Drysdale: ” Moją bazą jest jiu jitsu „

Wywiad z Robertem Drysdale, który po jego debiutanckiej zawodowej walce w MMA przeprowadziło Graciemag. Robert opowiada w nim min. co czuł wychodząc do tej walki, jakie ma plany na przyszłość związane z MMA oraz przygotowania do rewanżowej walki Franka Mira z Minotauro.

Czy Twoja debiutancka zawodowa walka w MMA była trudniejsza niż walki amatorskie?

Prawda jest taka, że czułem się dużo pewniej niż kiedykolwiek wcześniej. Byłem bardzo spokojny, dużo bardziej niż w moich wcześniejszych amatorskich walkach. Było to dużo większe doświadczenie, gdyż mój rywal miał stoczonych już 11 walk. Byłem bardzo pewny siebie, zadowolony i nie mogłem się doczekać tej walki. Kiedy wszedłem do klatki, poczułem się szczęśliwy, że mogę tam być. Wszystko poszło idealnie, tak jak miałem nadzieję.


Jak spostrzegasz swoją przyszłość w MMA? Czy będziesz musiał walczyć w AFC do końca kontraktu?

Kolejną walkę w tej organizacji wstępnie mam zaplanowaną na listopad, ale moja umowa z nimi jest na wyłączność tylko w Kanadzie. Jeśli pojawią się oferty z Dream, Strikeforce bądź Bellatora to mogę walczyć.

Jakie znaczenia ma jiu jitsu w Twoim życiu?

Trenuję jiu jitsu codziennie i uważam, że większość ludzi, którzy odrzucają treningi w Gi z powodu MMA robią wielki błąd. Widzę to tak: Twardy zapaśnik wchodzi powoli do MMA, chce się szkolić boksu. Moim zdaniem zawodnik, nie może przerywać treningów swojej bazowej dyscpliny. Moją bazą jest jiu jitsu i jej się będę cały czas trzymać.

Czy zamierzasz jeszcze startować w jakichkolwiek zawodach?

Nie mogę walczyć za darmo. Mam 28 lat, treningi to całe moje życie, muszę sobie zapewnić byt i nie mogę startować amatorsko. W jiu jitsu zrobiłem i osiągnąłem bardzo dużo, teraz zamierzam skupić się na MMA. To jest mój priorytet.

Jak idą przygotowania Franka Mira do  rewanżowej walki z Minotauro?

Mir jest zawsze w treningu, on nigdy nie przestaje. On wie, że Minotauro naprawdę chciał ten rewanż, ale Frank jest dobrze przygotowany. Szanujemy Brazylijczyka za to co zrobił dla tego sportu i w sposób jaki walczy, ale mam ogromne zaufanie do Franka. To Mir będzie dyktował tempo walki, i pojedynek będzie odbywał się tam gdzie on zechce. Jeśli zechce w parterze to tak będzie, jeśli będzie chciał się bić w stójce to będzie walka rozgrywana na górze.  Frank szanuje Minotaura i ma ogromny dla niego podziw, ale on chce wygrać. Bierzemy tę walkę na poważnie i czuję, że Frank będzie w niej faworytem.

CO JEST KULANE?

Przeczytaj także