Dlaczego z tylu obozów, wybrać właśnie FEN Summer Camp?

Dlaczego z tylu obozów, wybrać właśnie FEN Summer Camp? 

Od powrotu z obozu mijają już 2 tygodnie, a ja wciąż tęsknie za tym rześkim, mazurskim powietrzem. Jadąc na obóz miałam mieszane uczucia. Z jednej strony czułam ekscytację, bo jeszcze rok temu mogłam tylko pomarzyć o takim obrocie spraw- chodziłam na fitnessy i siłownię, na których potrafiłam zastanawiać się przez całe zajęcia: co ja tu robię i dlaczego nie jestem teraz na salce, robiąc, to co kocham?

Podobno, to czego najbardziej się obawiamy, jest tym, co powinniśmy zrobić.

Nie inaczej było ze mną. We wrześniu tamtego roku przestałam się ,,obawiać” i po trzyletniej przerwie od sportów walki zawitałam na matę by rozpocząć swoją przygodę z MMA. Gdyby ktoś w tamtym roku powiedział mi, że za parę miesięcy będę pisać o tym, co kocham i trenować z najlepszymi fighterami w Polsce, popukałabym go w głowę, a jednak stało się..

Z drugiej strony bałam się, że nie dorównam poziomem ludziom, którzy trenują od wielu lat. Przerażała mnie sama wizja biegania i wiedziałam, że nie dałam z siebie 100% przygotowując się na ten obóz. Jednak, to co zastałam na miejscu pozwoliło mi zapomnieć o moich obawach.

Nie wszyscy uczestnicy przecież byli zawodowymi fighterami, każdy z nas miał swoje słabsze i mocniejsze strony, ale koniec końców po solidnym wysiłku mięśnie bolały nas tak samo.

Jadąc na taki obóz będąc amatorem nie można się załamywać, trzeba mierzyć siły na zamiary. Dla jednych przebiegnięcie 6 km w jak najkrótszym czasie będzie celem, dla innych w ogóle pokonanie tego dystansu. Nie musisz od razu być królem wszystkich konkurencji i dycplin.

Na każdym treningu daj z siebie 5% więcej niż na poprzedniej jednostce, a patrząc na siebie w lustrze, odczujesz dumę.

Trenerów na FEN Summer Campie mieliśmy naprawdę cudownych. Główny trener Igor Kołacin, po prostu mistrz. Świetny technik, potrafiący zajechać cię na treningu i będący na każde zawołanie. Człowiek do tańca i do różańca. Już nie mogę się doczekać kolejnych treningów z nim i wcale nie zniechęca mnie fakt, że będę musiała przejechać ponad 300 km. Krzysztof Drzazgowski, trener boksu- perfekcjonista, tłumaczący każdy szczegół. Treningi boksu z nim były trochę jak lekcje tańca, pełne finezji, pracy na nogach i uderzania z różnych kątów. Efekty widoczne już po tygodniu. Kamil ,,Bomba” Łebkowski– trener MMA, demon o anielskiej twarzy. Zawodnik i trener kompletny, dający sobie radę w każdej płaszczyźnie walki, świetny motywator i pomysłodawca stacji na treningu obowodowym, na którym wszyscy ryczeliśmy jak zażynane prosięta.

Jak obóz wspominają inni uczestnicy?

Karolina, na co dzień trenuje Muay Thai w CopaCabana Warszawa

Obóz FEN okazał się spotkaniem ludzi pełnych wspólnych pasji i zaangażowania, którzy chcą rozwijać swoje umiejętności w dziedzinie sportów walki. Dzięki wspaniałym trenerom i codziennym treningom w szybkim tempie można było podszkolić się technicznie i kondycyjnie. Dodatkowo obóz daje szanse zawodowego rozwoju w ogólnopolskiej federacji FEN.

Karol Kruzel, nowo zakontraktowany zawodnik FEN w formule K-1 do 70 kg

Sam klimat obozu bardzo mnie zaskoczył pozytywnie oczywiście , czułem się jakbym jechał na obóz z swoim klubem i to sprawiło, że mimo bólu i zmęczenia szło się na trening z uśmiechem na twarzy. Oprócz tego dużo wyniosłem z treningów z Igorem Kołacinem, który uczy typowo pod walki zawodowe i pokazał mi wiele fajnych metod treningowych.Spora cegiełkę dorzucił tez Krzysztof Drzazgowski , który prowadził treningi typowo bokserskie i zapadło mi w pamięć sporo nowych technik , które na pewno będę starał się wdrażać. Podsumowując: z obozu Fen wróciłem z kontraktem i będę go miło wspominał. Na pewno przyjadę na zimowa edycje. Polecam wszystkim.

Arkadiusz Wrzosek, zawodnik FEN w formule K-1 +93 kg

Myśle ze na obóz przede wszystkim warto wybrać sie dla możliwości potrenowania razem z zawodowcami, jest tez szansa na zdobycie zawodowego kontraktu z FEN. Mi osobiście jako zawodnikowi oraz jednemu z trenerów na obozie bardzo sie podobało, każdy dawał z siebie 100%!

Patryk Nowak, zawodnik FEN w formule MMA do 70 kg

Obóz Fen dał mi możliwość trenowania pod okiem jednych z najlepszych trenerów w Polsce. Treningi z Kamilem( Łebkowskim) dały mi duży progres przez te 9 dni,  trener Igor Kołacin kontrolował każdy szczegół w robionych przez nas technikach,  a trener Drzazgowski pokazał dużo możliwości bokserskich które można wykorzystać również w MMA. Już nie mogę się doczekać następnej edycji zimowej.Polecam każdemu zarówno początkującym, tak i zawodowym fighterom. Panuje tam przyjacielska atmosfera 💪💪💪

Taki obóz to znajomości na całe życie, kombinacje na nie jeden sparing, a siniaki tylko na parę dni- inwestycja chyba się popłaca, co?:)Nie pozostaje nic innego jak robić kondycję i szykować się na obóz w górach. Ja będę, a Wy?

CO JEST KULANE?

Przeczytaj także