bo nie mogłem znaleźć żadnego szyldu, więc nie zobaczyłem tej jednostronnej masakry. Dotarłem tydzień później i od tego czasu BJJ było i będzie w jakiś sposób częścią każdego kolejnego dnia. Przypieczętowało to wszystko, po pół roku treningów, wywalczenie pierwszego własnego medalu na zawodach w Kobyłce. Brąz w kategorii do 65kg ;). Podczas walki nie wiedziałem co się dzieje, po moim rzucie tylko przetrzymywałem próby kończeń.

DSC_0013

Uczucie po „Teście Samuraja”

Tak jak pisał Jabu: kwiaty, czekoladki i buziaki. Wszystko poszło w łydki.

BJJ na ulicy, czy miałeś okazję go użyć?

BJJ na ulicy bardzo się różni od tego na macie. Nie ma czasu, nie ma sędziego. Kiedyś wygrałem 13:0. Obalenie, przejście gardy, dosiad i plecy. Samemu trzeba liczyć punkty.

Kim są dla Ciebie Mariusz oraz Maciej Linke?

Reprezentują sobą wiele cech, które trzeba w sobie wypracować.

Walka z dołu czy góry i dlaczego?

Uwielbiam walczyć z dołu. Lubię kiedy ludzie zastanawiają się w jaki to „magiczny” sposób zostali przetoczeni lub jak znalazłem się za ich plecami. Jednak ostatnio staram się walczyć więcej z góry.

DSC_0784

BJJ w kimonach czy bez kimon i dlaczego?

Dobrze jest mieć za co złapać ;). Wydaje mi się, że walcząc w kimonie więcej zyskuję niż tracę. Jednak w praktyce lepiej mi idzie w walce bez kimon gdzie akcje niekiedy nie pozwalają na myślenie i kalkulacje.

Preferujesz stare jiu jitsu czy nowe i dlaczego?

W zależności od przeciwnika stosuję to nowe lub stare jiu jitsu. Na treningu raczej próbuję nowych rzeczy, na zawodach stawiam jednak głównie na sprawdzone techniki.

dsc0488jv

Czarny pas dla Ciebie jest.. ?

Jiu jitsu nie kończy się na czarnym pasie. Z pewnością jest kamieniem milowym tej drogi, ale przede wszystkim wyzwaniem.

Wymień w kolejności od najważniejszych według Ciebie elementów przygotowań pod zawody:

Przygotowanie kondycyjne i siłowe w tej kategorii jest najważniejsze. Każdy ma swój styl i wyrobioną technikę.

W ilu kimonach miałeś okazję ćwiczyć i które z nich okazało się najlepsze i najbardziej wytrzymałe w użyciu?

Zaczynałem w kimonach, które dostałem od Mariusza – Dragao i to chyba te kimona najlepiej wspominam. Płomienie na rękawach nie mają tu znaczenia :P. Dragao od Maćka z napisem POLSKA na plecach też ma doczesne miejsce w mojej szafie . Minęło sporo czasu, bo chyba dopiero po 4 latach kupiłem pierwsze własne kimono. Jednak Naja nie okazała się bardzo wytrzymała. Aktualnie chwalę sobie kimona Manto, Classic na zawody, Muerte na codzień.

Czym różni się teraźniejsze pokolenie młodych adeptów, którzy zaczynają ćwiczyć BJJ od waszego (Ty, Śmieszek, Pumba, Mario, Dziki itp.)

Robią oni bardzo szybko niesamowite postępy. Mają o tyle łatwiej, że przekazujemy im to co sami musieliśmy wypracować. W 2 lata robią to co nam zajęło 4.

LGT_006

Złota drużyna to…?

drugi dom.

Jesteś fanem technik z Youtube czy raczej zdajesz się na wiedzę Mariusza i Macieja Linke?

Czasem obejrzę coś na YT ale nie jestem bjjnerdem. Najczęściej ktoś pokaże ciekawą technikę i zawsze podchwyci się coś dla siebie.

Podobno mówi się, że dziewczyny lubią sportowców, a tym bardziej wojowników. Jak to jest/było z tym u Ciebie?

Nigdy nie cisnąłem na fajtera ;).

Wolałbyś opłacać treningi i płacić startowe na zawody BJJ czy być przeciętnym piłkarzem drugoligowego klubu piłkarskiego zarabiającego 5 tyś złotych?

Jakbym mógł wieczorami przyjść na matę to chyba mógłbym pokopać trochę za dnia

Dlaczego „Timon”? Opowiedz dokładnie historie nadania ci tego przydomka.

Po kilku treningach udało mi się odciągnać od Counter Strike’a mojego odwiecznego sąsiada i przyjaciela Jarka, który ważąc ponad setkę już wtedy miał ksywkę „Pumba”. Ja poza matą byłem i gdzieniegdzie dalej jestem „Koper”, na macie na początku od koszulki dostałem „Diesel”. Ale jak DeZoo usłyszał, że to oto jest „Pumba” to dla jego wysokiego, 64-kilogramowego kolegi od „Timona” nie było już odwołania ;).

Po rozpoczęciu treningów na macie Twoim pierwszym zakupem był sprzęt treningowy czy koszulka w której mogłeś bujać się po mieście?

Bluza klubowa, ale bardziej chodziło o uczucie przynależności niż o lans. Serio.

Która z Polskich dostępnych marek produkująca odzież dla zawodników BJJ i MMA Ci się najbardziej podoba i dlaczego?

Cenię Pit Bull’a za jakość. Lubię też Manto, nie latałem praktycznie chyba w ciuchach pozostałych marek. Prosto ;)!

P1040209

Jak często wjeżdżałeś w lokale dyskotekowe w Szczecinie w koszulkach typu MP ADCC, MMA fighter i tym podobne i w jakim celu je ubierałeś? Odp: a) nie przykładasz uwagi do ciuchów, b) w mojej szafie mam tylko i wyłącznie tego typu ciuchy c) żeby się polansić )

Hehe, nieczęsto 😉 jeśli już gdzieś trafiłem na balety tak ubrany to tylko odwiedzałem kolegów na bramce lub bez kitu nie miałem nic innego. Co Wy z tym koszulkowym lansem?

Pamiętasz swój pierwszy start na zawodach i pierwszą walkę? Jakie uczucia się wtedy w Tobie plątały?

Z pierwszych zawodów mam tylko urywki wspomnień, pociąg, pierwsza walka, wygrana, druga walka w plecy, medal i dom. Pamiętam natomiast uczucia z moich drugich zawodów – Ligi BJJ gdzie walczyłem w juniorach. W drugiej walce walczyłem z kolegą z maty i klasy Borsukiem, przed walką miałem rozterki, a po delikatnego moralnego kaca, wygrałem na punkty nie próbując nawet kończyć.

W finale spotkałem się z Wampirem z BT, który trenował dużo dłużej ode mnie. DeZoo kazał mi wygrać i do tej pory nie ma dla niego chyba bardziej cennego zwycięstwa niż ten finał. Nawet nadanie czarnego pasa motywował tą wygraną ;).

Pijesz wodę między walkami na sparingach?

A można?

Masz koleżków z Berserkerów?

Nie do pomyślenia, co?

Na koniec pozdrowienia i podziękowania.

Dziękuję trenerom, wiadomo, i wszystkim tym którzy mnie wspierają. Rodzicom, Siostrze. Żonie, która zawsze jest przy mnie. Kolegom z i spoza maty: czosnkowi Murzynowi i czosnkowi Pumbie. Stefanowi za motywujące słowa po promocji. Wszystkim których poznałem dzięki macie. Duży, Milfo, Śmieszek, Dziki, Koksik, Mario, Pływak, Shaolin, Torchu, Czarny i Naczepa, Procop, Kaplica. Polickiej (nie policyjnej) ekipie: Energetyk, Pomarańcz i Janek. Pająkowi, który mnie zaprosił na matę. Dziękuję wszystkim którzy dołożyli się coś do wesołych wspomnień. Maxiu, Quadzik, Piter. Dziękuję „teraźniejszym młodym adeptom” – Skurwereem, Tejker, Crunchips, Rio. Wszystkim trenującym w Gold Teamie, nie wymieniając każdego z osobna. Pozdrawiam Jeżżyka i pozostałych koleszków z Berserkerów 😉 i innych polskich klubów. Benny i Cinek też zasłużyli na pozdrowienia ;).

CO JEST KULANE?

Przeczytaj także