
Przeczuwałem, że nie będę wybitnym zapaśnikiem, więc poświęciłem się BJJ.. mówi Justin Rader, czarny pas BJJ pod Rafaelem Lovato Jr. Zmiana dyscypliny wyszła mu na dobre. Do najważniejszych sukcesów Amerykanina może zaliczyć złoto z Worldsów NO GI zdobyte w 2010 roku oraz dwa srebrne medale z tej samej imprezy w czarnych pasach z 2011 i 2012 roku
O swoich zapasach
Nad moimi zapasami pracuję całe życie. Mój ojciec zaprowadził mnie na zapasy, gdy miałem 4-5 lat. W moim ostatnim roku liceum zostałem vice mistrzem zapasów swojego rocznika. Jednak czułem, że nie będę w zapasach odnosić dalszych sukcesów, więc postanowiłem zamienić je na BJJ. Patrzę teraz na to i wiem, że źle wtedy myślałem. Nie żałuję tej decyzji, ponieważ dzięki temu mogłem rozwijać swoje BJJ. Treningi pod okiem Rafaela Lovato Jr rozpocząłem mając około 12 lat. W tamtym czasie trenowałem zapasy i startowałem na zawodach oraz ćwiczyłem jiu jitsu. Obecnie w dalszym ciągu moją najmocniejszą stroną są zapasy i staram się je wykorzystywać najlepiej jak potrafię na turniejach BJJ.
Którą walka na zawodach BJJ najbardziej wspominasz i dlaczego?
Najbardziej wspominam walkę z Samuelem Braga, która odbyła się na turnieju New York Ultimate Absolute. Samuel Braga jest jednym z najlepszych czarnych pasów w swojej kategorii i posiadaczem wielu tytułów. To była szalona walka w której było wiele prób poddań. Po 20 minutach walki udało mi się wygrać na pkt. Druga walka jaką pamiętam jest z Carlosem Holanda na Worldsach No Gi w czarnych pasach. Był to mój pierwszy start w tej dywizji, niecałe trzy miesiące wcześniej zostałem promowany na ten stopień. Po bardzo wyrównanej walce wygrałem na punkty i mogłem cieszyć się z pierwszego złotego medalu w czarnych pasach. Był to dla mnie bardzo szczególny moment, ponieważ mój mistrz Rafael Lovato także zdobył złoty medal w czarnych pasach.
Twoje ulubione obalenie zapaśnicze?
Najczęściej stosuję obalenie po dojściu do jednej nogi, ale lubię także wejście do dwóch nóg zakończone w pozycji bocznej.
Czy kiedykolwiek zostałeś na turnieju BJJ obalony?
Nikt nie jest doskonały. Tak zostałem obalony. Było to w 2008 roku na turnieju Grapplers Quest przez Wilsona Reisa, który świetnie opanował dojście do jednej nogi po przeprowadzce. W tej walce obalił mnie dwa razy, gdy mi ta sztuka udała się tylko raz.
Co sądzisz o rywalizacji w BJJ w dzisiejszych czasach?
Myślę, że przepisy powinny pokrywać się w z filozofią BJJ. W dzisiejszych czasach mamy wiele turniejów z różnymi zasadami. Po pierwsze zrezygnowałbym z przyznawania punktów przewag. Rozumiem, że ma to nagradzać zawodników za agresywny styl podczas walki, ale wcale nie uważam, że wygląda to tak jak powiedziałem. Moim zdaniem nie powinno nagradzać się zawodników za to, że prawie udało im się poddać rywala lub zająć pozycję. W przypadku walk, które kończą się remisem powinno stosować się dogrywki do złotego punktu. Należy także zrobić coś z takimi pozycjami jak 50/50 Nie twierdzę, że są one złe, ale powinny używane w celu ataków a nie zwłoki i spowalniania tempa walki. Jeśli zawodnik nagminnie ją stosuje by grać i nie wykazuje żadnych ruchów powinien być za to karany. Chciałbym także by w BJJ wprowadzono coś na zasadzie ligi akademickiej tak jak w zapasach. Myślę, że poziom rywalizacji na pewno by się podniósł.



