Najważniejsze fakty po XI MP BJJ – brązowe i czarne pasy adult

Wardziński najlepszy w Polsce.
Nie od dzisiaj wiadomo, że Adam Wardziński to ścisła czołówka polskiej i europejskiej sceny BJJ. Brązowy pas, reprezentujący barwy Alan Finfou BJJ, startuje wszędzie gdzie się da, niezależnie od tego, czy są to lokalne krajowe zawody, czy Worldsy w Kalifornii. Tym bardziej w kontekście częstych startów, współczynnik Jego zwycięstw i złotych medali, jest wręcz niewiarygodny. Jest podwójnym Mistrzem Europy IBJJF (Gi i No-Gi) z tego roku, wywalczył bilet na finały World Pro i do tego zdobył jakieś pół tony medali wszelakich, mieniących się kolorem złotym. Co więc hamowało nas przed okrzyknięciem Go bezspornie najlepszym aktualnie polskim zawodnikiem? Po pierwsze to, że od niedawna większość krajowych zawodów rozdziela kategorie czarnych i brązowych pasów. Po drugie, Adam przed rokiem w Łodzi, stanął na drugim miejscu podium w swojej kategorii wagowej, a więc nie dzierżył tytułu Mistrza Polski. W tym roku nie pozostawił wątpliwości, wygrywając pewnie podwójne złoto. Co więcej, zrobił to w stylu, który nawet najzagorzalszym Jego krytykom (o ile w ogóle tacy są), wytrącił argumenty z rąk. Aktualnie najmocniejszy polski zawodnik. Kropka.

Berserkerzy dominują czarne pasy.
XI Mistrzostwa Polski w kategoriach wagowych faixa preta adult, bezapelacyjnie zdominowali zawodnicy dowodzeni przez Piotra Bagińskiego. Z tej tylko kategorii, dołożyli do wyniku drużynowego 31 punktów, zdobywając jednocześnie dwa złote, trzy srebrne i cztery brązowe medale. Swoje kategorie wygrali Karol Dzieniszewski i Piotr Bagiński, który w jedynej walce w tej kategorii, pokonał powracającego do startów na polskich zawodach Jarosława Gajka. Na drugim miejscu uplasował się Zenith BJJ, za sprawą dwóch poznańskich zawodników – Jędrzeja Kubskiego i Radosława Sengera, którzy zdobyli odpowiednio złoty i srebrny krążek. Na trzecim miejscu znalazła się Copacabana, której zawodnicy przepasani czarnymi pasami, w kategoriach wagowych adult, zdołali zdobyć dwa brązowe i jeden złoty medal.

Brązowe pasy dla Gracie Barra. Solidny i perspektywiczny Gold Team.
Wśród brązowych pasów najlepszą formę zaprezentowali zawodnicy Gracie Barra, zdobywając trzy złote, dwa srebrne i jeden brązowy medal. Swoją klasę potwierdzili Jarosław Ogiełło, Tomasz Pacześny i Sebastian Maciejewski, którzy zdominowali trzy najcięższe kategorie. Solidnie również, zaprezentowały się brązowe pasy spod szyldu Gold Teamu, które w sumie zdobyły 6 medali. Na szczególną uwagę zasługuje zamknięcie mocno obsadzonej kategorii -76kg przez dwóch bardzo młodych zawodników złotej drużyny – Adriana Kozicza i Kacpra Rota. Obaj mają odpowiednio 19 i 20 lat. Szczególnie srebro Adriana Kozicza, było sporą niespodzianką i pokazało wielki potencjał, jaki drzemie w tym zawodniku. Należy również wspomnieć o bardzo dobrym występie Roberta Henka, który potwierdził swoją wysoką klasę. Złoto tym bardziej cenne, że kategoria obfitowała w bardzo mocnych zawodników, takich jak Paweł Bańczyk, Dominik Chmiel czy Mateusz Rębecki. O Mistrzostwie Polski w najlżejszej kategorii -70 kg, zadecydował pojedynek pomiędzy Januszem Andrejczakiem, a Aleksandrem Jabłońskim, z którego to ten pierwszy ostatecznie wyszedł zwycięsko.

Zwycięzcy z niższych stopni podium.
Kilku zawodników, pomimo ostatecznego niezdobycia złotych medali, może pełnoprawnie czuć się zwycięzcami poznańskich zawodów. Należą do nich w szczególności Radosław Senger i Tomasz Skórkowski, którzy zaprezentowali kapitalną formę podczas tegorocznych Mistrzostw. Obaj walczyli w tej samej kategorii wagowej i ta toczyła się pod dyktando zawodnika poznańskiego Gamenessu. Radek Senger, w drodze do finału, pokonał mocnych Marka Zbróga i Tomasza Michałowskiego. Uległ dopiero Dzikiemu, który w półfinale wyeliminował Tomasza Skórkowskiego. Lider WroxGym natomiast, swoją najmocniejszą odsłonę zaprezentował w Open, gdzie po kilku mocnych pojedynkach, dotarł aż do ścisłego finału najbardziej prestiżowej kategorii w Polsce. Tam czekał już Adam Wardziński, na którego tego dnia nie było mocnych. Skórkowski w drodze po srebro w absoluto pokonał kilku bardzo mocnych przeciwników, takich jak np. Marian Kłosowski, który ostatecznie musiał się zadowolić brązowym medalem. Na uwagę zasługuje także dobry występ Cezarego Stefańczuka, który ostatecznie swoją kolekcję trofeów powiększył o dwa brązowe medale.

CO JEST KULANE?

Przeczytaj także