Maciej Polok po 9 MP BJJ

polok

Maciej Polok (Gracie Barra Team Draculino) jest firmą samą w sobie, przez kilka lat przyzwyczaił nas do swojego konsekwentnego jiu-jitsu oraz wygrywania najważniejszych polskich turniejów w GI. Co ma do powiedzenia po zdobyciu złota w nowo powstawej dywizji czarnych pasów były już górnik z Chorzowa przekonacie się poniżej

Maćku jak wyglądała Twoja kampania po złoty medal?

Miałem tylko dwie walki. Pierwszą z Krystianem Grzejszczakiem wygrałem balachą, finał z Yamą bardzo ciężki 4:0 na punkty. Czułem ogromną ambicje i chęć wygrania u Yamy. Nie spodziewałem się, że będzie tak walczył. Po moich sweepach dwukrotnie mnie kontrował, a powinienem je utrzymać i traciłem pozycje, a w większości wypadków czysto zdobywam punkty przy tych akcjach. Moja taktyka na walki wypaliła chociaż było w niej dużo błędów.

Rzadko walczysz na przestrzeni 10 minut, był to dla Ciebie jakiś problem?

Nie, wytrzymałem bez problemu. Chociaż ostatnio jak mówisz miałem mało okazji walczyć 10 minut więcej startowałem w grapplingu, jedynie w Lizbonie na Mistrzoswach Europy, ale generalnie czułem się dobrze i nie robiło to na mnie większego wrażenia.

 Zdobyłeś można powiedzieć historyczny złoty medal w czarnych pasach, jakie to uczucie?

Wcześniej też były czarne pasy z tym, że połączone z brązowymi. Może teraz jest łatwiej bo jest mniej walk i nie ma ambitnych dobrych brązów. Medal cieszy tak samo jak w zeszłych latach tym bardziej, że jestem co raz starszy (śmiech). Jeszcze utrzymuje się na szczycie.

Jako zawodnik poświęcasz sobie wystarczająco dużo czasu?

Chciałbym mieć więcej, może wynika to trochę z lenistwa (śmiech), tak naprawdę uczestniczę tylko w treningach, które prowadzę i tam staram się sparować, robić forme. Marcin Held teraz zajął się MMA kiedyś z nim zawsze najwięcej trenowałem. Na te zawody pojechał po kontuzji bez żadnego przygotowania więc i ja nie mogłem skorzystać z jego pomocy. Mam dwa kluby czyli Sosnowiec i Chorzów. Mieszkanie już praktycznie skończyłem, myślę że do świąt się wyrobie i będę mieć więcej czasu chociaż nie mogę narzekać bo zawodowo nie robię nic innego po za brazylijskim jiu-jitsu.

Dlaczego na Mistrzostwach zabrakło Twojej żony Ani? 

Lekarz zabronił (śmiech) Jest w ciąży, niedawno się okazało także będzie mniej czasu na wszystko.

Nasze gratulacje! Masz jakies plany startowe po MP? 

Być może pojadę do Anglii na eliminacje do World Pro, czerwiec, lipiec spodziewamy się dziecka. Z tego co mówił mi Łukasz Bagiński po narodzinach będzie ciężej. Straszył mnie, że nie śpi, nic nie może robić i trenować (śmiech) więc nie wiem sam jak to będzie z tymi startami.

Podziękowania?

Dziękuję wszystkim moim uczniom za trzymanie kciuków, sponsorowi firmie Manto i oczywiście żonie.

 

 

CO JEST KULANE?

Przeczytaj także