Lucio Sergio Dos Santos dla grapplerINFO

santos

Dziś prezentujemy wam wywiad z Lucio Sergio Dos Santosem, który od 5 lat mieszka w UK. Trener Gracie Barra Preston na tegorocznych ME w Lizbonie zdobył srebrny medal w swojej kategorii oraz złoto absoluto Mastersów czarnych pasów. Brazylijczyk opowiada o przygotowaniach, występie w Lizbonie, wprowadzeniu testów antydopingowych i ocenia poziom Europejskiego BJJ.

Opowiedz nam o swojej drodze po srebrny medal w Twojej kategorii wagowej w Lizbonie

Lucio: Musze przyznać, że nie było łatwo. W dzisiejszych czasach Jiu Jitsu jest na bardzo wysokim poziomie. Nawet kategoria „masters”. Wszyscy są świetnie przygotowani i maja ogromne doświadczenie. Miałem 3 walki. 2 zwycięskie i porażkę w finale. Pierwszą wygrałem przez poddanie z bardzo trudnym przeciwnikiem. Świetnie odpierał moje ataki, musiałem się dużo napracować. Poddałem go odwróconym trójkątem. W drugiej walce z bardzo niebezpiecznym przeciwnikiem dostałem punkty za „takedown” po czym zacząłem kontrolować walkę. Pod koniec jednak popełniłem błąd, po którym przeciwnik jednym szybkim ruchem wskoczył mi na plecy. Dzięki Bogu zdołałem uciec.

Jaki błąd popełniłeś w finałowej walce, który kosztował Cię utratę złotego medalu?

Lucio: Finałowa walka była na bardzo wysokim poziomie. Mój przeciwnik okazał się świetnym zawodnikiem. Uważam, że znakomicie walczył gardą.
Pierwszorzędnie bronił się przed moimi próbami przejścia do pozycji bocznej. Moje bledy? Przeciwnik bardzo mocno chwytał i trzymał moje gi, co doprowadzało mnie do frustracji. Zbyt dużo uwagi poświęciłem na próby zerwania chwytu. Oponent wykorzystał to i zaskoczył mnie sweepem. Skontrowałem szybko i prawie udało mi się go „sweepnac” po czym ponownie wciągnął mnie do gardy. Tym razem jednak uporałem się z jego silnym ściskiem i niemalże przeszedłem do bocznej po czym prawie wskoczyłem mu na plecy. Walka zakończyła się jednak jego zwycięstwem. Wygrał dwoma punktami. Ja zdobyłem 4 przewagi za próby ataków. Uważam, że popełniłem wiele błędów w tej walce. Potraktowałem to jako dobrą lekcję dostosowania się do tego typu stylu walki. Z jednej strony czuję niedosyt, z drugiej jednak cieszę się, że walka była na wysokim poziomie, ponieważ dużo się działo. Porażka motywuje do powrotu do ciężkich treningów oraz wyciągania wniosków z błędów jakie się popełniło. W Jiu Jitsu zawsze się uczysz. Bez względu na wynik zbierasz doświadczenia, które pozwalają Ci spojrzeć na swoja grę w innym świetle. Dlatego właśnie lubię współzawodnictwo. Duch rywalizacji poprawia umiejętności moje i moich studentów.

santos1

Co nam możesz powiedzieć o swoich walkach w open, które wygrałeś?

Lucio: Szczerze mówiąc nie przepadam za tą kategorią. Kocham walczyć w swojej dywizji i na tym sie zawsze koncentruje. Mimo to od początku mojej kariery wiele razy rywalizowałem w „Open”. Absolute traktuje „z przymrużeniem oka”, jednak gdy już postanowię współzawodniczyć daje z siebie wszystko. Jak już wspomniałem wcześniej nie do końca zadowolony bylem z finałowej walki w mojej kategorii wagowej. Zloty medal „przemknął mi koło nosa”, dlatego postanowiłem wystartować w „Open”. Dla przyjemności jak i sprawdzenia swoich umiejętności. Walki były na wysokim poziomie. Większość zawodników wywodziła się z cięższych kategorii wagowych. Muszę przyznać, że wszyscy byli bardzo silni i świetnie przygotowani. Zdołałem jednak dojść do finału i wygrać zloty medal. Jestem bardzo zadowolony ze swojego występu. Decyzja o wypróbowaniu swoich sil w Open okazała się słuszna. Utwierdziło mnie to w przekonaniu, że bardzo ważna jest silna wola, i że nigdy nie warto się poddawać!

W jaki sposób przygotowywałeś się do startu na ME w Lizbonie? Przechodziłeś specjalistyczny trening? Przedstaw nam swoje przygotowania proszę

Lucio: Trenowałem bardzo ciężko na te mistrzostwa. Jestem szczęściarzem, że mam świetnych „sparing partnerów” w Gracie Barra Preston, którzy pomagają mi w moich przygotowaniach. Szczerze mówiąc czasem wydaje mi się, że chcą mi urwać głowę! (śmiech). Bardzo dużo sparuje ze znakomitymi zawodnikami. Podczas treningu staram się walczyć z różnych pozycji. W szczególności tych, w których czuję się mniej pewnie. To, że uczę codziennie również bardzo pomaga mi w udoskonalaniu i przypominaniu sobie najistotniejszych szczegółów. Podczas sparringów przed zawodami staram się myśleć o zdobywaniu przewag i punktów. Raz w tygodniu robię „strength and conditioning” w „Enigma Gym” w Blackpool. Poza tym „BJJ circuits” co bardzo mi pomaga, ćwiczenia cardio i 3 razy w tygodniu biegam. I najważniejsze- dobra dieta, odpowiedni odpoczynek, pozytywne myślenie i otaczanie się pozytywnymi ludźmi. Po prostu czerpanie przyjemności z robienia tego co bardzo kocham czyli BJJ!

Każdy zawodnik ma swój styl walki. Jaki Ty masz styl w czasie walki i czy udało Ci się swoją grę narzucić rywalom na ME?

Lucio: Zwykle dążę do tego aby być przygotowanym na grę z góry jak i z dołu z rożnymi opcjami i technikami oraz zawsze mieć otwarty umysł na naukę czegoś nowego. Z reguły usiłuje narzucać moją grę. Staram się również nie tracić dobrych pozycji jak też ograniczać popełnianie błędów.

Ostatnio IBJJF poinformowała o wprowadzeniu testów antydopingowych, które zostaną już przeprowadzone na Pan Amsach. Jakie jest Twoje zdanie na temat i jaki wpływ Twoim zdaniem będzie to mieć na BJJ? Czy zapełnione po brzegi hale z zawodnikami będą świecić pustkami?

Lucio: Uważam, że IBJJF jest bardzo profesjonalną federacją, a wprowadzenie testów antydopingowych tylko potwierdzi jej kompetencje.
Droga do mistrzostwa wymaga ciężkich treningów i ogromnego poświecenia. Czasami trzeba stoczyć nawet 6 pojedynków w ciągu jednego dnia. Znam wielu zawodników trenujących ciężko, którzy nie faszerują się żadnymi specyfikami. Moim zdaniem wprowadzenie testów niczego nie zmieni. Stawiam na ciężki trening i jak najbardziej popieram testy antydopingowe.

Jak sobie radzisz w chwili, gdy podczas walki Twój rywal narzuca swoją grę i nie jesteś w stanie walczyć w taki sposób jaki byś chciał. ?

Lucio: Przede wszystkim staram się nie panikować i zachować spokój. Co się stało to się nie odstanie, wiec usiłuję opanować sytuacje. Analizuje swoje położenie i planuje ucieczkę z tej sytuacji. BJJ jest jak gra w szachy, cały czas musisz myśleć.

santos3

Na tegorocznych ME było kilka wzniosłych momentów jak powrót do rywalizacji Fernando Terere, który jest idolem wielu młodych zawodników. Co nam możesz powiedzieć o całym dramacie Terere i jego wygranej z nałogiem?

Lucio: Oh man! Ja kocham tego gościa. Terere jest jednym z moich ulubionych „fighterow”. Zaczynając przygodę z BJJ często oglądałem Jego walki. Wychowywałem się w sąsiedniej dzielnicy w Rio de Janeiro i bardzo często Go widywałem. Pochodzę ze slumsów w Rio de Janeiro i wiem co tam się dzieje. To miejsce jest szalone. Dobre i złe rzeczy mogą przytrafić Ci się jednocześnie, dlatego ważna jest determinacja. Należy mieć zawsze „głowę na karku” aby pokonywać trudności dnia codziennego. Starać się wygrywać te „bitwę” zanim jeszcze wejdziesz na trening lub do pracy. Dlatego jestem z Niego bardzo dumny. Terere jest przykładem na to,  że bez względu na okoliczności w jakich sie wychowujesz zawsze masz szanse osiągnąć sukces. Kilkakrotnie zdobywał mistrzostwo świata. Niestety Jego życie „przewróciło się do góry nogami”, ale dzięki Bogu walczył i ponownie „stanął na nogi”. Na mistrzostwach Europy ze łzami w oczach rozmawiałem z Nim i oglądałem Jego walki. Widziałem co się z Nim stało i wiem, że jest ponownie silny i szczęśliwy. Jest to bezcenne. Jestem z Niego bardzo dumny i życzę Mu wszystkiego najlepszego. Jestem dumny ze wszystkich ludzi ze slumsów, którzy walczą o lepsze życie. Nie ważne czy to sport czy też inna praca. Pochodzę stamtąd i wiem,  że życie tam nie jest łatwe.

Co raz częściej krytykuje się „ nowe jiu jitsu” które słynie z tego, że dwaj naprzeciw walczący siebie zawodnicy od razu siadają na dupie i przez większość część walki zarówno jeden jak i drugi nie chce być na górze, tylko dąży do sweepa. Na ME widzieliśmy kilka takich walk jak finałowe starcie w brązowych pasach pomiędzy Gianni Grippo i jednym z braci Miyao. Jakie jest Twoje zdanie na temat takiego BJJ?

Lucio: Uważam, że jest to trochę nudne, aczkolwiek nie robią nic złego. Jest to ewolucja Jiu Jitsu. Kiedyś podobnie było z pół gardą. Łapali i trzymali przez całą walkę. Zmieniło się to jednak. Mamy teraz bardzo dużo możliwości walcząc z tej pozycji. Zawsze będą pojawiały się nowe elementy. Nie mam nic przeciwko, jeśli nikt nie lamie przepisów. Trzeba mieć zawsze otwarty umysł na naukę świeżych rzeczy. Rozumiem, że walka siedzących naprzeciw siebie zawodników traci swoją dynamiczność, ale jak już wspomniałem wcześniej, jeśli jest to legalne należy się dostosować

Myślisz, że w przyszłości Europejczycy będą w stanie rywalizować jak równy z równym z najlepszymi czarnymi pasami na świecie? Jaką masz opinię na ten temat?

Lucio: Moim zdaniem jest wielu świetnych zawodników w Europie, którzy niebawem znajda się na topie. BJJ rozwija się w zawrotnym tempie tutaj w Europie jak i Brazylii i Ameryce. Młode pokolenia zaczynają trenować bardzo wcześnie co w znaczącym stopniu pomaga. Uważam, że jest mnóstwo silnych i zdeterminowanych Europejczyków, którzy reprezentują wysoki poziom.

santos4

Jak ty spostrzegasz rozwój Europejskiego BJJ w chwili, gdy przyjechałeś do UK a teraz?

Lucio: Jak już wspominałem wcześniej, tutejsi zawodnicy reprezentują wysoki poziom. Walczą bardzo technicznie, są świetnie przygotowani i ciężko trenują. W dzisiejszych czasach, na zawodach widuje się nawet białe pasy, które potrafią zabłysnąć jakimś nietuzinkowym ruchem. Mieszkam tu od 2008 roku i widzę, że zawodnicy rozwijają się i poprawiają swoje umiejętności z treningu na trening.

Na koniec jeśli chciałbyś komuś podziękować lub pozdrowić to masz na to miejsce.

Lucio: Dziękuje Bogu za możliwości w moim życiu, za rodzinę tutaj w UK jak i Brazylii, za to,  że zawsze we mnie wierzą nawet w trudnych momentach. Dziękuje mojej żonie za pozytywne wibracje. Dziękuje również moim studentom, którzy są moimi przyjaciółmi. Oni nie zdają sobie sprawy jak bardzo pomagają mi w rozwoju mojego Jiu Jitsu. Dziękuje moim sponsorom. Pomoc finansowa jest ważna, ponieważ ciężko jest godnie wyżyć z BJJ. Trzeba to po prostu kochać. Dziękuje trenerom od strength&conditioning z Blackpool. Dziękuje mojemu przyjacielowi i partnerowi w treningach Sebastianowi Szyszce za Jego wkład w organizacji tego wywiadu i pomoc w moich treningach. Dziękuje również mojemu BJJ bratu z Polski Piotrowi Podstawczukowi za Jego wsparcie w publikacji tego wywiadu.
Lucio Sergio #BJJ LIFE STYLE# OSssssssssss

 

CO JEST KULANE?

Przeczytaj także