Dwie największe niespodzianki wczorajszej rywalizacji w czarnych pasach na Abu Dhabi World Pro

W dniu wczorajszym na prestiżowym turnieju Abu Dhabi World Pro odbywała się rywalizacja w królewskiej dywizji czarnych pasów adult. Za nami mnóstwo dynamicznych i ciekawych walk, które między innymi doprowadziły naszego rodaka Adama Wardzińskiego do finału kategorii 94 kg, który dziś około godziny 14:00 naszego czasu zawalczy z Kaynanem Duarte.

Nie obyło się także bez niespodzianek, które zniweczyły plany potencjalnych faworytów kategorii. W 77 kg jeden z bezwzględnych faworytów Levi Jones-Leary musiał uznać wyższość brytyjskiego Olivera Lowell z którym spotkał się jeszcze przed ćwierćfinałem i dał się złapać na balaszkę na kolano. Lowell to czarny pas trenujący z braćmi Estima, który już dziś stanie do finałowej walki z Tommym Langakerem. Na swojej drodze do finału pokonał także takich zawodników jak Bradley Hill oraz Darragh O’Connail.

Nie jesteśmy w stanie ogarnąć co się dzieje w głowie Erbertha Santos. W głównej rywalizacji wygrał z Bilarovem przez poddanie, a następnie przegrał na punkty w półfinale z Kaynanem Duarte. To co stało się w walce o trzecie miejsce było kolejnym dowodem na to, że Erberthowi wciąż trudno ogarnąć przebieg walki. W walce repasażowej spotkał się z zawodnikiem GB Antonem Minenko. Od samego początku Erberth walczył inaczej niż zawsze, rezygnując z klasycznej, agresywnej stójki i wskakując do trójkąta. Minenko jednak umiejętnie wybronił poddania i po dalszej bitce panowie wypadli za matę. Następna akcja ze stójki to kolejne wciągnięcie do gardy przez Santosa, które jednak nie zaowocowało żadną dalszą akcją. W którymś momencie przy obronie gardy Erberth zaczął mówić sam do siebie, a następnie wciągnął przeciwnika do pozycji bocznej. Nie minęła dłuższa chwila jak po raz kolejny odklepał pozycję. To już kolejny raz, kiedy kontrowersje nie przestają być marką tego zawodnika.

 

CO JEST KULANE?

Przeczytaj także