Krzysztof Łukaszewicz o wizycie w Japonii

duel

Znany ze swojego zamiłowania do podróżowania Krzysztof Łukaszewicz tym razem odwiedził Japonię o której zawsze marzył. Korzystając z okazji tak jak przystało na prawdziwego chwytacza Krzychu odwiedził Tokijski Gym Paraestra Hachioji, gdzie treningi prowadzi Masanori Kanehara ( 21-10-5 ) W środku relacja z krótkim filmikiem.

Zawsze marzyłem o podróży do Japonii i moja wspaniała żona pomogła mi je spełnić kupując mi na urodziny bilet. Wyjazd był czysto turystyczny, zwiedziliśmy Tokyo, Kioto, Osaka, Nara oraz Yokohama. Grafik był bardzo napięty ale dzięki uprzejmości znajomego udało mi się wybrać na trening do gymu Paraestra Hachioji. Gym znajduje się godzinę metrem od jednego z centrów Tokio i mało brakowało a bym tam nie trafił. Spóźniłem się na trening MMA, ale wziąłem jeszcze udział w luźnych sparringach. Potem był trening grapplingu podczas którego miałem przyjemność pokulać się z prowadzącym tam zajęcia Masanori Kanehara (rekord 25-10-5; walczył między innymi w Pancrase, Deep, K-1 Dynamite i Sengoku). Bardzo cieszyłem się, że nie musiałem robić z nim też stójki uderzanej, bo z tego co widziałem bezlitośnie obijał swoich sparingpartnerów. Natomiast jeżeli chodzi o grappling myślę, że Polska nie ma się czego wstydzić. W gymie trenuje kilku aktywnych zawodników MMA, ale na treningi przychodzą również osoby początkujące. Japończycy to naród niezwykle uprzejmy i wszyscy traktowali mnie bardzo dobrze, mimo że czasem ciężko nam się było dogadać. Na treningu był również człowiek z charakterystycznymi tatuażami  Po treningu wszyscy dokładnie powycierali i poodkładali na miejsce sprzęt a potem chwycili za mopy i zabrali się do sprzątania maty. Poniżej krótka zajawka z treningu. Pozdrowienia dla czytelników Grappler Info.

CO JEST KULANE?

Przeczytaj także