Udało nam się porozmawiać ze zwycięzcą trialsów ADCC w Poznaniu, który triumfował w mocnej kategorii -77 kg. Mowa oczywiście o Olivierze Taza, który trenuje na codzień pod okiem takich specjalistów jak Firas Zahabi i John Danaher. Sprawdźcie jaką drogę musiał przebyć Olivier zanim udało mu się zakwalifikować oraz czym się różnią treningi u Renzo i w Tristar Gym.
Cześć ! Na wstępie chcieliśmy Ci serdecznie pogratulować kwalifikacji na finały ADCC.
Cześć, dziękuje bardzo.
W tym sezonie próbowałeś już kilka razy zakwalifikować się na turniej, między innymi w Stanach Zjednoczonych. Jak wyglądała Twoja droga do wymarzonej kwalifikacji ?
Droga do kwalifikacji była bardzo długa. Mam to szczęście, że posiadam dwa paszporty. Pierwsze trialsy w Europie (Mainz) przegrałem ze zwycięzcą kategorii. Następnie wziąłem udział w trialsach w New Jersey, gdzie przegrałem finał na punkty z Mansherem Khera z MGA. Trzecie trialsy odbyły się na zachodnim wybrzeżu USA i niestety znowu przegrałem dwoma punktami z AJ Agazarmem. Udało mi się wreszcie wygrać tutaj w Poznaniu za czwartym podejściem.
Trenujesz pod okiem dwóch wybitnych trenerów – Firasa Zahabi i Johna Danahera. Opowiedz nam o swojej relacji z trenerami i wskaż czym się różnią ich style nauczania.
Obydwaj trenerzy John i Firas mają bardzo podobną wizję jiu-jitsu, a ich styl nauczania opiera się na szczegółach i ich zrozumieniu. Trenując w Tristar mam okazję robić z wieloma zawodnikami MMA, którzy mocno cisną z góry co pomaga mi aplikować moją grę pod zawodników bardziej pasywnych. W akademii Renzo kulam się natomiast z czołówką grapplerów co sprawia, że każda runda to mocne tempo przepełnione atakami, obronami i kontrami.
Jak wyglądają Twoje rutyny poza matą ? Dbasz o aspekty siłowe, dietę, a może zajmujesz się czymś szczególnym ?
Na chwile obecną dalej jestem w Europie więc moja rutyna została lekko zachwiana. Trenuje tutaj dwa razy dziennie, a pomiędzy treningami mam przyjemność pozwiedzać ten piękny kontynent ze wspaniałą historią i bogactwem kulturowym. Krótką sesję siłową wykonuje zazwyczaj po drillach lub po normalnym treningu i trwa ona około 15-20minut. Staram się pracować dużo z kettlebellsami i ciężarem ciała co według mnie idealnie sprawdza się w grapplingu i pozwala mi być w coraz lepszej formie.
Czy jest ktoś z kim chciałbyś wyjątkowo zawalczyć podczas finałów ADCC ?
Moim celem jest rywalizować z najlepszymi na świecie, aby móc obserwować przede wszystkim swój postęp w drodze na szczyt. Wygrana z takimi zawodnikami jak Lucas Lepri czy Davi Ramos byłaby czymś niesamowitym. Nie ma rzeczy niemożliwych i zamierzam trenować w taki sposób, aby wykorzystać swoją szansę.
Jak wyglądają Twoje treningi w gi ? Jesteś zainteresowany tą formułą grapplingu ?
Dotychczas brałem udział w większych zawodach w gi i nie zamierzam tego zmieniać. Chciałbym prezentować wysoki poziom zarówno w kimonach jak i submission grapplingu, aby móc walczyć z najlepszymi niezależnie od zestawu zasad.



