Andrzej Migaj po XIII Mistrzostwach Polski BJJ w Poznaniu

Niewątpliwym zaskoczeniem pierwszego dnia MP był występ Andrzeja Migaja, który w pięknym stylu przeszedł kategorię open masters wygrywając między innymi z Piotrem Bagińskim. W finale bardzo niewiele brakowało, niestety Andrzej musiał uznać wyższość Tomka Skórkowskiego. Jeżeli jeszcze nie znacie Andrzeja to w poniższej rozmowie możecie się dowiedzieć więcej o reprezentancie Frontline Academy w Polsce.

Cześć, bez dwóch zdań Twój występ z pierwszego dnia MP można określić jako „niespodziankę”. Opowiedz kilka słów o sobie i o swoim występie na XIII MP.

Witam Wszystkich ! Dla Tych którzy jeszcze mnie nie znają. Jestem zawodnikiem i trenerem Klubu FRONTLINE ACADEMY w małej miejscowości Sulmierzyce koło Ostrowa WLKP. Główną siedziba klubu znajduje się w Oslo w Norwegi gdzie głównym trenerem jest EDUARDO TETA RIOS. Przez 13 lat mieszkałem i pracowałem w Norwegii gdzie rozpocząłem swoja przygodę z BJJ . Tutaj dodam taką ciekawostkę że od początku chciałem trenować MMA ale wtedy warunkiem było poznanie samego parteru przez co najmniej pół roku. Nie bardzo chciałem się na to zgodzić gdyż twierdziłem iż jestem na tyle silny fizycznie ,że sobie poradzę i od razu chciałem trenować MMA. Nikt na to się wtedy nie chciał zgodzić i siłą rzeczy musiałem iść na treningi SUBMISSION WRESTLING nawet nie wiedząc co to do końca jest. Tak zaczęła sie moja przygoda z parterem. Przez pierwsze 2 lata trenowałem tylko SW, a póżniej za namową mojego przyjaciela TRONDA SAKSENVIKA włożyłem moje pierwsze GI. Od tamtej chwili trenowałem SW i BJJ. Po przyjeździe do Polski otrzymałem propozycje od moich trenerów, aby otworzyć filię Frontline w miejscowości w której mieszkam i tak od ponad 4 lat prowadzę treningi dla dzieci i dorosłych. Jeżeli chodzi o mój występ na XIII MP nie wiem co można rozumieć pod określeniem „niespodzianka” ? Zawody jak każde inne, trzeba jechać i robić swoje bez różnicy z kim i gdzie. Na jednych z moich pierwszych zawodów mocno się stresowałem i wtedy jeden z moich trenerów powiedział mi fajną rzecz ” rób to samo co na treningu to też są ludzie” i do dzisiaj się tego trzymam.

Jak przebiegały przygotowania do Mistrzostw Polski, czy skupiłeś się konkretnie na którejś płaszczyźnie ?

Specjalnie się nie przygotowywałem do MP. Przez ostatni rok, może to śmiesznie zabrzmi ale łupałem sporo kamieni polnych młotem , a treningi z ciężarami zamieniłem na opony, drążki, drabinki i liny na świeżym powietrzu. Tym sposobem stałem się silniejszy. Moja żona jest dietetyczką dzięki czemu mam odpowiednio zbilansowane i przygotowane posiłki co jest dla mnie również szalenie istotne .

Czy uważasz, że starty w zawodach są ważne w rozwoju ? Jak często sam decydujesz się na starty teraz, a ile startowałeś kiedyś ?

Uważam że starty są bardzo istotnym elementem tego sportu. Dzięki nim mam możliwość poznania nowych ludzi oraz wymiany doświadczenia. Chociaż jak dla mnie świetną sprawą sa sparingi klubowe. Jedzie się na konkretną godzinę, jest z kim powalczyć i efekt podobny do tego co na zawodach , tylko bez medalu Na początku mojej przygody z BJJ starałem sie startować na wszystkich możliwych zawodach w Norwegii oraz sporadycznie w Szwecji . Obecnie nie częściej niż kilka razy w roku i to na większych imprezach.

Który raz walczyłeś na Mistrzostwach Polski BJJ ? Czy pamiętasz jakąś szczególną dla siebie edycję tych zawodów ?

Na MP staram sie startować co roku. Obecnie mam rodzinę i troje dzieci i nie zawsze jest możliwość . Pamiętam edycję z roku 2015, kiedy startowałem bardzo przeziębiony. Choroba tak mnie osłabiła że nie potrafiłem utrzymać przeciwnika. Były to dla mnie najgorsze zawody w jakich uczestniczyłem . Odradzam każdemu start podczas choroby. Na pewno z obecnych zawodów jestem zadowolony chociaż jest mały niedosyt , ponieważ różnica punktowa z przeciwnikiem była nieznaczna, ale większą radością dla mnie jest fakt iż moim podopiecznym udało sie stanąć na podium i wywalczyć 2 złote , 1 srebrny i 1 brązowy medal . Jestem bardzo zadowolony z ich występu.

Czy masz swojego ulubionego zawodnika, który inspirował Cię podczas Twojej drogi w BJJ ?

Bardzo mi się podoba styl jednego z mich trenerów TRONDA SAKSENVIKA. Styl bardzo dobry technicznie, agresywny i z odpowiednim timingiem. Staram sie walczyć podobnie jak on.

Podziękowania/pozdrowienia

Chciałbym na koniec podziękować mojej żonie Dorocie,wszystkim którzy mnie zawsze wspierają i dopingują w tym co robię, mieszkańców mojej małej miejscowości, wszystkich czytelników GrapplerINFO oraz całą redakcję.

CO JEST KULANE?

Przeczytaj także