Kilka miesięcy temu na usta wszystkich wrócił Marcelo Garcia, który w jednym z wywiadów przyznał, że bardzo chciałby wrócić do rywalizacji sportowej. Aktualnie w wieku 36 lat Marcelo przez wielu uważany jest za najlepszego grapplera wszechczasów. Garcia sam przyznaje jednak, że dzisiejsza otoczka rywalizacji pozbawiona jest szacunku do przeciwnika i jest to według niego niedopuszczalne. Przypominamy, że jakiś czas temu Marcelo wyrzucił z akademii Dillona Danis i Manshera Khere właśnie za tego typu zachowania.
Wszyscy spodziewają się, że Marcelo wystąpi na jednej z gal organizacji Kasai Pro, która swoje gale organizuje w Nowym Jorku. W jednej z ostatnich wypowiedzi stwierdził, że nie ma konkretnego eventu na którym chciałby walczyć, a bardziej musi on spełniać pewien warunek:
„Chciałbym walczyć na jakimś dużym evencie, który dobrze traktuje i szanuje wszystkich zawodników. Na evencie, który nie promuje trash talku wśród swoich zawodników i braku wzajemnego szacunku. Takie coś mnie interesuje.”
Już za tydzień trójka zawodników z akademii Marcelo w postaci Marcosa Tinoco, Matheusa Diniza i Matheusa Lutesa stanie do rywalizacji na turnieju kwalifikacyjnym Spyder Invitational, który odbędzie się w Nowym Jorku. Każdy z nich zawalczy superfight, który ma zapewnić miejsce na turnieju głównym Spyder w Korei. Diniz zawalczy z koreańskim czarnym pasem, Lutes z purpurowym talentem z GFT natomiast największe wyzwanie przed Marcosem Tinoco, który zmierzy się z Claudio Calasansem.



