Mahamed Aly: Ciężko trenujcie a sukces przyjdzie w odpowiednim momencie

Mahamed Aly jest posiadaczem brązowego pasa BJJ zaledwie od ośmiu miesięcy a na swoim koncie ma już kilka spektakularnych sukcesów, takich o których spore grono zawodników może tylko pomarzyć. Początek roku rozpoczął z wysokiego C wygrywając Mistrzostwa Europy BJJ w Lizbonie. Brazylijczyk po cichu liczył na podobny sukces na Worldsach,jednak w jego realizacji mogła przeszkodzić kontuzja jakiej nabawił się w trakcie przygotowań. Na jego szczęście do Kalifornii przyjechał w świetnej formie którą w dużej mierze zawdzięczał treningom u Lloyda Irvina. Ten młody zawodnik bardzo chwali i ceni sobie współpracę z kontrowersyjnym Amerykaninem,który według Mahameda doskonale potrafi wpłynąć na zawodnika,kiedy ten ma problemy z motywacją lub ma jej aż za dużo przez co często się przetrenowuje. Brazylijczyk w drodze po dwa złote medale na Worldsach musiał pokonać kilku świetnych zawodników w tym aktualnego mistrza świata brązowych pasów w kategorii ciężkiej. Jego finałowa batalia z Guioherme Augusto była bardzo emocjonująca i dostarczyła wiele dramaturgii. Mahamed wyszedł z niej zwycięsko,lecz z maty schodził kulejąc. Wykazał się wielkim charakterem,gdy rywal ciągnął mu klucz na stopę. Jednak determinacja oraz pragnienie złotego medalu pomogły mu przezwyciężyć te ciężkie momenty i odwrócić losy walki na swoją korzyść. Po wygraniu Worldsów nie popada w hura optymizm i zna swoje miejsce w szeregu. Uważa że to był po prostu jego wielki dzień i wie,że oprócz niego jest jeszcze kilku innych znakomitych zawodników których stać na takie sukcesy. Jak widać Brazylijczyk ma cechy prawdziwego mistrza, wielu zawodnikom po dużych sukcesach woda sodowa uderza do głowy, a ego rośnie jak na drożdżach 🙂 Jeden z jego celów wygrana na Worldsach został zrealizowany,jednak to dopiero początek. Medale dla niego są ważne ale nie najważniejsze,przede wszystkim zamierza rozwijać swoje Jiu Jitsu i dążyć do doskonałości.

CO JEST KULANE?

Przeczytaj także