Chyba nikt z nas nie lubi przegrywać. Na ogół źle sobie radzimy z porażkami i niestety rzadko traktujemy je jako materiał do nauki, gdyż zwykle chcemy o nich jak najszybciej zapomnieć. W jiu-jitsu jest to nie do przyjęcia. Jeśli chcesz podnosić swoje umiejętności w tej dziedzinie musisz schować swoją dumę do kieszeni i jak najwięcej wynosić z przegranych walk. Poniżej Averi Clements wyjaśnia czego mogą nauczyć Cię przegrane walki i jakie niosą za sobą korzyści. Zapraszamy.

Jedną z najtrudniejszych rzeczy, szczególnie dla białych pasów, jest obawa przed odklepaniem. To dlaczego tak wielu początkujących unika sparingów na treningach wynika właśnie z obawy przed tym, że ktoś założy im dźwignię na łokieć lub ramię. Wielu początkujących za wszelką cenę nie chce dopuścić do swojego poddania. Szczerze mówiąc rozumiem to. Sam miałem wiele kłopotów z własnym ego, kiedy rozpocząłem swoje treningi i nie byłem w stanie z nikim wygrać. Upłynęło trochę czasu, zanim przestałem okaleczać swoje łokcie i kolana oraz zdałem sobie sprawę, że odklepanie to nie jest najgorsza rzecz, którą można zrobić w jiu-jitsu. Nadal nosi mnie, gdy widzę jak inni zawodnicy nadszarpują własną motywację, a także narażają na kontuzję siebie i swoich partnerów, bo nie chcą „przegrać”.
Często odklepywanie odciska piętno, które ciężko z siebie zrzucić w początkowych okresach nauki BJJ. Niestety dotyczy to wielu początkujących i jest bardzo demotywujące. Dla ludzi tych odklepywanie oznacza rezygnację, ponieważ wydaję się im, że robią coś czego nie powinno się robić w sportach kontaktowych. Przecież w filmach to zawsze słabeuszem i przegranym jest ten kto rezygnuje z walki i się poddaje. Prawdziwe życie, to nie jest jednak film. Osoba, która wie kiedy się poddać jest bardziej świadoma walki i jej możliwych negatywnych następstw, aniżeli osoba, która za wszelką cenę nie chce dopuścić do swojego poddania. Można powiedzieć, że ten, który wie kiedy odklepać szanuje swoje ciało i traktuje trening BJJ jako proces długofalowy, w którym trzeba osiągać poszczególne cele. Oczywistym jest przecież, że osoba, która w porę się podda nie będzie pauzowała z powodu kontuzji przez kilka miesięcy. Jeśli będziesz zachowywał się na macie właśnie w taki sposób nigdy nie będziesz musiał patrzeć z utęsknieniem jak Twoi koledzy ostro trenują i poprawiają swoje umiejętności.
Ludzie, którzy nauczyli się konkurować z własnym ego i potrafią odklepać, bardzo często osiągają więcej sukcesów. Nie traktują oni bowiem odklepania jako porażkę, a raczej widzą w nim materiał do nauki. Wiedzą, że za każdym razem, gdy zostali pokonani, mają okazję do tego, aby dowiedzieć się co zrobili źle lub co dobrze zrobił ich partner. Dzięki temu można pracować nad techniką i zapobiec powtórzeniu tej konkretnej sytuacji. Jeśli natomiast podchodzisz do przegrywania zbyt ambicjonalnie, to podczas dużych turniejów przerośnie Cię presja i będziesz czuł się nieco gorzej, jeśli przegrałeś kilka ostatnich sparingów w klubie. Szczególnie się to nasila, gdy zostajesz poddawany w kółko przez tę samą osobę. To chyba najbardziej wpływa na osoby nadto ambitne, nieumiejące zapanować nad własnym ego. Niejednokrotnie widziałem jak moi koledzy z klubu pokazywali swoją frustrację, bo „przegrywali” z bardziej doświadczonymi zawodnikami. Pamiętaj, jeśli kiedykolwiek chcesz dojść do poziomu, w którym to Ty będziesz odklepywał wszystkich, musisz się wyzbyć tej nadmiernej ambicji i zapanować nad własnym ego. Przestań traktować poddania jako porażkę!
Trening jiu-jitsu to przede wszystkim… nauka. Tam nie ma zwycięzców i przegranych. Nie walczysz tak jak na turnieju, no chyba, że instruktor zaleci inaczej. Każda jednostka treningowa to czas, aby skupić się na własnej technice i doświadczeniu, a także by dowiedzieć się co funkcjonuje już dobrze, a nad czym trzeba jeszcze popracować. Bardzo często ta sama technika czy ucieczka spod dźwigni, która działa bezbłędnie na jednym przeciwniku okazuje się skuteczna w walce z innymi przeciwnikami (oczywiście nie jest to reguła). Dlatego też odklepanie podczas treningu jest jednym ze sposobów, pozwalającym pomyśleć nad lepszym rozwiązaniem, które może się przydać w podobnej sytuacji na turnieju. Pomimo tego, że (zgodnie z prawdą) w jiu-jitsu trzeba przede wszystkim zdobyć doświadczenie, aby wygrywać, to zupełnie normalnym jest fakt, iż jesteś podenerwowany przegrywając walkę w turnieju – zwłaszcza, gdy wiesz jak dużo pracy włożyłeś w przygotowania. W takiej sytuacji nie będę próbował minimalizować Twojej złości, mówiąc: „Dlaczego jesteś smutny? Przecież to było cenne doświadczenie”, podczas gdy inni zawodnicy walczą o wyższe cele. Ale jeśli masz zamiar dowiedzieć się co zrobiłeś źle, to musisz wyciągnąć wnioski z swoich poddanych walk. I tak, gdy w końcu przejdzie złość, potraktuj swoje przegrane walki jako materiał do nauki.

Myślę, że możesz być szczęśliwy jeśli jesteś stale pokonywany przez bardziej doświadczonych kolegów. Oznacza to, że trenujesz z ludźmi, którzy mają spore doświadczenie i mogą Cię wiele nauczyć – i właśnie dlatego warto schować swoją dumę do kieszeni. Każdy z nich pomoże być Ci lepszym dopiero wtedy, gdy poddadzą cię setki, a nawet tysiąc razy. Oczywiście dobrze być nieco sfrustrowanym po dniach, gdy cię wszyscy okładają, ale o wiele więcej osiągniesz, gdy uspokoisz swoje emocje i zaczniesz korzystać z tych porażek, aby poprawiać swoje BJJ. Trenujemy sztukę walki, w której mamy możliwość poddania i uniknięcia kontuzji, co pozwala wielu z nam trenować w swoich złotych latach. Pamiętaj o tym.
Za każdym razem, kiedy zostajemy poddani, a w szczególności na treningu, powinniśmy to traktować jako dar, a nie porażkę.




