Niczym bomba spadła na nas wiadomość o wrześniowych występach naszych zawodników za granicą. Już 7 września podczas kolejnej gali brytyjskiej organizacji GrappleFest dwójka naszych reprezentantów stanie do walki z mocnymi zawodnikami. Nie ma tajemnicy, że takie nazwiska jak Kamil Wilk i Mateusz Szczeciński to czołówka submission grapplingu w naszym kraju, a przede wszystkim specjaliści od leglocków.
Kamil Wilk stanie przed największym wyzwaniem w swojej dotychczasowej karierze, gdyż jego przeciwnikiem będzie sam Paulo Miyao. Tego nazwiska nie trzeba nikomu przedstawiać, a jak dotychczas jedynym Polakiem, który walczył z Miyao był Janek Andrejczuk podczas finałów ADCC w Finlandii. Wilku będzie miał okazję zmierzyć się z jednym z najlepszych zawodników tej kategorii wagowej w grze i mamy nadzieje, że uda mu się pomścić Janka i otworzyć sobie drzwi do dalszej kariery.
Po raz pierwszy za granicą zadebiutuje Mateusz Szczeciński, który wraca do rywalizacji po kontuzji żeber. Ostatni występ Mateusza na PP w Grapplingu pokazał, że nadal jest on w wyśmienitej dyspozycji, a jego taktarowy śnią się po nocach przeciwnikom. Na wrześniowej gali Szczeciński zmierzy się z Seanem McDonagh, który jest dwukrotnym Mistrzem Europy IBJJF i czarnym pasem z teamu Gracie Barra.
Dodatkowo na gali zawalczy Mariusz Domasat mieszkający i trenujący na stałe w Wielkiej Brytanii, główny trener Husaria Team Naas. Jego przeciwnikiem będzie Adam Ellis, a walka odbędzie się w kategorii wagowej poniżej 100 kg.



